Reklama

Niedziela Częstochowska

Łobodno. Wpadli w ręce Boga

„Poddajemy się całkowicie Twojej świętej woli, abyś uczynił z naszą parafią to, co zechcesz. Ta parafia należy już tylko do Ciebie, całkowicie i na zawsze” – tymi słowami 21 czerwca parafia Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Łobodnie oficjalna ogłosiła Jezusa swoim Panem i Zbawicielem.

[ TEMATY ]

parafia NMP Częstochowskiej w Łobodnie

ks. Jakub Raczyński

ks. Wojciech Gaura

Maciej Orman/Niedziela

Ks. Wojciech Gaura podpisuje akt przyjęcia Jezusa jako Zbawiciela i Pana wspólnoty parafialnej

Ks. Wojciech Gaura podpisuje akt przyjęcia Jezusa jako Zbawiciela i Pana wspólnoty parafialnej

Z inicjatywy proboszcza ks. Wojciecha Gaury wspólnota w Łobodnie jako pierwsza w archidiecezji – po parafii archikatedralnej w Częstochowie – wyraziła, że posłany do ludzi Jezus Chrystus jest jej Panem i Zbawicielem. – Chcieliśmy uświadomić sobie, dokąd zmierzamy. Ciągle podążamy ku zbawieniu, ale na tej drodze potrzebujemy odnowienia wiary, nadziei i miłości. Nazywam to odmrażaniem naszej wiary (śmiech) – powiedział Niedzieli ks. Gaura. – Chodziło mi przede wszystkim o to, żeby wszystkie wspólnoty, które działają przy parafii, a jest ich dużo (Oaza Dzieci Bożych i młodzieżowa, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Żywy Różaniec, LKS Oksza, koło gospodyń wiejskich, strażacy), były Bogiem silne, a tym samym, by cała parafia była Bogiem silna. Każda wspólnota wymaga, żeby być przy niej, ponieważ należące do niej osoby chcą naprawdę, a nie tylko od święta, uczestniczyć w życiu parafialnym – podkreślił proboszcz.

Uroczystość była zwieńczeniem triduum ku czci Jezusa, jedynego Pana i Zbawiciela, które rozpoczęło się 19 czerwca. Złożyły się na nie Liturgia słowa oraz sakrament pokuty i pojednania. Triduum poprowadzili przedstawiciele Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji w archidiecezji częstochowskiej na czele z ks. Jakubem Raczyńskim i ks. Michałem Krawczykiem.

Sens przyjęcia Jezusa jako Zbawiciela i Pana wyjaśnił w homilii ks. Raczyński, który w niedzielę 21 czerwca przewodniczył Sumie parafialnej. – Chodzi o świadomą decyzję i wybór, aby powiedzieć Jezusowi: tak, wybieram Ciebie i chcę iść za Tobą.

Kapłan podkreślił, że słowo Boże prowadzi do spotkania z Bogiem i pokazuje prawdę o nas. W tym kontekście przytoczył słowa Jeremiasza z I czytania: „Wszyscy zaprzyjaźnieni ze mną wypatrują mojego upadku”. – Jeremiasz był nielubianym prorokiem, bo wzywał Żydów do nawrócenia. Jednak zaraz później wyznał: „Pan jest przy mnie jako potężny mocarz; dlatego moi prześladowcy ustaną i nie zwyciężą” – powiedział ks. Raczyński, podkreślając, że „najbardziej prześladuje nas grzech”.

Reklama

Odniósł się również do słów z Psalmu 69: „Niech ożyje serce szukających Boga”. – Dlaczego tu dzisiaj jesteś? Szukasz Boga czy po prostu nie wyobrażasz sobie niedzieli bez Mszy św. i rosołu? To dwie różne motywacje. Przychodzimy, bo tak wypada, bo myślimy, co powiedzą ludzie i proboszcz, bo niedługo w rodzinie chrzest, bierzmowanie czy kolęda. Nasze serca są martwe, bo nawet będąc w kościele, nie szukamy Boga – kontynuował ks. Raczyński.

W nawiązaniu do Listu św. Pawła do Rzymian przypomniał, że Chrystus jest nowym Adamem. – Adam z raju miał ręce zwrócone do siebie, żeby tylko brać. Nowy Adam ma ręce rozłożone, żeby tylko dawać. Myślimy często, że ręka Boga jest groźna. Popatrz, ona jest przebita gwoździem za nasze grzechy. Przez ręce Boga płynie łaska. Bóg chce, żebyśmy wpadli w Jego ręce, które zbawiają i dają życie – zauważył duszpasterz.

Rozważając fragment Ewangelii według św. Mateusza, pytał również wiernych o ich lęk i strach. – Boimy się, co powiedzą ludzie, a nie boimy się tego, co powie Bóg. Twojemu lękowi i strachowi możesz dzisiaj powiedzieć: przyznaję się przed tobą do Jezusa, bo On jest większy. Ty nie będziesz mną rządził, bo Bóg mnie zbawia – powiedział ks. Raczyński.

Kapłan mówił również o konsekwencjach i warunkach wyboru Jezusa jako Pana i Zbawiciela. – Maryja powiedziała Bogu: „tak”. Czy z tego powodu uniknęła krzyża? Nie, ale nie brakło Jej nigdy wiary, nadziei ani miłości, bo oparła życie na Bogu. Żeby wybrać Jezusa, nie trzeba być nieskazitelnym. Ważne, żeby zrobić to osobiście. Bóg zostawia ci wolność – zakończył.

Świadectwem życia podzielił się również Rafał Dudziński, trener reprezentacji Polski w bowlingu podczas XIV Światowych Letnich Igrzyskach Olimpiad Specjalnych w Los Angeles w 2015 r., ojciec 4 dzieci, nauczyciel w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Gromadzicach k. Wielunia.

Reklama

Miał trudne dzieciństwo. Doświadczył rozwodu rodziców i śmierci brata. Podczas jego pogrzebu poczuł, że Kościół jest dla niego domem i rodziną, w której mieszka żywy Bóg. R. Dudziński przyjął Jezusa jako Pana i Zbawiciela podczas rekolekcji oazowych, będąc nastolatkiem. – Uczyniłem to z całym bagażem doświadczeń i moją grzesznością – powiedział. Przyznał, że dzięki Jezusowi w jego rodzinie nie ma kłótni, zdrad ani alkoholu. – W naszym domu nie ma żadnego kieliszka. To nie nasza zasługa – podkreślił.

Wspominał również o ojcu, który niedługo przed śmiercią pojednał się z Bogiem i Kościołem. – Kiedy się wyspowiadał, powiedział do mnie: „Czuję się jak dziecko”. Niedługo później zmarł na nowotwór, ale przez moment skosztował nowego życia – powiedział.

R. Dudziński opowiadał również o doświadczeniu choroby nowotworowej 10-letniej córki. – Kiedy jest nam najtrudniej, Bóg jest najbliżej – stwierdził. Nie przyjmował propozycji przyjaciół, by udać się do bioenergoterapeuty czy zastosować chińską medycynę. – Korzystając z takich praktyk, znajomi dostawali „w pakiecie” z uzdrowieniem zniszczenie relacji i miłości. Naszym źródłem jest Jezus Chrystus, sakramenty, Kościół i zgięte kolana – zaznaczył. Jego córka właśnie zdała maturę i wybiera się na studia z psychologii. Chce pracować w klinice onkologii. – Nie zawsze będzie łatwo, ale najważniejsze, że będziemy zbawieni. Życie z Jezusem staje się błogosławione – zakończył.

Po homilii ks. Gaura odczytał i podpisał akt przyjęcia Jezusa jako Zbawiciela i Pana wspólnoty parafialnej. Znalazły się w nim m.in. następujące słowa:

„Wierzymy i wyznajemy, że jesteś jedynym Zbawicielem świata, jedynym Zbawicielem każdego z nas z osobna. Uznajemy Cię, Jezu, Panem naszej parafii i wszystkich, którzy tworzą naszą wspólnotę parafialną, właścicielem całego życia tej parafii, i poddajemy się całkowicie Twojej świętej woli, abyś uczynił z naszą parafią to, co zechcesz. Nie chcemy już więcej być w centrum jej życia. Ty przejmij kierowanie. (...) Ta parafia należy już tylko do Ciebie, całkowicie i na zawsze. Amen”.

Reklama

Dokument pozostanie w kościele parafialnym. – On przypomina, kto tu rządzi i kto ma najwięcej do powiedzenia – powiedział ks. Raczyński.

Po błogosławieństwie każdy mógł osobiście przyjąć Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Ks. Wojciech Gaura, ks. Jakub Raczyński oraz br. Marian Szamrej ze Zgromadzenia Braci Szkół Chrześcijańskich w imieniu Jezusa pytali wiernych: „Czy przyjmujesz moją wolę w twoim życiu, nawet jeśli będzie krzyżem?”. Po odpowiedzi: „Tak, przyjmuję” odczytywali słowa Jezusa: „Oto Ja jestem z tobą przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.

– Triduum parafialne było dla mnie bardzo ubogacające. To przeżycie we mnie pozostanie. Jezus był, jest i będzie moim Zbawicielem – powiedziała Niedzieli Beata. Dla Olgi przyjęcie Jezusa jako Pana i Zbawiciela było potrzebą serca. – To dla mnie ważny czas, tym bardziej, że za tydzień moja córka, Amelka, przystąpi do I Komunii św. – wyjaśniła. „Tak” powiedział Bogu również Tomasz, który ma za sobą doświadczenie choroby. – Uwierzyłem Jezusowi i wierzę, że będzie lepiej.

– Dzisiejsza decyzja to ważne przyznanie się przed sobą i uświadomienie sobie, że Jezus jest naszym Panem i Zbawicielem. On jest zawsze z nami i nam pomaga. Chcemy z Nim żyć i chcemy, żeby nasze dzieci także szły z Nim przez życie, żeby Mu zaufały – powiedziała Iza. – Każdy dzień triduum był inny, ale ważny. To wspaniale mieć Jezusa za Pana i Zbawiciela – dopowiedział jej mąż Rafał. – Wierzymy w Jezusa. Praktykujemy wiarę już ponad 80 lat i chcemy wytrwać. Do końca – przyznali zgodnie Marianna i Włodzimierz.

19 czerwca abp Wacław Depo w bazylice archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie ogłosił Jezusa jedynym Panem i Zbawicielem archidiecezji częstochowskiej.

2020-06-21 16:24

Ocena: +3 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak będzie w czyśćcu? Fulla Horak o życiu pozagrobowym

2023-01-24 20:30

[ TEMATY ]

czyściec

stock.adobe.com

Nieprzeliczona, nieobjęta wprost myślą jest rozmaitość tych mąk, gdyż każda wina ma swój odpowiednik w cierpieniu. Najstraszniejszą męką duszy jest tęsknota za Bogiem, którą odczuwa stale z wyjątkiem okresu, który spędza w niektórych kręgach czyśćca, gdzie niemożność zwracania się do Niego myślą – jest najokrutniejszą męką właśnie.

We wszystkich zresztą innych kręgach dusza rwie się ku górze, ku światłu, ku Bogu i cierpi z powodu niemożności zbliżenia się do Niego przez swoje nieodpokutowane jeszcze winy. Żadne pragnienie, do jakiego serce ludzkie jest zdolne, nie może się z tym równać, gdyż jest to pragnienie powrotu do swego Stwórcy i Pana wiedzącej, wyzwolonej już z ciasnoty zmysłów, nieśmiertelnej duszy. Bóg ciągnie ją ku sobie jak olbrzymi o prze-możnej, obezwładniającej sile magnes. Tęsknota za Bogiem jest więc czymś, czego dusza wyzbyć się nie może, tak jak ślepe, bezwolne opiłki metalu nie mogą przestać rwać się ku przyciągającym je biegunom. Tęsknota ta jest więc niejako tłem, na którym zarysowują się rozmaite desenie i zygzaki cierpień, udręczeń i stanów pokutującej duszy.

CZYTAJ DALEJ

Papież zachęca do modlitwy za parafie: ich drzwi muszą stać otworem

2023-01-30 16:37

[ TEMATY ]

papież Franciszek

PAP/EPA/VATICAN MEDIA HANDOUT

Parafie to nie kluby dla nielicznych, które dają określoną przynależność społeczną. Ich drzwi muszą stać otworem dla wszystkich. Papież Franciszek mówi o tym w intencji modlitewnej na luty, w której zachęca do modlitwy za parafie.

Intencji towarzyszy film przygotowany przez Światowej Sieci Modlitwy Papieża przedstawiający różne wymiary życia parafialnego w wielu zakątkach świata.

CZYTAJ DALEJ

Polska pokazała, że można być żywą Ewangelią dla Ukrainy.

2023-01-30 21:43

ks. Łukasz Romańczuk

Biskup Leon Dubrawski

Biskup Leon Dubrawski

Od prawie roku Ukraina dzielnie broni się przed inwazją rosyjską. Od samego początku Polacy dzielnie wspierają naród ukraiński. O pomocy Ukrainie, wdzięczności Polakom i trudzie wojny opowiada biskup Leon Dubawski, ordynariusz diecezji kamieniecko-podolskiej oraz wiceprzewodniczący Episkopatu Ukrainy.

Od początku wojny Polacy otworzyli swoje serca i domy, aby pomagać mieszkańcom Ukrainy w ciężkim dla nich czasie wojny. Czy prawie rok od rozpoczęcia wojny ta pomoc nadal jest udzielana?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję