Reklama

Aktualności

Papież na „Regina caeli”: miłość do Jezusa wyraża się w przestrzeganiu przykazań

Miłość do Jezusa wyraża się w przestrzeganiu przykazań Bożych. Mówił o tym papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Regina caeli”, transmitowaną z biblioteki Pałacu Apostolskiego w Watykanie.

[ TEMATY ]

Franciszek

Regina Caeli

Grzegorz Gałązka

Ojciec Święty przypomniał, że „Jezus wiąże miłość do Niego z przestrzeganiem przykazań”. Miłość ta „nie wyczerpuje się w pragnieniu Go albo w uczuciu, lecz wymaga gotowości pójścia Jego drogą, czyli pełnienia woli Ojca”, która streszcza się „w przykazaniu wzajemnej miłości”.

Papież podkreślił, że Jezus nie powiedział: „Miłujcie mnie, tak jak ja was umiłowałem”, ale „miłujcie się wzajemnie, tak jak ja was umiłowałem”. - On nas miłuje, nie żądając od nas wzajemności i pragnie, aby ta Jego bezinteresowna miłość stała się konkretną formą życia wśród nas: taka jest Jego wola – powiedział Franciszek.

Reklama

Wskazał, że iść tą drogą pomaga Duch Święty, „będący darem Bożej miłości, który zstępuje do serca chrześcijanina”. Jest to jednak „możliwe, gdy trwamy w posłuszeństwie Duchowi Świętemu”, tak aby „poprzez swoją czynną obecność” mógł przemieniać nasze serca, otwierając je „na prawdę i miłość”.

Odnosząc się do słów Jezusa: „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania”, papież zwrócił uwagę, że przykazania te „nie są nam dane jako rodzaj lustra, w którym można zobaczyć odzwierciedlenie naszych nędz i niekonsekwencji”. - Przeciwnie, słowo Boże jest nam dane jako słowo życia, które przemienia, które odnawia, które nie sądzi, by potępiać, ale uzdrawia, a którego celem jest przebaczenie. Słowo będące światłem dla naszych kroków. I to wszystko jest dziełem Ducha Świętego! – przekonywał Ojciec Święty.

2020-05-17 13:22

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek przed Regina Coeli: wybierzmy drogę Boga, a nie egoizmu i stawiania warunków

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Regina Coeli

Regina Caeli

źródło: vaticannews.va

Do zaniechania krążenia wokół własnego ja, wokół rozczarowań z przeszłości, niezrealizowanych ideałów, i pójścia drogą Boga, która jest bezwarunkowym „tak” – zachęcił papież przed wielkanocną modlitwą „Regina Coeli”, odmawianą w bibliotece Pałacu Apostolskiego.

W swoim rozważaniu Ojciec Święty nawiązał do czytanego w trzecią niedzielę wielkanocną fragmentu Ewangelii (Łk 24,13–35) mówiącym o spotkaniu Jezusa z uczniami zmierzającymi do Emaus. Franciszek podkreślił kontrast między smutkiem, z jakim przebywali oni za dnia drogę wiodącą w dół z Jerozolimy do Emuas, a radością trudniejszej i bardziej wyczerpującej nocnej drogi powrotnej, po ich spotkaniu z Jezusem zmartwychwstałym.

Papież zauważył, że także my mamy do wyboru drogę smutku, paraliżu i rozczarowań, gdy krążymy wokół swego „ja”, albo drogą radości, kiedy na pierwszym miejscu stawiamy Jezusa i braci czekających na Jego nawiedzenie.

„Punktem zwrotnym jest przejście od myśli o moim ego do rzeczywistości mojego Boga; przejście – używając innej gry słów - od «jeśli» do «tak»” – podkreślił Franciszek.

Ojciec Święty zaznaczył, że ta zmiana wymaga po pierwsze, otwarcia naszego serca Jezusowi, powierzając Mu brzemiona, trudy, rozczarowania życia; po drugie, słuchania Jezusa - trzeba wziąć do ręki Ewangelię, przeczytać już dzisiaj ten fragment, w rozdziale dwudziestym czwartym Ewangelii św. Łukasza; po trzecie, modlitwy do Jezusa, by pozostał z nami.

„Wybierzmy drogę Boga, a nie drogę ego; drogę «tak», a nie drogę «jeśli». Odkryjemy, że nie ma nic niespodziewanego, nie ma drogi pod górę, nie ma nocy, w których nie można by spotkać Jezusa” – powiedział papież przed odmówieniem modlitwy „Regina Coeli” i udzieleniem apostolskiego błogosławieństwa.

Publikujemy treść papieskiego wystąpnienia

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiejsza Ewangelia, osadzona w dniu Wielkanocy, opowiada o słynnym wydarzeniu dwóch uczniów z Emaus (por. Łk 24, 13-35). Jest to historia, która zaczyna się i kończy w drodze. To wyjście uczniów, którzy będąc smutni z powodu zakończenia historii Jezusa, opuszczają Jerozolimę i wracają do domu, do Emaus, idąc około jedenastu kilometrów. Jest to podróż dokonywana w ciągu dnia, a znaczna jej część wiedzie w dół. I jest także droga powrotna: kolejne jedenaście kilometrów, ale przebyte o zmroku, z częściowo pod górę po zmęczeniu trasą wyjściową. Dwie podróże: jedna łatwa w ciągu dnia, druga męcząca w nocy. Jednak pierwsza ma miejsce w smutku, a druga w radości. W pierwszej jest Pan idący obok nich, ale oni Go nie rozpoznają; w drugiej już Go nie widzą, ale czują, że jest blisko nich. W pierwszej są przygnębieni i pozbawieni nadziei; w drugiej biegną, by zanieść innym wspaniałą nowinę o spotkaniu ze zmartwychwstałym Jezusem.

Te dwie różne drogi owych pierwszych uczniów mówią nam, dzisiejszym uczniom Jezusa, że w życiu mamy przed sobą dwa przeciwstawne kierunki: jest droga tych, którzy, jak ci dwaj wychodząc, dają się sparaliżować rozczarowaniami życia i smutni idą dalej; i jest też droga tych, którzy nie stawiają siebie i swoich problemów na pierwszym miejscu, ale Jezusa, który nas nawiedza i braci, którzy czekają na Jego nawiedzenie, to znaczy braci oczekujących, że się o nich zatroszczymy. Oto punkt zwrotny: przestać krążyć wokół własnego ja, wokół rozczarowań z przeszłości, niezrealizowanych ideałów, tylu złych rzeczy, które wydarzyły się w naszym życiu. Często jesteśmy ogarnięci nieustannym krążeniem wokół nich,. Trzeba to porzucić i iść dalej patrząc na najwspanialszą i najprawdziwszą rzeczywistość życia: Jezus żyje i mnie kocha. To jest najwspanialsza rzeczywistość. I mogę uczynić coś dla innych, to rzeczywistość piękna, pozytywna, jasna. Punktem zwrotnym jest przejście od myśli o moim ego do rzeczywistości mojego Boga; przejście – używając innej gry słów - od „jeśli” do „tak”. Co to oznacza?: „Gdyby to On nas wyzwolił, gdyby Bóg mnie wysłuchał, gdyby życie potoczyło się tak, jak chciałem, gdybym miał to i tamto...” – wszystko tonem narzekań. To „jeśli” nie pomaga, nie jest owocne, nie pomaga ani nam, ani też innym. Oto nasze „jeśli”, podobne do tych jakie wyrażało dwóch uczniów. Ale oni przechodzą na tak: „Tak, Pan żyje, On idzie z nami”. Tak, teraz, a nie jutro, wyruszamy, aby Go głosić”. „Tak, mogę to zrobić, aby uczynić ludzi szczęśliwszymi, aby uczynić ludzi lepszymi, aby pomóc wielu ludziom. Tak, tak, mogę”. Od „jeśli” do „tak”, od narzekania do radości i pokoju, bo kiedy narzekamy, nie jesteśmy radośni; tkwimy w szarości, w tej szarej atmosferze smutku. A to nie pomaga ani nie pozwala nam dobrze się rozwijać. Od „ja” do „tak”, od narzekania do radości służby.

Jak dokonała się w uczniach ta zmiana biegu z „ja” na Boga, z „jeśli” na „tak”? Spotkając Jezusa: dwaj uczniowie z Emaus najpierw otwierają przed Nim swoje serca; potem słuchają Go, jak wyjaśnia im Pismo Święte; potem zapraszają Go do domu. Są to trzy kroki, które również my możemy podjąć w naszych domach: po pierwsze, otworzyć nasze serca Jezusowi, powierzając Mu brzemiona, trudy, rozczarowania życia, powierzyć jemu „jeśli”; po drugie, słuchać Jezusa, wziąć do ręki Ewangelię, przeczytać już dzisiaj ten fragment, w rozdziale dwudziestym czwartym Ewangelii św. Łukasza; po trzecie, pomodlić się do Jezusa tymi samymi słowami co ci uczniowie: „Panie, «zostań z nami» (w. 29): Panie pozostań ze mną, z nami wszystkimi, bo Ciebie potrzebujemy, żeby znaleźć drogę”. A bez Ciebie jest noc.

Drodzy bracia i siostry, w życiu zawsze jesteśmy w drodze. I stajemy się tym, do czego zmierzamy. Wybierzmy drogę Boga, a nie drogę ego; drogę „tak”, a nie drogę „jeśli”. Odkryjemy, że nie ma nic niespodziewanego, nie ma drogi pod górę, nie ma nocy, w których nie można by spotkać Jezusa. Niech Matka Boża, Matka Drogi, która przyjmując Słowo, uczyniła z całego swojego życie jedno „tak” dla Boga, wskaże nam drogę.

CZYTAJ DALEJ

Marsz dla Życia i Rodziny już w najbliższą niedzielę

Już 20 września w niedzielę ulicami stolicy przejdzie Marsz dla Życia i Rodziny. Organizatorzy zapraszają wszystkich zainteresowanych o 12:00 na Plac Zamkowy. Następnie po okolicznościowych przemówieniach, prorodzinna manifestacja wyruszy w kierunku kościoła Świętego Krzyża. Wśród uczestników będą m.in. kurator Barbara Nowak, ks. Dominik Chmielewski, a także niezwykły gość specjalny.

„Wspólnie brońmy rodziny” to hasło tegorocznego Marszu dla Życia i Rodziny, który zaplanowano na niedzielę 20 września w Warszawie. Organizatorzy z Centrum Życia i Rodziny zapowiadają, że będzie to manifestacja przywiązania do wartości prorodzinnych oraz afirmująca rodzinę oraz instytucję małżeństwa i wartości pro life. Jednak jak wskazuje Paweł Ozdoba, prezes organizacji, tegoroczny marsz będzie miał dwa wymiary.

– Tak jak w latach ubiegłych chcemy stawiać na promocję rodziny jako wspaniałej wartości, na której oparty jest nasz ład cywilizacyjny, która jest elementem naszego naturalnego porządku. Chcemy również afirmować małżeństwo oraz domagać się zwiększenia prawnej ochrony życia dzieci nienarodzonych. Zresztą w komisjach sejmowych znajduje się projekt „Zatrzymaj Aborcję”, którego przyjęcie oznaczałoby zlikwidowanie tzw. przesłanki eugenicznej i statystycznie uratowanie blisko 1000 istnień ludzkich rocznie

– wskazuje Paweł Ozdoba.

Jednak jak dodaje, to nie jedyny aspekt, na którym chcą się skupić organizatorzy Marszu. Szef Centrum Życia i Rodziny wskazuje bowiem na hasło tegorocznej manifestacji: „Wspólnie brońmy rodziny”. – Dostrzegamy, że rodzina stała się dziś obiektem ataków ze strony liberalnych i lewicowych ideologii. Chcemy postawić temu tamę i nie dopuścić do zanegowania rodziny i zniszczenia instytucji małżeństwa – mówi Paweł Ozdoba. Precyzuje, że strona społeczna musi reagować już dziś, ponieważ „rewolucyjna agenda” coraz silniej przedziera się do naszej codzienności, także dzięki wsparciu zachodnich koncernów medialnych. Prezes fundacji dodaje również, że Marsz dla Życia i Rodziny nie jest skierowany przeciwko komukolwiek, ale jest wyrazem sprzeciwu wobec nachalnej i agresywnej promocji ideologii sprzecznych z wartościami chrześcijańskimi.

Warto dodać, że na początku Marszu dla Życia i Rodziny głos zabierze m.in. Barbara Nowak, małopolska kurator oświaty, która zasłynęła swoją odważną postawą i tym, że przeciwstawia się promocji ideologii gender w szkołach.

Niezwykłym punktem programu tegorocznego Marszu dla Życia i Rodziny będzie również Msza święta sprawowana o godz. 13:00 dla wszystkich uczestników manifestacji. Organizatorzy zapraszają do wspólnej modlitwy podczas Mszy świętej, którą zaplanowano w kościele pw. Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Celebrował ją będzie ks. Dominik Chmielewski. Tuż po Mszy świętej zaplanowano również krótką konferencję, którą wygłosi do wszystkich zebranych.

Organizatorzy zapowiadają również, że w Marszu dla Życia i Rodziny weźmie udział niezwykły gość specjalny, choć nie precyzują o kogo chodzi. – Niestety jeszcze nie możemy zdradzić, kto zaszczyci nas swoją obecnością, ale zapewniam wszystkich, że będzie bardzo ciekawie. Zachęcam, by być z nami w niedzielę na Placu Zamkowym – mówi Ozdoba.

Marsz dla Życia i Rodziny odbędzie się 20 września w Warszawie i rozpocznie się o godz. 12:00 na Placu Zamkowym. Finał Marszu zaplanowano pod kościołem Świętego Krzyża, gdzie o 13:00 rozpocznie się Msza święta dla uczestników manifestacji.

Organizatorem wydarzenia jest Centrum Życia i Rodziny. Więcej na: Centrum Życia i Rodziny

CZYTAJ DALEJ

Poseł Wróblewski: Polskę czekają odszkodowania

2020-09-18 11:27

[ TEMATY ]

zwierzęta

Artur Stelmasiak

Przeciwko ustawie tzw. "Piątka dla Zwierząt" głosowało wielu posłów Zjednoczonej Prawicy. Wśród nich cała Solidarna Polska, wielu posłów Porozumienia, ale także politycy Prawa i Sprawiedliwości. Poseł Bartłomiej Wróblewski z PiS, który jest prawnikiem konstytucjonalistą, wydał w tej sprawie oświadczenie.

"Popieram poprawienie losu zwierząt i większość przepisów zmienianej ustawy o ochronie zwierząt, ale kilka z nich idzie za daleko (możliwość ingerencji organizacji społecznych w działalność gospodarczą i prywatność - bez zgody sądu, ograniczenie tzw. uboju rytualnego). Wprowadzają one znaczące ograniczenia konstytucyjnych wolności: prowadzenia działalności gospodarczej, prawa do prywatności i wolności religijnej oraz zasady zaufania obywatela do państwa i stanowionego prawa" - napisał dr Bartłomiej Wróblewski.

"Jestem niemal pewny - i to jest najsmutniejsze - że ograniczenie wolności religijnej, w tym wypadku wobec wyznawców innych religii, zostanie potraktowane jako precedens i będzie wykorzystane w przyszłości do ograniczeń wolności chrześcijan. Są to więc nie tylko racje konstytucyjne, ale i światopoglądowe. Nie bez znaczenia, że dotykają ważnych gałęzi rolnictwa i hodowli, a ich wprowadzenie ograniczy rozwój gospodarczy wsi" - czytamy w oświadczeniu.

"Dlatego kierując się różnymi racjami, choć przede wszystkim sumieniem, zagłosowałem przeciwko zmianie ustawy w zaproponowanym kształcie. Uważam, że w takiej sytuacji należało dopracować te rozwiązania i lepiej wyważyć kolidujące ze sobą wartości m.in. przewidując odpowiednie odszkodowania i okresy przejściowe. Mam nadzieję, że uczyni to Senat. Jeśli nie, przez kolejne lata w licznych sporach sądowych będą to robić Trybunał Konstytucyjny i sądy, a być może także trybunały międzynarodowe. Ostatnia rzecz to brak notyfikacji Komisji Europejskiej, co także naraża nas na wieloletnie procesy sądowe o odszkodowania" - dodaje poseł Prawa i Sprawiedliwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję