Reklama

Niedziela Małopolska

Kraków Łagiewniki

Trzy wskazówki

W tym tygodniu w sanktuarium Bożego Miłosierdzia Msze św. prymicyjne sprawować będą neoprezbiterzy archidiecezji krakowskiej i diecezji bielsko-żywieckiej. W poniedziałek 1 czerwca Eucharystię odprawili ks. Bartłomiej Małek i ks. Szymon Kapłon.

Małgorzata Pabis

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W homilii ks. Kapłon przypomniał, że dwa dni temu wraz z ks. Bartłomiejem w katedrze na Wawelu przyjęli święcenia kapłańskie. - Rektor krakowskiego seminarium zwrócił się do Księdza Arcybiskupa słowami: „Czcigodny Ojcze, święta Matka Kościół prosi, abyś tych naszych braci wyświęcił na prezbiterów”. Tymi słowami rozpoczął się obrzęd święceń, które przyjęliśmy wraz z księdzem Bartłomiejem. Matka Kościół. W naszym języku brzmi to trochę egzotycznie, ponieważ rzeczownik Kościół jest rodzaju męskiego. Jednak w zdecydowanej większości języków Kościół jest rodzaju żeńskiego. Także dlatego, że Kościół jest Matką. Obchodzone dziś święto Matki Kościoła przypomina nam o Maryi, która jest pierwowzorem Kościoła. Skoro Maryja jest wspaniałą Matką, to to samo możemy powiedzieć o Kościele – powiedział.

Reklama

Kapłan zadał pytanie: Co to dla nas oznacza? I rozważając dzisiejsze słowo Boże, dał trzy wskazówki: - Pierwsza z nich znajduje się już w modlitwie dzisiejszego dnia, którą usłyszeliśmy na początku Mszy świętej. Prosiliśmy Boga, by Kościół radował się świętością swoich dzieci. Dla matki nie ma większej radości niż jej dzieci. Matka Kościół może się radować ze swoich dzieci, ale może także przeżywać ból i cierpienie, gdy jego dzieci są daleko. Matką staje się raz na zawsze. Nie da się przestać nią być. Jeśli Kościół rodzi nas do życia przez chrzest i potwierdza to w sakramencie bierzmowania, to oznacza, że już nigdy nie możemy przestać być jego dziećmi. Pięknie mówi o tym św. Paweł, porównując Kościół do ciała. Jeśli staję się jego częścią to oznacza, że mam zadanie, w którym jestem nie do zastąpienia. Jeśli odejdę, to nie będzie tak, że po prostu zniknę. Pozostanie po mnie rana, która będzie krwawiła i ropiała. A zatem Kościół jest naszą matką na zawsze – podkreślił.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jak mówił neoprezbiter, drugą wskazówkę przynosi nam Ewangelia św. Jana: - Uważny czytelnik zauważy wiele znaków: serce przebite włócznią, to że Jezusowi nie łamano goleni, aby wypełniły się słowa Pisma. Św. Jan Ewangelista zostawia tu wiele znaków, które dla ludzi, którym towarzyszyły, którzy je widzieli, były zupełnie niezrozumiałe. Jan, który był pod krzyżem, zapisał te słowa, on je zrozumiał. Dlaczego? Dlatego, że był uczniem, że potrafił się zaangażować. Jeśli ktoś jest mi bliski jak matka, to jego gesty, znaki będą dla mnie ważne. Przecież ci żołnierze widzieli największą rzecz, jaką mogli w życiu zobaczyć i prawdopodobnie przeszła im sprzed oczu i nic z niej nie zrozumieli. Może tak być. Ten sam znak może być dla kogoś znakiem miłości, znakiem Bożej Opatrzności, a dla kogoś innego może pozostać absolutnie niezrozumiały, zbagatelizowany. A zatem druga wskazówka to: zaangażuj się, abyś mógł odczytywać święte znaki, jakie Chrystus zostawił Kościołowi, jakimi są święte sakramenty – powiedział.

Trzecią wskazówką jest słowo, które pojawia się dziś w obydwu czytaniach: „Niewiasta”. - mówił dalej neoprezbiter. - Ewangelista przekazał, że Chrystus nazwał tym słowem swoją Matkę. Każdemu, kto czyta Pismo Święte, na myśl przychodzi sam początek Biblii, który odczytaliśmy dziś w pierwszym czytaniu. To protoewangelia – pierwsza dobra nowina. Choć niewiasta zostanie ugodzona przez węża, ostatecznie ugodzi głowę węża, to znaczy pokona go. Niewiastą, która zwycięża węża grzechu i śmierci, jest Maryja, ale jest nią też Kościół. Oznacza to, że dopóki jesteśmy w Kościele, ostatecznie jesteśmy w zwycięskiej drużynie. Choć wszystko może wołać, że jest dokładnie na odwrót, ostatecznie ta walka została już wygrana na krzyżu.

Kończąc homilię, ks. Kapłon powiedział: - To wspaniałe, że w tym roku Dzień Dziecka jest jednocześnie dniem Matki. Dniem Matki Kościoła, jaką jest Maryja, ale także Matki, jaką jest sam Kościół. Życzę sobie i wam, drodzy bracia i siostry, byśmy odkryli moc dzisiejszych wskazówek: byśmy pamiętali, że każdy z nas w Kościele jest niezastąpiony, i że nigdy nie przestanie on być moją matką, byśmy potrafili zaangażować się w Kościół i dzięki temu mogli odczytać święte znaki, jakie on przekazuje oraz byśmy zawsze pamiętali, że jesteśmy w zwycięskiej drużynie, a trudy, cierpienia i przeciwności są przewidzianą częścią naszej pielgrzymki. Bo czy może być coś piękniejszego niż przebywać w ramionach kochającej Matki?

2020-06-01 09:38

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kto otwiera dłoń, temu otwiera się wnętrze

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Ku wolności wyswobodził nas Chrystus”. Wczorajsze zdanie wraca jako nagłówek całego rozdziału o wolności, a Paweł natychmiast pokazuje, że jest ona dla niego przedmiotem sporu na śmierć i życie: „oto ja, Paweł, mówię wam: jeżeli poddacie się obrzezaniu, Chrystus wam się na nic nie przyda”. Uroczyste „ja, Paweł” brzmi jak podpis pod aktem. Sprawa dotyczy roszczenia, jakie z rytem związano. Kto przyjmuje obrzezanie jako warunek zbawienia, ten „zobowiązany jest wypełnić całe Prawo” i przenosi ufność z Chrystusa na system własnych wykonań. „Zerwaliście z Chrystusem wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie; wypadliście z łaski”. Zdanie o „wypadnięciu z łaski” (exepesate tēs charitos) jest jednym z najpoważniejszych w całym Corpus Paulinum. Łaskę można utracić nie tylko przez rozwiązłość, także przez religijną buchalterię, która chce się przed Bogiem wylegitymować sobą. Alternatywę Paweł opisuje jako oczekiwanie: „my zaś z pomocą Ducha dzięki wierze wyczekujemy spodziewanej sprawiedliwości”. Nadzieja zamiast roszczenia, wyczekiwanie zamiast faktury. Finał daje formułę, która godzi wszystkie spory o wiarę i uczynki, zanim wybuchły: „w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani jego brak nie mają żadnego znaczenia, tylko wiara, która działa przez miłość”, po łacinie fides quae per caritatem operatur. Wiara działa, a działa przez miłość. Scholastyka zrobi z tego wersetu definicję wiary uformowanej (fides caritate formata). Dzisiejszy patron, bł. Honorat Koźmiński, jest ilustracją tej formuły w polskich dziejach. Kapucyn zamknięty przez zaborcę w klasztornej klauzurze, pozbawiony zwyczajnych narzędzi działania, stworzył z konfesjonału dziesiątki ukrytych zgromadzeń bezhabitowych. Wiara, której odebrano wszystko oprócz miłości, znalazła drogę, bo miłość jest drogą, której zamknąć się nie da.
CZYTAJ DALEJ

Bp Lityński do kleryków: Wzrastajcie, pomimo przeszkód – łaski Pana wam nie zabraknie!

2026-10-13 17:48

[ TEMATY ]

inauguracja roku akademickeigo

Wyższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wlkp.

Karolina Krasowska

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.

Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
CZYTAJ DALEJ

Kraków: Pożegnano 415 dzieci martwo urodzonych

2026-10-13 19:54

[ TEMATY ]

Kraków

dzieci martwo urodzone

Duszpasterstwo Rodzin Dzieci Utraconych Archidiecezji Krakowskiej

W krakowskich Podgórkach Tynieckich odbył się pogrzeb dzieci martwo urodzonych. Ceremonia, podczas której pożegnano 415 dzieci, miała miejsce 13 października 2026 roku.

– Istnieje pokusa, żeby powiedzieć, że dzisiaj żegnamy około czterystu dzieci. To jednak byłoby nie w porządku, bo chcemy każdemu z tych czterystu piętnastu dzieci powiedzieć, że o nim pamiętamy – mówił w homilii ks. dr Janusz Kościelniak, diecezjalny duszpasterz Rodzin Dzieci Utraconych. – Każde z tych dzieci utraconych jest konkretnym człowiekiem, który ma swoich rodziców i rodzinę – dodał kapłan.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję