Reklama

Niedziela Małopolska

Znów można zwiedzać Komnaty Królewskie na Wawelu

Od soboty znów otwarte dla zwiedzających są Reprezentacyjne Komnaty Królewskie Zamku na Wawelu. Udostępnione zostały zamknięte dotychczas gabinety: Holenderski i Kolekcjonera, a słynnym głowom wawelskim będzie można przyjrzeć się bliżej dzięki specjalnemu lustru.

2020-06-27 08:14

[ TEMATY ]

Krakow

Flickr.com

Kaplica Wazów na Wawelu

W Komnatach Królewskich, które nawiązują do wyglądu rezydencji z XVI i początku XVII wieku można zobaczyć słynną kolekcję arrasów króla Zygmunta Augusta, królewskie portrety i renesansowe meble włoskie.

Po raz pierwszy będzie można bliżej przyjrzeć się legendarnym głowom wawelskim umieszczonym w kasetonowym suficie dzięki ustawionemu w sali Poselskiej lustru. Zwiedzający po raz pierwszy wejdą do gabinetu Holenderskiego, gdzie prezentowana jest kolekcja 49 obrazów głównie XVII i XVIII –wiecznych oraz do gabinetu Kolekcjonera zaaranżowanego na wzór popularnych w XVII wieku gabinetów sztuki i osobliwości, gdzie gromadzono nie tylko obrazy, rzeźby, grafikę, ale również twory natury, m.in. kamienie półszlachetne czy muszle.

W salach na drugim piętrze zamku pojawią się trzy obrazy dotychczas niepokazywane na stałej wystawie: "Adoracja Dzieciątka" namalowana na drewnie topolowym oraz dwa obrazy prezentowane w sali Pod Ptakami: portret króla Władysława IV zakupiony w 2013 roku we Włoszech oraz "Kapitulacja wojsk moskiewskich w roku 1634" kupiony na licytacji w 2013 roku w Niemczech, a przedstawiający jeden z kluczowych epizodów wojny Rzeczypospolitej z Wielkim Księstwem Moskiewskim.

Reklama

"Komnaty są atrakcją. Warto przypomnieć sobie, jak wyglądają arrasy z kolekcji Zygmunta Augusta. Ale dla naszych gości od 30 czerwca będziemy mieć jeszcze jedną niespodziankę. W sali wielkorządcy pokażemy jeden z ostatnich naszych nabytków: przypinkę do beretu z połowy XVI wieku, która w przyszłości trafi do skarbca" – powiedział PAP dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu Andrzej Betlej.

Klejnot pierwotnie służył jako ozdoba ubioru męskiego. Po zmianie trendów modowych przekształcano go w element dekoracyjny uczepiony na łańcuchu oraz przechowywano w gabinetach sztuki i osobliwości. Wtedy też wawelski nabytek otrzymał jubilerską oprawę z kółkiem do zawieszania.

"W rejestrach Skarbca Koronnego wymieniania jest przypinka dokładnie z tym motywem: z Tarkwiniuszem i Lukrecją. To był powód, dla którego zdecydowaliśmy się na jej zakup" – dodał Betlej.

Reklama

Sobotniemu otwarciu Reprezentacyjnych Komnat Królewskich towarzyszyć będzie o g. 18.00 koncert skrzypka Stanisława Słowińskiego transmitowany na żywo z Dziedzińca Arkadowego na facebookowym profilu zamku.

Nowością będzie na Wawelu urządzony obok sali "Pod Planetami" pokój dla opiekuna z dziećmi.

Zwiedzający Zamek Królewski muszą przestrzegać zasad bezpieczeństwa: poruszać się wyznaczonymi ciągami komunikacyjnymi, zachować 2 metrowy dystans i stosować się do poleceń obsługi. Przy wejściu dostępny będzie płyn do dezynfekcji rąk, a stanowiska kasowe i recepcyjne zostały zabezpieczone przeźroczystymi przegrodami, zaś ich pracownicy wyposażeni w maseczki i środki dezynfekujące. Od g. 13.00 do 13.30 wyznaczona jest przerwa sanitarna. Limit osób przebywających jednocześnie na terenie wystawy to 197.

W czerwcu Zamek Królewski na Wawelu odwiedziło ponad 27 tys. osób. (PAP)

autor: Małgorzata Wosion-Czoba

wos/ mmu/

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Archidiecezja krakowska przekazała milion złotych na pomoc dzieciom w Syrii

[ TEMATY ]

Krakow

Metropolita krakowski

Diecezja Krakowska

Po wizycie solidarności jaką abp Marek Jędraszewski odbył na początku grudnia ubiegłego roku do Syrii, na jego apel w archidiecezji krakowskiej przeprowadzono zbiórkę do puszek. Zebrano rekordową sumę miliona złotych.

– Jestem bardzo wdzięczny archidiecezji krakowskiej – księżom, siostrom, wszystkim, którzy wsparli mój apel. Nikt z nas nie wyobrażał sobie, że to wsparcie będzie aż tak wielkie. Nigdy jeszcze, w odpowiedzi na różne wyzwania i prośby o pomoc, nie było tak wielkiego odzewu – mówił w czasie konferencji prasowej abp Marek Jędraszewski.

Jak potwierdza ekonom krakowskiej kurii, kwota przeznaczona na rzecz Syrii jest największą z dotychczasowych zbiórek pomocowych przeprowadzonych w archidiecezji krakowskiej. – Stąd moja wdzięczność wobec wszystkich, którzy potrafili się podzielić. Dziękujemy za to wielkie dobro, które zaistniało – mówił metropolita krakowski.

Symboliczny czek abp Marek Jędraszewski przekazał na ręce ks. prof. Waldemara Cisło, dyrektora Polskiej Sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Rocznie Stowarzyszanie przeznacza około 9 milionów euro na pomoc humanitarną w Syrii; wkład samej Polski to 1,5 miliona euro.

– Kraków ma ogromny potencjał miłosierdzia! Serdecznie za to dziękujemy! – powiedział ks. Waldemar Cisło, który nazwał archidiecezję krakowską „diecezją miłosierdzia”. Dyrektora Polskiej Sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie poinformował, że przekazane środki będą przeznaczone na utrzymanie dwóch ośrodków dla sierot w mieście Homs, którymi opiekuje się abp Arbash.

Zakupiono również 50 materacy dla syryjskich sierot, które obecnie mieszkają w Zahle, na pograniczu syryjsko-libańskim, oraz autobus dowożący je do szkoły. – Dzieci będą miały zapewnione całodzienne wyżywienie, opiekę psychologiczną i medyczną – mówił ks. Cisło.

Dyrektor polskiego oddziału PKwP poinformował również, że w Wielkim Poście ruszyła kampania „Chleb dla Syrii”, w ramach której można wysłać SMS-a pod numer 72405 (koszt: 2,46 zł) o treści „RATUJE” lub wpłacić datek pieniężny na konto stowarzyszenia z dopiskiem „SYRIA”. Podkreślił, że pewną nowością są ofiaromaty, z których jeden działa już na dworcu Centralnym w Warszawie, a w najbliższych dniach kolejny zostanie uruchomiony na dworcu Głównym w Krakowie i innych polskich miastach.

Darowizny na pomoc sierotom w Syrii można nadal przekazywać na konto archidiecezji krakowskiej Bank Pekao S. A.: 97 1240 4650 1111 0010 6440 7840 z dopiskiem: Pomoc dla Syrii.

Abp Marek Jędraszewski w pierwszych dniach grudnia 2019 roku odwiedził m.in. Damaszek, Homs i Malulę. Po powrocie, pisał do archidiecezjan: „Jest wielkim pragnieniem mego serca, abyśmy tę nadzieję dali przede wszystkim grupie około sześciuset sierot, które znajdują się pod opieką księdza arcybiskupa Jean-Abdo Arbasha, biskupa grecko-katolickiego obrządku melchickiego w Homs, trzeciego co do wielkości miasta w Syrii. Dlatego proszę Was bardzo, Drodzy Siostry i Bracia, abyście w Święta Bożego Narodzenia zechcieli złożyć do puszek ofiarę płynącą z dobroci Waszych serc, która pozwoli im nieco lepiej przeżyć tę zimę”.

CZYTAJ DALEJ

Kościelny dress code, czyli w co się ubrać do kościoła

Przy temperaturach dochodzących do 30 stopni Celsjusza to zupełnie naturalne, że zakładamy coraz lżejsze ubrania i zaczynamy wyglądać jak plażowicze, nawet w miejscach, w których taki ubiór jest niestosowny. A to już stanowi problem. Dlatego warto przypomnieć zasady, które pomogą nam dostosować strój do miejsca i okoliczności, w których się znajdziemy

Szczególnym miejscem, w którym należy nie tylko godnie się zachować, ale i być stosownie ubranym, jest kościół. Potrzebny jest nam zatem kościelny dress code. Opiera się on na tych samych założeniach i pełni podobne funkcje co dress code biznesowy. Przede wszystkim chodzi o szacunek do miejsca i spotkanej w nim osoby – w tym przypadku do Pana Boga – oraz o niezwracanie na siebie uwagi. Savoir-vivre jednoznacznie określa wymogi, a ich naczelna zasada brzmi: elegancko i odświętnie.

Dla pań

Kobiecy ubiór do kościoła to opcja „skromnie” – ubrania nie są ani obcisłe, ani prześwitujące i nie wystaje spod nich bielizna. Właściwy strój to taki, który u nikogo nie wywołuje negatywnych reakcji i nie rozprasza uwagi. Należy więc unikać: sukienek oraz bluzek z odkrytymi ramionami i plecami, zbyt głęboko wyciętego dekoltu, spódniczek i sukienek mini, krótkich spodenek, bluzek, które nie zakrywają brzucha, oraz legginsów.

Dla panów

Idący do kościoła panowie także powinni być eleganccy i odświętni, dlatego strój roboczy czy też sportowy tym razem powinni zostawić w szafie. W świetle etykiety, która jest w tym przypadku bezwzględna, elegancki mężczyzna wybierając się na Mszę św. powinien włożyć garnitur, do tego koszulę (najlepiej białą), krawat oraz półbuty. Dopuszczalne są też koszule, spodnie z materiału lub jeansy, ale bez przetarć. Koszulka typu T-shirt, jak mówią specjaliści, to strój dobry na rower lub jogging. Niedopuszczalne są natomiast krótkie spodenki. Gdy chodzi o buty, to u pań i u panów jest podobnie. Według zasad savoir-vivre’u, klapkom plażowym i japonkom mówimy stanowcze – nie.

Godnie, nie swobodnie

Latem na drzwiach kościołów pojawiają się plakaty, które przypominają, by na czas wizyty w świątyni przywdziać strój godny, a nie swobodny. Bernardyn z sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej – o. Tarsycjusz Bukowski mówi: – Przy wszystkich wejściach do sanktuarium mamy tablice informacyjne ze znakami graficznymi o stosownym ubiorze do kościoła. Również podczas ogłoszeń prosimy o właściwe ubieranie się. Czasem jednak się zdarza, że rzeczywiście ktoś nie jest stosownie ubrany. Z czego to wynika? Być może z niewiedzy, że świątynia jest miejscem świętym i wymaga odpowiedniego stroju.

Paulini na Jasnej Górze również wykorzystują tablice informacyjne i ogłoszenia duszpasterskie. Włączyli się ponadto w ogólnopolską akcję: „W progi Boże w godnym ubiorze”. – Niektórzy uważają, że wysoka temperatura zwalnia z odpowiedzialności. Czasami nasza straż jasnogórska czy straż maryjna zwracają komuś uwagę, ale niestety, spotyka się to często z niezrozumieniem, a nieraz i gniewem – mówi o. Waldemar Pastusiak, kustosz Jasnej Góry. Zakonnik uważa, że ludzie zatracili poczucie sacrum, i podkreśla: – Potrzeba edukacji i przywrócenia wrażliwości na to, że święte miejsce wymaga odpowiedniego ubioru.

Warto sobie uświadomić, że w krajach takich jak Chorwacja, Włochy czy Malta niewłaściwy ubiór uniemożliwia wejście do świątyni. Coraz więcej ludzi jest zdania, że te reguły powinny zacząć obowiązywać także u nas.

Zdaniem specjalisty
Tatiana Szczęch – stylistka, doradca wizerunkowy z wieloletnim doświadczeniem. Prowadzi wykłady i szkoli w zakresie autoprezentacji, psychologii kolorów i zasad kodu ubioru (dress code). Ekspert HR Polska ds. wizerunku. Współzałożycielka portalu Spell Your Shape.
– Co Pani sądzi o strojach, które mają na sobie latem osoby wchodzące do kościoła?
– Coraz więcej w nas swobody. To dobrze, bo kiedy ubranie staje się naszą drugą skórą, sami czujemy się lepiej i pewniej. Jest jednak pewna granica, której nie wypada przekroczyć – granica dobrego smaku. Mam na myśli, oczywiście, bycie zbyt wyzywającym, bo lato sprzyja odkrywaniu ciała. Problem w tym, że u każdego z nas ta granica przebiega w różnych miejscach. To kwestia wychowania i edukacji – tak, także edukacji. Zasady ubioru są częścią etykiety i powinny być nam znane tak dobrze, jak zasady zachowania przy stole. Bywa jednak różnie.
– Czy coraz częściej zauważane na ulicach, a nieraz także w kościołach, „skąpe” stroje to już norma?
– Owszem, w stylu miejskim zaczynamy stosować modę plażową. Nie, nie jest to norma i nie sądzę, by kiedykolwiek się to zmieniło. Po prostu taki ubiór nie jest w dobrym tonie.
Rozmawiała Magda Nowak

CZYTAJ DALEJ

Takim go zapamiętam…

2020-07-11 22:24

Maria Fortuna- Sudor

W poniedziałek 6 lipca br., w wieku 69 lat, zmarł Zbigniew Kruk - Strzeboński, były działacz „Solidarności” (także struktur podziemnych), internowany w stanie wojennym, związany z Duszpasterstwem Ludzi Pracy – tzw. Kamieniołomem przy kościele św. Józefa w Podgórzu, odznaczony m.in. Krzyżem Wolności i Solidarności (2017), członek Stowarzyszenia Sieć Solidarności.

W stanie wojennym Zbigniew Strzeboński- Kruk został internowany – więziony w ZK w Załężu. Nawet tam protestował przeciwko złemu traktowaniu więźniów, brał udział w głodówkach, nie pozwolił sobie odebrać pamiątkowego krzyża, za co otrzymał dodatkową karę więzienia. Po wyjściu na wolność, 24 lipca 1982 r. pozostawał bez pracy. W końcu dzięki pomocy ks. K. Jancarza, został zatrudniony w Zakładzie Pszczelnictwa AR w Krakowie. W kolejnych latach był prześladowany, co przejawiało się m.in. zwalnianiem z pracy lub zmuszaniem do odejścia z niej. W latach 1982 – 1989 był współinicjatorem i współorganizatorem powstania grupy duszpasterstwa ludzi pracy przy parafii św. Józefa w Krakowie Podgórzu. Był to Zespół Apostolstwa Świeckich – tzw. Kamieniołom.

Pana Zbigniewa poznałam przy okazji pisania artykułu, w którym opowiedział on o wprowadzaniu stanu wojennego w Krakowie. W 2014 roku, przybliżając naszym czytelnikom postać Polaka- patrioty, napisałam m.in. : „Do grona osób, na los których tamten czas ( stan wojenny- przyp. red.) wpłynął w sposób szczególny, należy Zbigniew Kruk-Strzeboński. W latach 70. i na początku 80. asystent w Biurze Projektów Przemysłu Skórzanego Biproskór, gdzie zorganizował Komitet Założycielski „Solidarności”, a później pracownik MKZ Małopolska. Dziś człowiek schorowany, nadal jednak aktywny, zatroskany o los Polski, o jej teraźniejszość i przyszłość.”

I takim go zapamiętam. Otwartym na ludzi, szczerym, uważnie obserwującym otaczający świat. Gdy przy okazji spotkania zapytałam, czy po raz kolejny zdecydowałby się tak angażować w walkę z komunistyczną władzą PRL- u , gdyby znał, jakie będą losy tamtej Solidarności, zapewnił bez chwili namysłu: „No pewnie, że tak!” Wtedy też stwierdził: „…obserwuję świat, zmiany, które zachodzą, i jestem przekonany, że drugiej takiej „Solidarności” jak tej w latach 80. XX wieku, już nie będzie. Nie ta sytuacja, nie ten układ, nie tacy ludzie…”

Kilka lat później ktoś zapytał mnie, czy nie znam człowieka, którego warto by wytypować do konkretnej nagrody - nie pamiętam już dokładnie, o jaką nagrodę chodziło, ale uważałam, że pan Zbigniew jest idealnym kandydatem, więc opowiedziałam o nim, o jego roli w „Solidarności” i podałam numer telefonu do niego. Po pewnym czasie dowiedziałam się, że gdy usłyszał propozycję, najpierw był nią zaskoczony, a potem stwierdził, że on nie robił tego dla nagród czy uznania. I prosił, aby tak pozostało…

Śp. Zbigniew Kruk – Strzeboński zostanie pochowany na cmentarzu w Grębałowie. Pogrzeb odbędzie się w najbliższy poniedziałek 13 lipca 2020 r. (godz. 13.40).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję