Reklama

Wiara

Jezus obecny w Eucharystii edukuje nas

Dla katolików sakrament Eucharystii stanowi najwyższą wartość, ustanowioną przez Jezusa Chrystusa podczas Ostatniej Wieczerzy (zob. Mt 22, 14-20). Kościół żyje tą prawdą, potwierdzając ją raz po raz w nauczaniu soborów, synodów i kolejnych papieży (w tym artykule autor korzysta z wybranych dokumentów ostatnich trzech papieży, zaznaczając ich wypowiedzi skrótami, a na końcu podając ich opis). Więcej, Kościół żyje Eucharystią która jest jego „źródłem i szczytem”, bo zawiera w sobie całe duchowe dobro, to znaczy samego Chrystusa - Paschę i Chleb żywy, «który przez swoje ożywione przez Ducha Świętego i ożywiające Ciało daje życie ludziom»” (EdE 1). Eucharystia jest „przedziwnym sakramentem”, który jak podkreślał św. Jan Paweł II - zawiera w sobie moc i mądrość potrzebne do zbawienia i ważnego procesu edukacji (Gs 18).

[ TEMATY ]

Eucharystia

Boże Ciało

Bożena Sztajner/Niedziela

4. EDUKACYJNY POTENCJAŁ EUCHARYSTII W KONTEKŚCIE JEJ KOSMICZNEGO WYMIARU

Chociaż Eucharystia jako sakrament jest przeznaczona dla żyjących i ochrzczonych, to jak zauważa św. Jan Paweł II, ma ona wymiar uniwersalny, kosmiczny, bo „jednoczy niebo z ziemią. Zawiera w sobie i przenika całe stworzenie” (EdE 8). Benedykt XVI dopowie, że:

„Substancjalne przekształcenie chleba i wina w Jego Ciało i Jego Krew wnosi do wnętrza stworzenia fundament radykalnej przemiany, coś w rodzaju «nuklearnego rozszczepienia», by użyć znanego dziś obrazu, wnikającego w najskrytszy poziom bytu, przemiany mającej za cel wywołanie procesu przekształcenia rzeczywistości, którego kresem ostatecznym będzie przemienienie całego świata, aż do stanu, w którym Bóg stanie się wszystkim we wszystkich (por. 1 Kor 15, 28)” (SC 11).

Eucharystia jako sakramentem miłości – ma moc przekształcania rzeczywistości. Chrystus bowiem poprzez dar z siebie samego - wszedł w relacje z oczekiwaniami nie tylko całej ludzkości, ale także całego stworzenia (zob. SC 31). Dzięki temu Eucharystia sama w sobie „uświęca świat” i „rzuca potężne światło na ludzką historię i na cały kosmos” (zob. SC 92).

Czego więc uczy nas Eucharystia i do czego wychowuje w kontekście kosmosu?

Benedykt XVI podkreśla że, po pierwsze „w tej sakramentalnej perspektywie uczymy się dzień po dniu, iż każde kościelne wydarzenie ma charakter znaku, poprzez który Bóg się nam udziela i nas przynagla” (SC, nr 92). Eucharystia edukuje do wrażliwości na znaki i umiejętności ich odczytywania.

Po drugie, zdaniem przywołanego Papieża: „eucharystyczna forma egzystencji może naprawdę sprzyjać autentycznej zmianie mentalności w odczytywaniu historii i świata. Wychowuje nas do tego sama liturgia, gdy kapłan podczas ofiarowania darów kieruje do Boga modlitwę błogosławieństwa i prośby dotyczącą chleba i wina, «owocu ziemi», «winnego krzewu» oraz «pracy rąk ludzkich». Tymi słowami, poza włączeniem całego ludzkiego trudu i aktywności w ofiarę złożoną Bogu, liturgia wzywa nas do uznania ziemi za stworzenie Boże, wytwarzające potrzebne nam pożywienie. Ziemia nie jest niezależną rzeczywistością, samą materią, którą nieodpowiedzialnie się posługujemy według ludzkiej pożądliwości. Ma ona miejsce w dobrym zamyśle Boga, według którego wszyscy jesteśmy powołani, aby stać się synami i córkami w jedynym Synu Bożym, Jezusie Chrystusie (por. Ef 1, 4-12). W związku pomiędzy Eucharystią a kosmosem odkrywamy bowiem jedność Bożego zamysłu i możemy pojąć głęboki związek pomiędzy stworzeniem i «nowym stworzeniem», zapoczątkowanym przez zmartwychwstanie Chrystusa, nowego Adama” (SC 92).

Eucharystia sprawowana i przeżywana przez wierzących, edukuje do szacunku dla otaczającej rzeczywistości, będącej Bożym stworzeniem. Ma ona doniosłe znaczenie i przesłanie dla integralnej ekologii. Uczy bowiem współczesnego człowieka adekwatnej relacji do przyrody ożywionej i nieożywionej, ostrzegając go z jednej strony przed błędem fetyszyzacji, z drugiej zaś przed jej banalizacją i wykorzystaniem. Eucharystia rzuca światło na rozumienie materii, a także ludzkiego ciała. Ona, ale również i pozostałe sakramenty (znaki widzialne niewidzialnej łaski) w sobie właściwy sposób, jest „uprzywilejowanym sposobem, w jaki natura jest przyjęta przez Boga i przemieniona w pośrednictwo życia nadprzyrodzonego. Poprzez kult jesteśmy zachęceni do objęcia świata na innym poziomie”.

W gruncie rzeczy - podkreśla Franciszek „w Eucharystii stworzenie odnajduje swoje największe wywyższenie. Łaska, która pragnie przejawić się w sposób dostępny zmysłami, osiąga wspaniały wyraz, kiedy sam Bóg, który stał się człowiekiem, czyni siebie pokarmem swego stworzenia. Pan na szczycie tajemnicy Wcielenia chciał dotrzeć do naszej intymności poprzez fragment materii. Nie z wysoka, ale od wewnątrz, abyśmy w naszym świecie mogli się z Nim spotkać. W Eucharystii już zrealizowana jest pełnia. Stanowi ona centrum życia wszechświata, centrum wypełnione miłością i niewyczerpanym życiem. Cały wszechświat złączony z Synem Wcielonym, obecnym w Eucharystii, oddaje chwałę Bogu. W istocie sama Eucharystia jest aktem kosmicznej miłości: «Tak, kosmicznej! Nawet wtedy bowiem, gdy Eucharystia jest celebrowana na małym ołtarzu wiejskiego kościoła, jest ona wciąż poniekąd sprawowana na ołtarzu świata». Eucharystia jednoczy niebo i ziemię, obejmuje i przenika całe stworzenie. Świat, który wyszedł spod ręki Boga, powraca do Niego w radosnej i pełnej adoracji. W Chlebie eucharystycznym «stworzenie dąży do ubóstwienia, do świętych godów, do zjednoczenia ze swoim Stwórcą». Z tego względu Eucharystia jest także źródłem światła i motywacji dla naszych niepokojów o środowisko i ukierunkowuje nas, byśmy byli opiekunami całego stworzenia” (LS 236).

5. EUCHARYSTIA A TAJEMNICA I TRANSCENDENCJA

Kosmiczny wymiar Eucharystii podkreśla zarazem jej tajemniczy i transcendentny charakter, który wierzący odczytuje poprzez liczne znaki (zob. MnD 14, 17). Eucharystia jest wielowymiarową Tajemnicą, „która z pewnością nas przerasta i wystawia na wielką próbę zdolność naszego rozumu do wychodzenia poza pozorną rzeczywistość” (EdE 59, 61). Tajemnica Eucharystii chroni i przestrzega współczesnego człowieka przed nowożytnym racjonalizmem, który „nie toleruje tajemnicy” (Gs 19) oraz scjentycyzmem, który „nie uznaje wartości innych form poznania niż formy właściwe dla nauk ścisłych, spychając do sfery wytworów wyobraźni zarówno poznanie religijne i teologiczne, jak i wiedzę z dziedziny etyki i estetyki” (FeR 88).

Eucharystia edukuje do uznania obecności w świecie tajemnicy, tego co niematerialne i duchowe oraz do transcendowania i otwarcia się na transcendencję. Ta świadomość i otwartość ludzkiego umysłu pozwala na przezwyciężanie panującej współcześnie mentalności technicznej, będącej owocem absolutyzacji techniki, przez co rozum nie jest już otwarty na transcendencję, ale zamknięty w immanencji, stając się irracjonalny, ponieważ odrzuca sens i wartości.

Eucharystia będąc Tajemnicą, broni równocześnie przed skłonnością do rozpatrywania „problemów i napięć związanych z życiem wewnętrznym jedynie z punktu widzenia psychologicznego, aż do redukcjonizmu neurologicznego (co sprawia – moja uwaga), że wnętrze człowieka zostaje pozbawione znaczenia i stopniowo zatraca się świadomość spoistości ontologicznej duszy ludzkiej z jej głębinami, których święci potrafili dosięgnąć” (CiV 76). Eucharystia sama będąc rzeczywistością duchową, stoi na straży duchowego życia człowieka, nie pozwalając sprowadzać duszę ludzka do psychiki, ani też mylić zdrowia duszy z dobrym poczuciem emocjonalnym (zob. CiV 76). Ta wiedza jest z kolei fundamentalna dla realizacji integralnego rozwoju poszczególnego człowieka i całych narodów, ponieważ: „oprócz wzrostu materialnego, rozwój powinien również obejmować wzrost duchowy, ponieważ osoba ludzka stanowi «jedność cielesną i duchową», zrodzoną ze stwórczej miłości Boga i przeznaczoną do życia wiecznego. Człowiek rozwija się, gdy wzrasta duchowo, gdy jego dusza zna samą siebie oraz prawdę, której zarodek Bóg w nim umieścił, gdy prowadzi dialog z samym sobą oraz ze swym Stwórcą. Pozostając z dala od Boga, człowiek jest niespokojny i chory” (CiV 76).

Eucharystia przez swój kosmiczny, tajemniczy i transcendentny charakter wciąż edukuje ludzi przypominając im, że: „świat i to, co w nim zachodzi, a także historia i różne doświadczenia w życiu narodu to rzeczywistości, które należy postrzegać, analizować i oceniać przy pomocy środków właściwych rozumowi, tak jednak, aby wiara nie została wyłączona z tego procesu. Wiara wkracza nie po to, by pozbawić rozum autonomii albo ograniczyć przestrzeń jego działania, lecz po to tylko, by uzmysłowić człowiekowi, że w tych wydarzeniach objawia się i działa Bóg Izraela. Dogłębne poznanie świata i dziejowych wydarzeń nie jest zatem możliwe, jeśli człowiek nie wyznaje zarazem wiary w Boga, który w nich działa. Wiara wyostrza wewnętrzny wzrok i otwiera umysł, pozwalając mu dostrzec w strumieniu wydarzeń czynną obecność Opatrzności. Znamienne są tu słowa z Księgi Przysłów: «Serce człowieka obmyśla drogę, lecz Pan utwierdza kroki» (16, 9). Znaczy to, że człowiek dzięki światłu rozumu potrafi rozeznać swoją drogę, ale może ją przemierzyć szybko, uniknąć przeszkód i dotrzeć do celu, jeśli szczerym sercem uznaje, że jego poszukiwanie jest wpisane w horyzont wiary. Nie można zatem rozdzielać wiary i rozumu nie pozbawiając człowieka możności właściwego poznania samego siebie, świata i Boga” (FeR 16).

Eucharystia będąc Tajemnicą i wzywając człowieka do transcendencji oraz prowadzenia życia duchowego, przeciwstawia się niebezpiecznemu absolutyzmowi techniki, wskazując na tak wiele aspektów niematerialnych i duchowych ludzkiego życia. Eucharystia pośrednio edukuje i do tej prawdy, że: „Poznanie nie jest aktem tylko materialnym, ponieważ to, co jest poznawane ukrywa zawsze coś, co wykracza poza dane empiryczne. Każde nasze poznanie,c nawet najprostsze, jest zawsze małym cudem, ponieważ nie można go wyjaśnić całkowicie przy pomocy narzędzi materialnych, jakimi się posługujemy. W każdej prawdzie jest coś więcej niż moglibyśmy oczekiwać; w doświadczonej miłości jest zawsze coś, co nas zaskakuje. Nie powinniśmy nigdy ustawać w zdumieniu wobec tych cudów. W każdym poznaniu i w każdym akcie miłości dusza człowieka doświadcza czegoś «więcej», co podobne jest bardzo do otrzymanego daru, do wyżyn, do których czujemy się podniesieni. Również rozwój człowieka i narodów wznosi się na takie wyżyny, jeżeli bierzemy pod uwagę wymiar duchowy, jakim powinien koniecznie odznaczać się taki rozwój, aby mógł być autentyczny. Domaga się on nowych oczu i nowego serca zdolnych wznieść się ponad materialistyczną wizję ludzkich wydarzeń i dostrzec w rozwoju coś «ponad», czego technika nie może dać. Na tej drodze będzie możliwe uzyskiwanie ludzkiego rozwoju, mającego swoje kryterium orientacyjne w napędowej sile miłości w prawdzie” (CiV 77).

6. PILNA POTRZEBA WYCHOWANIA EUCHARYSTYCZNEGO, ABY JEZUS OBECNY W NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE MÓGŁ URZECZYWISTNIAĆ SWOJĄ EDUKACYJNĄ MOC

Reasumując wcześniejsze analizy, z całą pewnością można stwierdzić, że przedziwny sakrament Eucharystii jest programem i sposobem bycia, „który chrześcijanin przejmuje od Jezusa, a przez swoje świadectwo ma promieniować na społeczeństwo i kulturę” (MnD 24). Eucharystia edukuje do konkretnych wartości i postaw, m.in.: do wdzięczności, za wszystko co mamy i kim jesteśmy, w pierwszym rzędzie Bogu – Stwórcy, a potem ludziom (zob. MnD 26; SC 54); do umiejętności budowania i rozwoju komunii kościelnej (zob. EdE 21-24, 34-46; SC, MnD 19-23); do rozumienia i rozwoju życia sakramentalnego (zob. SC 16-29,80; EdE 26); do medytacji nad Słowem Bożym (zob. SC 44-46; VD 50-89; MnD 12-13; do pogłębionego życia duchowego, wiodącego do świętości (zob. EdE 60; SC 94); do misyjnego zaangażowania wiernych (SC 84-87); do odkrywania i przeżywania piękna (zob. EdE 47-51; SC 35, 41-42); do kultury dialogu (MnD 26; SC 78, 33, 37-38); do pokoju – będąc „wielką szkołą pokoju” (zob. MnD 27); do komunii międzyludzkiej; do służby „najmniejszym” (MnD 28); do „autentycznego zaangażowania w budowę społeczeństwa bardziej sprawiedliwego i braterskiego” (zob. MnD 28); do bycia otwartym na tajemnicę i transcendencję (zob. LF 44 ); do integralnej ochrony środowiska (zob. SC 92); do angażowania się na rzecz świata bardziej sprawiedliwego i braterskiego, ożywianego duchem miłości (zob. EdE 20; MnD 24-28; SC 88-92).

Za św. Janem Paweł II śmiało można powiedzieć, że: „Eucharystia nie jest tylko wyrazem komunii w życiu Kościoła; jest ona również programem solidarności dla całej ludzkości. Kościół stale odnawia w celebracji eucharystycznej swą świadomość, że jest «znakiem i narzędziem» nie tylko wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem, ale także jedności całego rodzaju ludzkiego. Każda Msza św., nawet kiedy celebruje się ją w ukryciu i w najbardziej zapomnianym zakątku ziemi, nosi zawsze znamię uniwersalności. Chrześcijanin, który uczestniczy w Eucharystii, uczy się z niej być rzecznikiem komunii, pokoju, solidarności we wszystkich okolicznościach życia” (MnD 27).

Żeby jednak Eucharystia mogła objawiać swoją edukacyjną moc, stając się z każdym dniem „coraz bardziej źródłem i szczytem życia i misji Kościoła, i pobudzała każdego wiernego, aby czynił z własnego życia prawdziwy kult duchowy” (SC 93), wiernych należy edukować do tej Tajemnicy, w którą należy adekwatnie wierzyć, należycie celebrować oraz żyć nią zawsze i wszędzie. Co to oznacza?

Po pierwsze, chodzi o to, aby człowiek rozumnie i w pełni wierzył w Tajemnicę wiary, tzn. w obecność w niej Deus Trinitas; w realną obecność Jezusa; w Jej moc eklezjotwórczą; w to, że jest „rzeczywistą antycypacją ostatecznej uczty, zapowiedzianej uprzednio przez proroków (por. Iz 25, 6-9) i opisanej w Nowym Testamencie jako «gody Baranka» (Ap 19, 7-9), którą się celebruje w radości świętych obcowania” (SC 31).

Po drugie, w Tajemnicę Eucharystii należy nie tylko adekwatnie wierzyć, ale także trzeba ją należycie i autentycznie celebrować, pamiętając o związku pomiędzy lex orandi i lex credendi (zob. SC 34). Benedykt XVI zwraca uwagę na to, aby Eucharystia była należycie sprawowana (ars celebrandi), zgodnie z jej właściwą naturą (zob. SC 37-51, 62-69), dzięki czemu będzie mogła objawiać swoje piękno (zob. SC 35). Papież przypomina równocześnie, o potrzebie czynnego, pełnego i owocnego uczestnictwa całego Ludu Bożego w celebracji tej Tajemnicy (actuosa participatio)(SC 52), zachowując różne hierarchiczne role zawarte w samej celebracji (zob. SC 53). Benedykt XVI wskazuje wierzącym osobiste warunki dla „actuosa participatio”, do których zalicza: duch ciągłego nawracania się; skupienie; cisza; osobista Komunia święta, a jeśli nie ma takiej możliwości, to komunia duchowa (zob. SC 55); zaangażowanie w liturgię; czynne uczestnictwo w życiu Kościoła (zob. SC 55); szacunek dla Eucharystii wyrażający się m.in. poprzez adekwatne gesty i postawy, np. klękanie (zob. SC 65); zdumienie i zachwyt nad tą Tajemnicą (zob. SC 1, 97; EdE 5-6; MnD 29); świadomość wielkości daru Eucharystii i troska o to, aby „nie została zagubiona choćby najmniejsza jej cząstka” (EdE 61).

Benedykt XVI, wskazując na osobiste warunki dla „actuosa participatio” zwraca także uwagę na wewnętrzny związek pomiędzy celebracją Eucharystii, a adoracją podkreślając, że: „adoracja eucharystyczna nie jest niczym innym jak tylko oczywistym rozwinięciem celebracji eucharystycznej, która sama w sobie jest największym aktem adoracji Kościoła. Przyjęcie Eucharystii oznacza postawę adoracji wobec Tego, którego przyjmujemy. Właśnie dlatego i tylko dlatego stajemy się jedno z Nim i w pewien sposób kosztujemy zadatku piękna liturgii niebieskiej. Akt adoracji poza Mszą św. przedłuża i intensyfikuje to, co się dokonało podczas samej celebracji liturgicznej. W rzeczywistości «tylko przez adorację można dojrzeć do głębokiego i autentycznego przyjęcia Chrystusa. I właśnie w tym akcie osobowego spotkania z Panem dojrzewa także posłannictwo społeczne, zawarte w Eucharystii, które ma na celu przełamanie barier nie tylko między Panem a nami, ale także i przede wszystkim barier odgradzających nas od siebie nawzajem»” (SC 66; 67-68; EdE 25; MnD 17-18).

Po trzecie, nie wystarczy tylko wierzyć w Misterium Caritatis i należycie je celebrować, ale trzeba nim także żyć, aby coraz bardziej nabierała „wewnętrznego kształtu eucharystyczna natura życia chrześcijańskiego” (SC 71), które bez wątpienia jest/powinno być kościelne i wspólnotowe (zob. SC 76).

„Począwszy od zgromadzenia liturgicznego, sakrament Eucharystii angażuje nas w codzienną rzeczywistość, aby wszystko czynić na chwałę Bożą. Skoro zaś świat jest «rolą» (Mt 13, 38), w którą Bóg składa swoich synów jako dobre ziarno, chrześcijanie świeccy, na mocy Chrztu i Bierzmowania oraz wzmocnieni Eucharystią, są wezwani, by żyć radykalną nowością wprowadzoną przez Chrystusa w powszechne warunki życia. Winni oni podtrzymywać pragnienie, by Eucharystia wyciskała coraz głębsze znamię na ich codziennej egzystencji, sprawiając, by w swym środowisku pracy oraz w całym społeczeństwie byli rozpoznawalnymi świadkami” (SC 79).

W codziennym dorastaniu do adekwatnej wiary w tajemnicę Eucharystii, do jej właściwego celebrowania i życia nią na co dzień, pomaga wierzącym Najświętsza Maryja Panna, która będąc pierwszą Wierzącą i Uczennicą Jezusa (zob. SC 33; VD 27), „Niewiastą Eucharystii” (EdE 53), pierwszym „tabernakulum” w historii (zob. EdE 55) jest przeto „wzorem wskazującym, jak każdy z nas powinien przyjmować dar, jaki Jezus czyni z siebie samego w Eucharystii” (SC 33). Św. Jan Paweł II naucza, że:

„w Eucharystii Kościół łączy się w pełni z Chrystusem i z Jego ofiarą, utożsamiając się z duchem Maryi. Jest to prawda, którą można zgłębić odczytując ponownie «Magnificat» w perspektywie eucharystycznej. Eucharystia jest bowiem, podobnie jak hymn Maryi, przede wszystkim uwielbieniem i dziękczynieniem. Kiedy Maryja wznosi okrzyk: «Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim», nosi już w łonie Jezusa. Wielbi Ojca «przez» Jezusa, lecz wielbi Go także «w» Jezusie i «z» Jezusem. To jest właśnie prawdziwa «postawa eucharystyczna». Jednocześnie Maryja wspomina wspaniałe dzieła, jakich Bóg dokonał w dziejach zbawienia, zgodnie z obietnicą, jaką złożył ojcom (por. Łk 1, 55), ogłaszając cud, który je wszystkie przewyższy - zbawcze Wcielenie. W Magnificat jest też obecny wymiar eschatologiczny Eucharystii. Za każdym razem, kiedy Syn Boży uobecnia się nam w «ubóstwie» znaków sakramentalnych chleba i wina, zasiewane jest w świecie ziarno nowych dziejów, w których władcy są «strącani z tronów», a «pokorni zostają wywyższeni» (por. Łk 1, 52). Maryja opiewa «nowe niebiosa» i «nową ziemię», które w Eucharystii znajdują swoją antycypację i w pewnym sensie programowy «zamysł». Jeśli Magnificat wyraża duchowość Maryi, nic bardziej niż ta duchowość nie pomoże nam przeżywać tajemnicy eucharystycznej. Eucharystia została nam dana, ażeby całe nasze życie, podobnie jak życie Maryi, było jednym «magnificat»!” (EdE 58).

7. TANTUM ERGO SACRAMENTUM

Analiza wybranego nauczania przywołanych papieży na tema Eucharystii, pomaga na nowo odkryć prawdę, że Eucharystia jest rzeczywiście przedziwnym Sakramentem i Tajemnicą wiary, w którą należy właściwie wierzyć, pobożnie celebrować oraz żyć Nią każdego dnia, głosząc ją i ofiarując całemu światu (zob. SC 70-93). Eucharystia jest realną Obecnością Jezusa Chrystusa, Jego Ofiarą, pamiątką Paschy, Ucztą, eschatologiczną antycypacją (zob. MnD 15-16; EdE 61). Posiada Ona edukacyjną moc, bo jest w niej realnie obecny Jezus – Opiekun, Wychowawca i Nauczyciel. Jezus Pedagog, podobnie jak kiedyś, gdy towarzyszył dwóm uczniom idącym z Jerozolimy do Emaus, wieczorem w dniu zmartwychwstania, wyjaśniając im Pisma do zrozumienia tajemnic Bożych i łamiąc dla nich chleb (zob. Łk13-35), tak i dzisiaj towarzyszy współczesnemu człowiekowi, aby go obdarzać Bożym życiem, wychowywać i pouczać (zob. MnD 1-3, SC 97).

Tajemnica Eucharystii, która ma moc integralnego edukowania człowieka, domaga się wiary, czci i szacunku oraz przyjęcia przez wierzącego w swoim życiu „autentycznie eucharystycznego fundamentu, tak aby mógł w sposób odpowiadający naszym czasom zdawać sprawę z własnej nadziei (por. 1 P 3, 15)” (SC 18).

„W pokornym znaku chleba i wina, przemienionych w Jego Ciało i Jego Krew, Chrystus wędruje razem z nami, jako nasza moc i nasz wiatyk, i czyni nas świadkami nadziei dla wszystkich. Jeżeli wobec tej tajemnicy rozum doświadcza własnych ograniczeń, to serce oświecone łaską Ducha Świętego dobrze wie, jaką przyjąć postawę, zatapiając się w adoracji i w miłości bez granic” (EdE 62).

Eucharystia jest największym Skarbem Kościoła i ludzkości (zob. EdE 61). Będąc Tajemnicą światła (zob. MnD 11-12) jawi się jako źródło nadziei i antidotum na współczesny sekularyzm i materializm (zob. SC 76-77).

BENEDYKT XVI:


Adhortacja apostolska Sacramentum Caritatis [SC].
Adhortacja apostolska Verbum Domini [VD].
Encyklika Caritas in veritate [CiV].
Encyklika Deus Caritas est [DCe].

FRANCISZEK:


Encyklika Lumen fidei [LF].
Franciszek, Adhortacja apostolska Amoris Laetitia [AL].
Franciszek, Adhortacja apostolska Gaudete et exultate [GeE].

ŚW. JAN PAWEŁ II:


Encyklika Ecclesia de Eucharystia [EdE].
Encyklika Fides et ratio [FeR].
List apostolski Dies Domini [DD].
List do Rodzin Gratissimam sane [Gs].
List apostolski Mane nobiscum Domine [MnD].

2020-06-10 12:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Radosne świętowanie w Jaśle

Niedziela rzeszowska 26/2020, str. I

[ TEMATY ]

Boże Ciało

Jasło

Natalia Janowiec

Uroczystości Bożego Ciała przewodniczył bp Edward Białogłowski

Uroczystości Bożego Ciała przewodniczył bp Edward Białogłowski

Czerwiec miał obfitować w wiele ważnych wydarzeń dla mieszkańców miasta. Ze względu na sytuację epidemiologiczną miały one ograniczony charakter.

Pomimo rezygnacji ze Mszy św. z udziałem wiernych, tradycyjnych procesji i koncertów, nie pomniejszono rangi uroczystości.

Świętowanie rozpoczęła uroczystość Bożego Ciała. Centralnym punktem była Eucharystia pod przewodnictwem bp. Edwarda Białogłowskiego na placu polowym przy kościele farnym.

Dzień patrona miasta Jasła, św. Antoniego, świętowano uroczystą Mszą św. Była ona również okazją do uczczenia 25-lecia kapłaństwa o. Artura Zajchowskiego, któremu patronuje święty z Padwy. – W moim życiu kapłańskim, mówi o. Artur, dwukrotnie posługiwałem w bazylice w Padwie. Przekonałem się wówczas, jak wielkie jest oddziaływanie św. Antoniego na ludzi z całego świata.

Choć zabrakło tradycyjnej procesji na skwer poświęcony świętemu, wierni, jak co roku, dziękowali patronowi za wszelkie dobrodziejstwa, łaski, pomoc, opiekę.

Obchody uwieńczyła uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, celebrowana w kościele farnym pod przewodnictwem bp. Jana Wątroby, który w specjalnym komunikacie zaprosił wiernych do udziału w tym wydarzeniu. Po Mszy św. nastąpiło poświęcenie pomnika Chrystusa Króla. W uroczystości wzięły udział m.in. władze kościelne i samorządowe, członkowie społecznego komitetu budowy, darczyńcy, mieszkańcy miasta i regionu jasielskiego.

CZYTAJ DALEJ

Modlitwa – uczenie się swojej wartości

2020-09-18 08:57

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

Adobe.Stock.pl

Końcówka czerwca w tamtych latach zawsze była czasem rado­ści i szaleństwa. Nie potrzeba było wiele, sam fakt, że właśnie zaczynają się wakacje, dla dzieciaka z podstawówki był czymś wyjątkowym. Dni leciały, jeden po drugim, tak samo jak zjadane lody i wypite oranżady, jednak pod koniec wakacji już czegoś brakowało. Brakowało szkolnych kolegów i koleżanek, codziennych rozmów, wygłupów… brakowało spotkania.

Tak właśnie działa człowiek – bez żywej, osobowej relacji traci zapał, radość życia przygasa. Serce człowieka tęskni za osobistą więzią z innymi, do rozmów, spotkania z rodziną, rówieśnikami, z bliskimi, jednak jeszcze bardziej tęskni za jedną szczególną re­lacją. „Niespokojne serce człowieka, póki nie spocznie w Bogu” – św. Augustyn wiedział, co mówi.

Tak samo było w moim życiu. Miałem bliskie relacje z rodziną, znajomymi, jednak ciągle to mi nie wystarczało, pragnąłem czegoś więcej, często szukając tego w niewłaściwych miejscach, takich jak alkohol, imprezowanie, nieczystości, chęć podobania się światu, kibicowski styl życia, pycha, czyli po prostu grzech. Dopiero kiedy pojąłem, że sam Bóg kocha mnie takiego, jaki jestem, że przed Nim nie muszę nikogo udawać, nie muszę błyszczeć czy być na siłę tym, kim nie jestem, zapragnąłem częściej przebywać w Jego obecności.

Dlaczego tak mało się modlimy? Dlaczego ja tak mało się modlę? Dobrze wiem, że to właśnie kontakt ze Stwórcą i rozmowa z Nim daje mi najwięcej wewnętrznej radości, a mimo to tak czę­sto zamiast tego wybieram przewijanie paska na fejsie czy klikanie serduszek na Insta.

Klikam serca na jakimś durnym monitorze zamiast dać swoje serce Bogu, aby On mógł dalej je leczyć, odnawiać i umacniać. Zawsze gdy zrezygnuję z tego całego pędu świata, gdy przełamię lenistwo czy zniechęcenie i usiądę do modlitwy, moje serce odżywa!

Kiedy wkraczam w Bożą obecność, Jego miłość zalewa moje pustki i braki. Modlitwa to żywe spotka­nie z Jezusem, to nie recytowanie jakichś wyuczonych wierszy­ków, ale żywa obecność Pana i Zbawiciela w twoim sercu. Kiedy uświadamiam sobie, że Pan Panów i Król Królów jest teraz ze mną w pomieszczeniu, w którym się modlę, dopiero wtedy moje serce może odetchnąć, już nie muszę się troszczyć o to, co myślą o mnie inni, czy jak wypadam w ich oczach. W Bożej obecności wszystko przestaje mieć znaczenie, liczy się tylko On i MIŁOŚĆ, którą wypełnia mnie do reszty.

Jak trafnie stwierdza Przemysław Babiarz, dziennikarz TVP: „Rzeczywistość przyznania się do Jezusa polega przede wszystkim na osobistej relacji z Nim samym, czyli z naszym Zbawicielem, z Synem Bożym”.

Nasze serca tęsknią za relacją ze Stwórcą i jedynie uświada­miając sobie stałą obecność Boga przy nas, możemy uczyć się swojej nowej tożsamości. Przebywając z Bogiem, zaczniemy pojmować, że On naprawdę za nami szaleje, że Jemu na nas zależy, a dzięki temu nasze poczucie własnej wartości pójdzie w górę.

Może wiele razy w swoim życiu usłyszałeś, że jesteś do niczego, może wszyscy od dzieciństwa wmawiali ci, że nic z ciebie nie będzie. Właśnie dziś, w tej książce, chciałbym powiedzieć ci, że wszystko to były wielkie kłamstwa! Jesteś przecudnym stworzeniem Boga, którego celem jest zjednoczenie z Nim w miłości, masz ogromną wartość, za ciebie Jezusa umarł na krzyżu, nie musisz już zabiegać o względy świata, ponieważ masz względy u Naj­wyższego! Jego miłość jest lustrem, w którym powinniśmy się jak najczęściej przeglądać, dzięki czemu będziemy na nowo uczyć się swojej wartości. Lustrem tej miłości jest właśnie modlitwa, czyli osobiste spotkanie człowieka z Bogiem.

Każdy sam musi nauczyć się modlić. Jak się modlę? Nie wiem. Obecnością. Modlitwą krzyża, jego kontemplacją, bo kto z wiarą kontempluje krzyż, ujrzy w nim potęgę. Tajemnica i moc krzyża wyrażają się w przejściu od śmierci do życia. Krzyż staje się bramą – jak powiada Norwid. Ojciec Joachim Badeni trafnie zauwa­żył, że modlitwy, która najpełniej będzie działać w sercu danego człowieka, każdy musi sam się nauczyć. Fundamentalną kwestią jest zdanie sobie sprawy, że modlitwa to obecność Boga przy nas i w nas.

Wielu z nas podchodzi do modlitwy jak do rozmów transak­cyjnych z poważnym kontrahentem. Daj mi to, a ja zrobię to i to. Nie można traktować modlitwy jak przekupywania czy przy­muszania Boga, aby uczynił nam to, czego pragniemy. Jasne, że możemy i powinniśmy także prosić Pana podczas modlitw o po­trzebne nam rzeczy, ale podchodźmy do tego z przekonaniem, że On najlepiej wie, co nam będzie w danej chwili potrzebne.

"Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy."

(Mt 6,31–34)

Bardzo trafnie ujmuje to Dietrich von Hildebrand w książce Przemienienie w Chrystusie, pisząc: Mówi się często, że modlitwa nie została wysłuchana, jeśli coś, czego się gorąco pragnęło, pomimo wszystkich modlitw nie spełniło się. Otóż jest tylko jedno takie dobro, o którym wiemy, że wszystkie modlitwy o nie zostają wysłuchane: nasze szczęście wieczne. Wszystkie dobra, mogące być naszym udziałem, są temu jednemu dobru podporządkowane; są one tylko dopóty rzeczywistymi dobrami, dopóki mu służą. Czy jakieś konkretne dobro służy temu celowi i w jaki sposób, tego my z absolutną pewnością nigdy nie możemy stwierdzić; to wie jeden tylko Bóg. Nigdy więc nie możemy powiedzieć, że Bóg nie wysłuchał naszej modlitwy; z faktu, że nie nastąpiło to, czego pragniemy, nigdy nie możemy wnioskować, że Bóg odwrócił się od nas i że nasza prośba przeszła niezauważona. Powinniśmy raczej przyjmować, że Bóg wie lepiej niż my, co nam jest przydatne do zbawienia, że właściwa intencja naszej modlitwy, dotycząca naszego prawdziwego szczęścia, w niespełnieniu naszych konkretnych życzeń zostaje właśnie wysłuchana.

Od momentu mojej przemiany życia i rozpoczęcia szukania wszędzie oblicza Pana, pojąłem i doświadczyłem wielkiej potęgi modlitwy, czyli osobistego spotkania z samym Bogiem.

Podczas modlitwy odzyskuję pokój serca, który tak zażarcie chce zabrać mi świat, to podczas modlitwy na nowo każdego dnia uczę się swojej wartości w Jezusie, to dzięki spotkaniu z Bogiem mogę przyjmować uzdrowienie, które On chce mi dawać, zabierając ze mnie światowe myślenie o mnie, a w zamian wlewając w te miejsca swoją miłość, która krok po kroku buduje moją nową toż­samość – tożsamość ukochanego dziecka Boga.

_______________________________

Artykuł zawiera fragmenty z książki Damiana Krawczykowskiego „Selfie smartfonem Boga. Odkryj swoją wartość”, wyd. Święty Wojciech, patronat „Niedzieli”. Zobacz więcej: Zobacz

Wydawnictwo Świętego Wojciecha

CZYTAJ DALEJ

By upamiętnić męczeńską śmierć niezłomnego kapłana

2020-09-19 23:56

Archiwum IPN/ oddz. Kraków

Na nadchodzący poniedziałek, 21 września br. zostały zaplanowane uroczystości upamiętniające 71. rocznicę męczeńskiej śmierci ks.. Władysława Gurgacza.

O godz. 11. rozpocznie się Msza św. w kościele pw. Miłosierdzia Bożego na os. Oficerskim w Krakowie. Oprawę muzyczną wykona chór „Jadwiżańskie Echo z Fatimy”. Dalszy ciąg wydarzenia, upamiętniającego niezłomnego jezuitę, odbędzie się w sali widowiskowej przy ww. kościele . O godz. 12. chór „Jadwiżańskie Echo z Fatimy” wykona pieśni patriotyczny dla uczczenia 100 rocznicy Cudu nad Wisłą. Następnie uczestnicy wysłuchają wykładu pt. „Ks. Gurgacz kapelan, nauczyciel mistyk”, który wygłosi przedstawicielka IPN- u, mgr Roksana Szczypta- Szczęch. Na zakończenie zebrani obejrzą wystawę pt. „Ksiądz Władysław Gurgacz- symbol kapłańskiej odwagi, męstwa i patriotyzmu”.

Organizatorem wydarzenia jest krakowski oddz. IPN i parafia pw. Miłosierdzia Bożego na os. Oficerskim w Krakowie. Abp Marek Jędraszewski objął honorowy patronat nad uroczystością.

14 września minęła 71. rocznica wykonania wyroku śmierci na ks. Gurgaczu (1914-1949), kapelanie oddziału „Żandarmeria” PPAN, działającego na Sądecczyźnie w latach 1947-1949. Partyzanci mieli kryjówki w Beskidzie Sądeckim, a jeden z obozów leśnych był pod Halą Łabowską. Za odprawianie polowych mszy i nauczanie partyzantów życia zgodnego z nakazami wiary komuniści skazali ks. Gurgacza na śmierć. Po pokazowym procesie został zamordowany strzałem w tył głowy na podwórzu więzienia przy ul. Montelupich w Krakowie, we wrześniu 1949 r. Jak powiedział w Polskim Radiu 24 historyk z krakowskiego oddz. IPN- u, Dawid Golik, ks. Gurgacz nie zginął od pierwszego wystrzału, dopiero drugi strzał więziennego kata pozbawił go życia. W chwili śmierci ks. Władysław Gurgacz miał 35 lat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję