Reklama

„Siłę czerpię z wiary”

Niedziela świdnicka 3/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jarosław Komorowski: - Bardzo proszę, aby Pan się przedstawił, powiedział kilka słów o sobie.

Bogusław Szpytma: - Zacznę od rodziny: jestem mężem, mam wspaniałą i mądrą żonę, mamy trójkę dzieci: Filipa, Piotra i Marysię. Rodzina jest dla mnie motorem, jest tym, co daje mi siłę, co mnie niejako napędza, daje mi motywację do pracy i do życia. Poza tym czuję się polonistą - jestem autorem kilku książek i kilkudziesięciu artykułów, w tym jednego programu literackiego. A zawodowo jestem samorządowcem i to jest moja zawodowa pasja.

- Panie Bogusławie, należy Pan do Kościoła rzymskokatolickiego, jest Pan ochrzczony. Jaki wpływ na Pana pracę ma wyznawana przez Pana wiara?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Nie podjąłbym się zadania w samorządzie, które dziś oceniam, jako bardzo trudne i ponad siły jednego człowieka, gdybym nie czerpał siły z wiary. Właściwie codziennie muszę być na Eucharystii, aby pozbierać myśli i z innej perspektywy spojrzeć na rzeczy bieżące. Jest to spojrzenie z miejsca najważniejszego, gdzie panuje pokój, gdzie kierunki są jasne, gdzie jest tyle siły. Inaczej nie wyobrażam sobie mojej pracy, jest to część mojego obowiązku.

- Czy trudno jest opowiadać się za wartościami chrześcijańskimi, będąc burmistrzem miasta?

Reklama

- Nie. W moim przypadku nie. Uważam, że każdy człowiek powinien mieć wypracowany pewien światopogląd i powinien być na tyle odważny, żeby nie wstydzić się pokazywać go na zewnątrz. Oczywiście, staram się nie epatować, nie pokazywać w jakiś efektowny sposób swojej pobożności. Z drugiej jednak strony nie ukrywam wyznawanej przez siebie wiary, na przykład, kiedy siadam do wspólnego stołu, staram się czynić znak krzyża, kiedy rozpoczynam jakąś podróż, czynię to samo. Są to gesty, które upewniają mnie i przypominają mi o tym, że jestem w kontakcie z Kimś większym niż ja sam.

- Kłodzko to miasto bogate w historię i w zabytki. Największe i najstarsze zabytki to kościoły, w których posługę pełni kilkunastu kapłanów. Jakie owoce przynosi współpraca z tutejszymi parafiami i na jakich płaszczyznach się ona odbywa?

Reklama

- Współpraca z kłodzkimi parafiami jest wielopłaszczyznowa. Ale należy mówić także szerzej, o współpracy Kościoła z instytucjami samorządowymi. Mam na myśli na przykład prowadzenie przez „Caritas” stołówki i jadłodajni w Kłodzku. Współpraca z parafiami dotyczy wychowania młodzieży, razem z parafiami organizujemy obchody świąt narodowych i kościelnych. Jesteśmy także na dobrej drodze przy zakładaniu poradni rodzinnej. Z drugiej strony myślę, że warto by się zastanowić nad miejscem Kościoła w życiu społecznym. Jestem przeciwnikiem tezy, że Kościoła nie powinno być w polityce, nie powinno być w życiu społecznym... Właśnie powinien być, jak najbardziej, choć oczywiście na swoim miejscu i spełniając swoją, jakże ważną rolę. Kościół często pełni bardzo niewdzięczną rolę, rolę jakby „skanera”, który mówi, czy w danej sprawie można iść dalej, czy trzeba się zatrzymać, a może wręcz wycofać. Jest to bardzo trudna i niewdzięczna rola, która dla poszczególnych ludzi Kościoła często jest obciążeniem. Ze Starego Testamentu pamiętamy proroków, którzy często krzyczeli „biada!” i przez to nie mieli wesołego losu. Myślę, że dziś Kościół jest w podobnej sytuacji i dlatego tym bardziej trzeba cenić głos, który ma odwagę mówić prawdę.

- Kłodzko, podobnie jak inne miasta, boryka się z problemami, jak choćby bezrobocie czy problemy mieszkaniowe. Jakie kroki podejmuje Pan wraz z Radą Miasta, aby zaradzić tym sytuacjom?

- Odpowiedź na to pytanie widzę na dwu płaszczyznach: po pierwsze sprawa zabezpieczenia socjalnego, do którego gmina jest zobowiązana. Druga płaszczyzna to rozwój. Wiem, że będą różne głosy: kiedy mamy do czynienia z trudną sytuacją materialną, to jak tu mówić o rozwoju? Tak, ale tym, bardziej trzeba powiedzieć: najpierw rozwój, bo on da miejsca pracy, bo on da pieniądze, a w konsekwencji ludzie będą mogli sobie kupić mieszkania lub na początku je wynająć, aby zabezpieczyć swój los. Poza tym, będą aktywną częścią społeczności.

- Co, Pana zdaniem, jest tym, co buduje wspólnotę, zwłaszcza wspólnotę miejsca; co można zrobić, aby ludziom mieszkającym obok siebie żyło się lepiej?

Reklama

- Społeczności lokalnej, takiej, jaką jest miasto potrzebni są liderzy, którzy zapalą swoje mini - społeczności do działania. Potrzebne są osoby, które posiadają wulkan optymizmu i Himalaje poczucia, że w tym miejscu warto jest żyć i działać. Tylko na takich ludziach, którzy są w stanie dać coś z siebie innym, można budować. Różne przychylne mechanizmy czekają na aktywne i pomysłowe osoby. Wiele spraw na pozór niemożliwych udało mi się zrealizować właśnie dzięki temu, że na swojej drodze życia spotkałem takich ludzi.

- Nie tak dawno temu minął kolejny rok - 2007. Z których osiągnięć minionego roku jest Pan najbardziej dumny?

- Cieszę się niezmiernie, że odzyskaliśmy Twierdzę, że stała się ona własnością miasta. Cieszę się także z tego, że udaje mi się współpraca z Radą Miasta, choć jest to czasami trudne. Udało nam się zbudować boisko przy Szkole Podstawowej nr 6 w Kłodzku. To boisko będzie czynne już na wiosnę. Kolejny powód do radości to fakt, iż przy ulicy Łukasińskiego uruchomimy dom socjalny na trzydzieści pięć mieszkań. Jesteśmy przygotowani do pozyskania środków unijnych: mamy partnerów, tworzone są programy, udało mi się także zbudować zespół, który będzie te środki pozyskiwał. Cieszę się, że pewien pomysł, który na początku wydawał się prawie niemożliwy, zaczyna nabierać realnych kształtów - mówię o kolei linowej. Cieszę się, że 6 grudnia widziałem na rynku miasta w oczach ludzi błysk radości, dumy i nadziei; dumy z tego, że się mieszka w pięknym miejscu i należy się do społeczności, która ma szansę na rozwój. Cieszę się, gdy widzę na lodowisku w rynku mnóstwo dzieci i rodziców, którzy mają wreszcie, gdzie wyjść po południu.

- Kończąc rozmowę, prosimy o skierowanie słów życzeń na nowy rok do mieszkańców Kłodzka, ale również do wszystkich diecezjan diecezji świdnickiej.

- Pragnę przede wszystkim złożyć życzenia mieszkańcom Kłodzka: życzę im siły, która będzie w stanie „zmienić oblicze tej ziemi”, miejsca, które jest nam dane, ale i zadane. A zwracając się do mieszkańców diecezji świdnickiej, życzę wszystkim, abyśmy poczuli się jednością. Korzystając z okazji, bardzo dziękuję bp. Ignacemu Decowi za ogromną pracę, którą wykonuje dla dobra Kościoła, również dla dobra mieszkańców Kłodzka. Szczególnie dziękujemy za wielokrotne przyjmowanie zaproszeń do Kłodzka i mam nadzieję na dalszą życzliwość i współpracę.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV: odbudowa Notre-Dame symbolem odrodzenia Kościoła i Europy

2026-09-30 10:49

[ TEMATY ]

katedra Notre‑Dame

odbudowa

Leon XIV

symbol odrodzenia

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Na odrodzenie jako klucz do odczytania swej zakończonej w poniedziałek podróży apostolskiej do Francji wskazał Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Swoją katechezę poświęcił podsumowaniu tej wizyty. Za symbol tego odrodzenia uznał odbudowaną po pożarze katedrę Notre-Dame w Paryżu. „Prawdziwa odbudowa, odnowa Kościoła, której może dokonać jedynie Bóg” - powiedział papież nawiązując do wielkiej Mszy św. na paryskim Place de la Concorde.

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:
CZYTAJ DALEJ

Jesień a duchowy reset

2026-09-29 20:45

[ TEMATY ]

duchowość

Jesień

Karol Porwich/Niedziela

Jesienią wszystko trochę zwalnia. Dni są krótsze, szybciej robi się ciemno, częściej zostajemy w domu. Mamy też więcej okazji, żeby sięgnąć po telefon, włączyć kolejny serial albo bez przerwy przeglądać media społecznościowe. Może więc jesień jest dobrym momentem, żeby trochę inaczej poukładać swój dzień. Nie chodzi o wielkie postanowienia ani o to, żeby nagle zmienić całe swoje życie. Czasem wystarczy kilka minut ciszy, fragment Ewangelii albo różaniec odmówiony bez pośpiechu.

Do czytania Biblii łatwo wracać z myślą, że trzeba mieć dużo czasu. Tymczasem nie zawsze tak jest. Można przeczytać jeden fragment Ewangelii, zatrzymać się przy jednym zdaniu i zastanowić się, co właściwie mówi ono do mnie. Co jest w nim ważnego? Czy przypomina mi o czymś, z czym właśnie się zmagam? A może pokazuje mi coś, czego wcześniej nie zauważałem?
CZYTAJ DALEJ

Jednego dnia dwie wizje Europy – Leon XIV o obronie życia, 11 państw o aborcji

2026-09-30 17:49

[ TEMATY ]

aborcja

Leon XIV

Leon XIV we Francji

Vatican Media/Adobe Stock

Fundacja JEDEN Z NAS alarmuje: 28 września Europa usłyszała dwa skrajnie odmienne przesłania dotyczące człowieka i przyszłości kontynentu. Tego samego dnia, gdy przedstawiciele 11 państw europejskich - w International Safe Abortion Day (Międzynarodowy Dzień Bezpiecznej Aborcji) - wezwali do przyjmowania prawa i polityk zwiększających dostęp do aborcji oraz wskazali na działania na rzecz jej dekryminalizacji, papież Leon XIV, przemawiając we Francji, jednym z państw wymienionych w tej deklaracji, wezwał młodych Europejczyków, aby miłowali życie, zakładali rodziny, przyjmowali dzieci i bronili godności każdego człowieka „od pierwszej chwili życia w łonie matki aż po ostatnie tchnienie”.

Wspólną deklarację ogłosili ambasadorowie, wysłannicy i rządy Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Islandii, Litwy, Luksemburga, Niderlandów, Norwegii, Hiszpanii i Szwecji. Dokument opublikował rząd Niderlandów 28 września, z okazji Międzynarodowego Dnia Bezpiecznej Aborcji. Sygnatariusze uznają dostęp do aborcji za istotny dla autonomii cielesnej, równości płci, praw człowieka, demokracji i powszechnej ochrony zdrowia. Wzywają do prawa i polityk wspierających dostęp do „safe abortion care” (bezpiecznej opieki aborcyjnej) oraz do ochrony środowisk działających na rzecz dekryminalizacji aborcji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję