„Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi!” – tymi słowami rozpoczął noc czuwania przed Zesłaniem Ducha Świętego u łódzkich jezuitów bp Ireneusz Pękalski. W sobotni wieczór 30 maja w parafii Najświętszego Imienia Jezus świętowano po raz pierwszy „podwójnie” Wigilię Zesłania Ducha Świętego. Część pierwsza czuwania rozpoczęła się o godz. 19.30 śpiewem oraz modlitwą o Ducha, tradycyjnie już animowaną przez wspólnotę Mocnych w Duchu. Następnie, w liturgii Eucharystycznej bp Ireneusz Pękalski udzielił sakramentu bierzmowania ponad 20 młodym. Młodzież przy parafii oo. Jezuitów w Łodzi przygotowywała się do przyjęcia sakramentu duchowej dojrzałości w grupie, którą sama określiła jako „Pokolenie Świętych”. Nazwą tą młodzi ludzie wyrażali swoje wielkie pragnienia i pasje.
W dalszej części uroczystości Wspólnota Młodość, działająca przy jezuickiej parafii, dołączyła do modlitwy poprzez flagę i gest.
Ze względu na czas pandemii i ograniczoną ilość osób mogących uczestniczyć w uroczystościach kościelnych, ustalono w parafii, że o ile pierwsza część wieczoru „należy” do młodych i bierzmowanych, to druga – do pozostałych wiernych, w szczególności wspólnot i grup modlitewnych działających przy parafii Najświętszego Imienia Jezus w Łodzi. W związku z tym, o godz. 22:00 rozpoczęła się modlitwa i Eucharystia, w której udział wzięli członkowie przyparafialnych wspólnot. Mszę odprawił proboszcz jezuickiej parafii – o. Remigiusz Recław, a modlitwę i śpiew animowała wspólnota Zwiastowanie. Całość spotkania uświetniła diakonia taneczna.
Były dyrektor Radia Watykańskiego, jezuita o. Federico Lombardi podzielił się swoim osobistym świadectwem na temat zmarłego wczoraj ojca Andrzeja Koprowskiego, z którym przez kilkanaście lat ściśle współpracował. Zauważył, że traktował on czas spędzony w rozgłośni papieskiej jako niespodziewany i niezasłużony dar, otrzymany po przejściu poważnej operacji chirurgicznej.
Ojciec Lombardi wspomniał, że Koprowski był osobą o wielkiej duchowości i wierze, posiadającą ogromną rozpiętość kulturową, zawsze z bardzo głęboką perspektywą w kluczu wiary chrześcijańskiej. Zwracał uwagę dziennikarzy na życie Kościoła i Kościołów lokalnych, które zawsze są w ruchu. Często mówił o „dynamizmie w Kościele”.
Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie
Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.
Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
Przeprowadziłam eksperyment i zadałam pytanie Chatowi GPT: Czy masz świadomość, gdzie jesteś? Odpowiedział: Ciekawe pytanie... Nie mam świadomości w takim sensie, w jakim mają ją ludzie — nie czuję, nie mam własnego „ja” ani poczucia miejsca. Działam w cyfrowym środowisku, odpowiadając na Twoje pytania i analizując dane, ale nie „jestem” fizycznie nigdzie. Można powiedzieć, że jestem tu, gdzie mnie używasz — teraz akurat w Twoim urządzeniu lub przeglądarce.
Sam Chat GPT podpowiada, że sztuczna inteligencja tylko analizuje dane, nie jest zaś inteligencją podobną do ludzkiej. Nie ma ona świadomości istnienia, nie ma też… inteligencji! Dlatego należy ją postrzegać nie jako sztuczną formę inteligencji, tylko jako jeden z jej produktów. Właśnie na takie różnice między sztuczną inteligencją a świadomością ludzką zwrócili kilka dni temu uwagę uczestnicy konferencji w Sekretariacie Episkopatu, prezentując polskie tłumaczenie watykańskiego dokumentu nt. sztucznej inteligencji „Antiqua et nova” – adresowanego, co ciekawe, m.in. do duszpasterzy. I właśnie na ten aspekt pragnę zwrócić uwagę: w jaki sposób i w jakich granicach można zastosować sztuczną inteligencję w Kościele.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.