Reklama

Kościół

Abp Paglia: lekceważenie pandemii to igranie z ogniem

Lekceważenie pandemii to igranie z ogniem - uważa przewodniczący Papieskiej Akademii Życia. Abp Vincenzo Paglia udzielił wywiadu Radiu Watykańskiemu, zestawiając koncepcję „bioetyki globalnej” z obecną pandemią COVID-19, która powinna stanowić okazję do poważnej refleksji nad stylem życia oraz stosunkiem do stworzenia.

[ TEMATY ]

nauka

etyka

pandemia

humanizm

Vatican News

Abp Paglia

Abp Paglia

Bezpośrednią okazją do udzielenia wypowiedzi było ukazanie się książki pt. „Troska o życie: etyka i technologie”, której autorami są Fabrizio Mastrofini i Nicola Valenti, stanowiącej pokłosie seminarium zorganizowanego w 2017 roku zatytułowanego: Towarzyszenie życiu: nowe obowiązki w erze technologicznej”. U podstaw refleksji hierarchy leży koncepcja „bioetyki globalnej” i potrzeba znalezienia w zglobalizowanym oraz hiper-technologicznym świecie odpowiedzi na nowe pytania związane z narodzinami, życiem i śmiercią.

Reklama

Zdamiem Abp Paglii istnieje dzisiaj ogromne ryzyko pogłębienia procesu dehumanizacji, ponieważ szybki rozwój nauk technicznych i nowych technologii pozwala na radykalną ingerencję w ludzkie życie. Wszystko to stawia pod znakiem pytania o sam termin „naturalny”, bo co oznacza to określenie, jeśli biotechnologie mogą ingerować w genom ludzki, oraz w narodziny, w śmierć, a także w zwykłe życie.

W obliczu szybkiego rozwoju technicznego obserwujemy słaby rozwój etyki i humanizmu.
Wielkie znaczenie w tym kontekście ma dialog pomiędzy nauką, techniką, humanizmem, a także religiami i wyznaniami. Pandemia stanowi wielkie wyzwanie i zaproszenie do tworzenia „bioetyki globalnej”.

„Pandemia jest tragedią, ale jednocześnie niezwykłą okazją do ponownego przemyślenia rozwoju, relacji i sensu samego życia. Dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, możemy powiedzieć, że kruchość, bezbronność, jest zwyczajnym warunkiem życia nas wszystkich. Wystarczy powiedzieć, że do niedawna mówiliśmy nawet o posthumanizmie, o przemianie człowieka w istotę o nowych zdolnościach fizycznych i poznawczych, a nawet o nieśmiertelności. W tym sensie pandemia była, powiedziałbym wielkim policzkiem, który może być zdrowy – podkreślił abp Paglia. – Muszę powiedzieć, że istnieją oznaki refleksji i przemyślenia w tym kierunku, a papież Franciszek był w pewnym sensie najbardziej uważnym i powszechnie uznanym interpretatorem. Wierzę, że nie tylko Kościół, ale wszystkie inne podmioty reprezentujące naukę, ekonomię oraz kulturę, są powołane do ponownego przemyślenia świata pokoronawirusowego. Ci, którzy uważają, że pandemia to tylko margines, naprawdę igrają z ogniem. Nie możemy nie zmienić organizacji życia społeczeństwa i nie przemyśleć na nowo samego sensu życia, jeśli chcemy uniknąć COVID-20 lub Covid-21: byłoby to wielką tragedią dla planety”.

2020-07-03 19:35

Ocena: 0 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sejm odrzucił poprawki ograniczające wolność sumienia lekarzy

[ TEMATY ]

lekarz

etyka

stock.adobe.com

Uchwalona przez Sejm nowelizacja ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty wzmacnia ochronę wolności sumienia. Posłowie odrzucili poprawki zobowiązujące podmioty lecznicze, czyli głównie dyrektorów szpitali, do wskazywania miejsca lub lekarza, który wykona nieetyczne świadczenie, jakiego odmówiono w danej placówce medycznej - tzw. obowiązek informacyjny - wyjaśnia w poniższej analizie prawnej Instytut Ordo Iuris.

Do 2015 r. analogiczny obowiązek ciążył na samych lekarzach, ale przestał obowiązywać po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził jego niezgodność z ustawą zasadniczą. TK przypomniał wtedy, że konstytucyjne prawo do sprzeciwu sumienia obejmuje nie tylko powstrzymanie się od bezpośredniego wykonania określonego świadczenia, np. aborcji, ale także odmowę pośredniego udziału w jego realizacji, również poprzez informowanie o miejscu lub osobie, która go udzieli. Ustawę aktualnie rozpatruje Senat.

Instytut Ordo Iuris przygotował analizę wykazującą niezgodność z Konstytucją tzw. obowiązku informacyjnego, która została przekazana senatorom.

Przyjęcie tych poprawek oznaczałoby, że osoby np. sprzeciwiające się pozbawianiu życia dzieci nienarodzonych, de facto nie mogłyby pełnić funkcji kierowniczych w podmiotach leczniczych. Przypomina to głośną sprawę zwolnienia prof. Bogdana Chazana z funkcji dyrektora Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny w Warszawie w 2014 r. w związku z odmową wykonania aborcji eugenicznej. Gdyby wówczas obowiązywały

przepisy zaproponowane w odrzuconych poprawkach, to prof. Chazan byłby ustawowo zobowiązany do wskazania lekarza lub zakładu leczniczego zapewniającego możliwość realizacji świadczenia nieudzielonego ze względu na sprzeciw sumienia lekarzy pracujących w szpitalu, którego był dyrektorem. W konsekwencji, jego zwolnienie mogłoby zostać uznane za zasadne i usprawiedliwione (ponieważ taki przepis w 2014 r. nie obowiązywał, reprezentowany przez prawników Ordo Iuris prof. Chazan złożył pozew do sądu pracy o przywrócenie na stanowisko, który wciąż nie doczekał się wyroku, nawet nieprawomocnego).

Teraz uchwalona 28 maja przez Sejm ustawa o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz niektórych innych ustaw jest rozpatrywana Senat. Nowelizacja zasadniczo dotyczy poprawy funkcjonowania i organizacji kształcenia podyplomowego lekarzy i lekarzy dentystów, w tym weryfikacji przepisów dotyczących stażu podyplomowego, szkolenia specjalizacyjnego i umiejętności zawodowych, lecz zawiera też zmiany w dwóch przepisach (art. 30 i 39 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty), które wykreślają z klauzuli sumienia lekarza sformułowania niezgodne z Konstytucją, formalnie nieobowiązujące od wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 7 października 2015 r.

TK stwierdził wtedy, że niezgodny z art. 53 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji jest ciążący na lekarzach tzw. obowiązek informacyjny, polegający na informowaniu o osobie lub miejscu wykonania świadczenia, którego odmówił lekarz powołujący się na konstytucyjne prawo do sprzeciwu sumienia. W tym wyroku Trybunał orzekł także, że niezgodny z art. 53 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 ustawy zasadniczej jest zakaz korzystania przez lekarza z klauzuli sumienia „w innych sytuacjach niecierpiących zwłoki”.

W uzasadnieniu tego orzeczenia Trybunał przypomniał, że „nie można chronić w sposób rzeczywisty nienaruszalnych praw człowieka, bez ochrony jego sumienia. Wolność sumienia odzwierciedla bowiem godność człowieka (…). Prawo jednostki do odwołania się do «klauzuli sumienia» stoi zatem na straży nie tylko wolności sumienia, ale także godności osoby ludzkiej, która jest prawem przyrodzonym i niezbywalnym”. W świetle gwarantującego wolność sumienia art. 53 ust. 1 Konstytucji niedopuszczalne jest więc zmuszanie konkretnej osoby do udziału w czynie sprzecznym z jej sumieniem. Jak zwrócił uwagę TK, „konstytucyjna gwarancja wolności sumienia chroni bowiem jednostkę nie tylko przed przymusem podjęcia bezpośredniego zamachu na chronione dobro, lecz także przed takim postępowaniem niezgodnym z sumieniem jednostki, które pośrednio prowadzi do nieakceptowalnego etycznie skutku, w szczególności przed przymusem współdziałania w osiąganiu celu niegodziwego”.

Ze względu na charakter tego wyroku Trybunału Konstytucyjnego (tzw. wyrok zakresowy) zmianie nie uległo brzmienie art. 39 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, lecz jedynie jego treść normatywna. Oznacza to, że, przepis ustawy nie uległ zmianie, ale te fragmenty, które zakwestionował TK przestały obowiązywać. Taki stan rzeczy mógł budzić uzasadnione wątpliwości co do rzeczywistej treści obowiązującego

prawa, szczególnie wśród osób niezajmujących się na co dzień prawem konstytucyjnym.

W praktyce ta sytuacja mogła być wykorzystywana do bezpodstawnego oczekiwania, aby lekarze wykonywali obowiązek informacyjny, który nie istniał od 2015 r., choć literalnie co innego wynikało z ustawy. W związku z tym, brzmienie tego przepisu zostało zmienione. Jednocześnie, w uchwalonej przez Sejm nowelizacji zniesiono konieczność uzasadniania w dokumentacji medycznej samego faktu powołania się na

sprzeciw sumienia przez lekarza, który to obowiązek TK uznał za zgodny z ustawą zasadniczą, choć przyznał, że może budzić wątpliwości konstytucyjne.

W trakcie drugiego czytania projektu w Sejmie, dwa największe kluby opozycyjne zgłosiły poprawki, które pomimo minimalnych różnic redakcyjnych, zawierały identyczną treść merytoryczną: „[w] przypadku powstrzymania się przez lekarza od wykonania świadczenia zdrowotnego, o którym mowa w ust. 1, podmiot leczniczy, w ramach działalności którego powstrzymano się od wykonania świadczenia zdrowotnego, jest obowiązany wskazać lekarza lub podmiot wykonujący działalność leczniczą, który zapewni możliwość wykonania tego świadczenia”. Obie poprawki zakładały zatem nałożenie niekonstytucyjnego obowiązku informacyjnego na podmioty lecznicze, w praktyce na osoby nimi kierujące.

Naruszające art. 53 ust. 1 Konstytucji poprawki ograniczyłyby korzystanie z wolności sumienia nie tylko przez dyrektora publicznego szpitala czy przychodni, ale także przez każdą inną osobę kierującą dowolnym podmiotem leczniczym, w tym prowadzonym przez kościoły i inne związki wyznaniowe (ściślej przez tzw. wyznaniowe osoby prawne) oraz przez wielu lekarzy prowadzących prywatne gabinety. Ponadto, zgodnie z art. 2 ust. 3 ustawy o zawodzie lekarza, jedną z form wykonania zawodu lekarza jest kierowanie podmiotem leczniczym. Przyjęcie tych poprawek doprowadziłoby zatem do podziału medyków na dwie grupy, z których jedna będzie mogła korzystać z konstytucyjnej wolności sumienia w pełnym zakresie (np. lekarz udzielający porad medycznych), a wobec drugiej byłoby to wyraźnie ograniczone. Taka sytuacja naruszałaby więc również konstytucyjną zasadę równości.

Niezależnie od tych zastrzeżeń natury konstytucyjnej, realizacja obowiązku informacyjnego przez podmioty lecznicze byłaby trudna do wykonania, bo nie istnieje żaden mechanizm prawny, który zezwalałby im na gromadzenie danych o lekarzach niezgłaszających sprzeciwu sumienia wobec konkretnego świadczenia lub o zakładach leczniczych, które z nimi współpracują.

Jak wynika ze wspomnianego wyroku TK z 2015 r., konsekwencją powoływania się na sprzeciw sumienia przez pracowników podmiotu leczniczego jest zdolność „tegoż podmiotu do wykonywania określonych świadczeń”. Oznacza to, że jeśli lekarze zatrudnieni w danym szpitalu (współpracujący z nią) nie wykonują określonych świadczeń ze względu na sprzeciw sumienia, podmiot ten nie może być zobowiązany do zapewnienia wykonania tychże czynności, ani tym bardziej o informowaniu, gdzie można je uzyskać.

„Tak zwany obowiązek informacyjny jest sprzeczny nie tylko z Konstytucją i zobowiązaniami międzynarodowymi Polski, ale stanowi wyraz dezaprobaty dla, przyjętej dzięki głosom m.in. polskich parlamentarzystów, rezolucji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy z 2010 r. w sprawie prawa do sprzeciwu sumienia w ramach legalnej opieki medycznej, która przypomina, że sprzeciw sumienia przysługuje także osobom prawnym. Jak podkreślił Trybunał Konstytucyjny, sprzeciw sumienia obejmuje także zachowania prowadzące pośrednio do nieakceptowalnego etycznie skutku, w tym informowanie o miejscu lub osobie wykonującej zabiegi o takim charakterze. Należy mieć zatem nadzieje, że, podobnie jak w Sejmie, Senat nie zaaprobuje niekonstytucyjnych poprawek, o ile oczywiście takowe zostaną przez senatorów zgłoszone” – komentuje dr Marcin Olszówka, dyrektor Centrum Analiz Legislacyjnych Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Podpisano porozumienie w sprawie zasad i tempa transformacji górnictwa

2020-09-25 15:38

[ TEMATY ]

górnicy

górnictwo

Karol Porwich /Niedziela

Powołany przez działające na Śląsku związki zawodowe Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy i delegacja rządowa podpisały porozumienie ws. zasad i tempa transformacji górnictwa - poinformowali przedstawiciele stron. Ostatnia kopalnia węgla kamiennego w Polsce ma zakończyć działalność w 2049 r.

  • Negocjacje porozumienia trwały z przerwami od minionego wtorku. Podczas kilku tur rozmów porozumiano się co do zasad transformacji, jednak jeszcze minionej nocy sporny pozostawał jej harmonogram, czyli czas działania poszczególnych kopalń
  • Podpisanie porozumienia kończy prowadzony w kilkunastu kopalniach podziemny protest, związkowcy odwołali też zaplanowaną na piątek manifestację w Rudzie Śląskiej

Zgodnie z ustaleniami, obecnie pracujący górnicy mają mieć zagwarantowaną pracę do emerytury, a jeśli nie będzie to możliwe – zostaną objęci osłonami socjalnymi. Rząd powoła pełnomocnika ds. społeczno-gospodarczej transformacji terenów pogórniczych. Treść porozumienia ma być teraz notyfikowana w Komisji Europejskiej.

Negocjacje trwały z przerwami od minionego wtorku. Podpisanie porozumienia kończy prowadzony w kilkunastu kopalniach podziemny protest, związkowcy odwołali też zaplanowaną na piątek manifestację w Rudzie Śląskiej.

Przewodniczący delegacji rządowej, wiceminister aktywów państwowych, pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa, Artur Soboń ocenił w rozmowie z dziennikarzami, że porozumienie określa model "uczciwej, sprawiedliwej drogi do transformacji polskiego górnictwa i polskiej energetyki". „Jak mówił premier Mateusz Morawiecki – Polska idzie własną drogą, uwzględniając własną specyfikę, ale nie zawracamy kijem Wisły, idziemy zgodnie z polityką, którą mamy dzisiaj w Unii Europejskiej, bierzemy te realia pod uwagę” – oświadczył Soboń.

Szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz ocenił porozumienie pozytywnie, choć zaznaczył, że de facto oznacza ono zgodę na likwidację - w perspektywie wieloletniej - polskiego górnictwa. "Podpisaliśmy likwidację (...), jakkolwiek by to nie brzmiało, dobrą dla ludzi, ale jednak likwidację jednej z najważniejszych branż w historii Rzeczypospolitej" - oświadczył Kolorz.

Jak przekonywał, podczas negocjacji udało się osiągnąć maksymalne warunki bezpieczeństwa dla pracowników kopalń i wykorzystać możliwości funkcjonowania kopalń. Zgodnie z porozumieniem, ostatnia kopalnia przestanie wydobywać węgiel w 2049 r. Do tego czasu górnictwo ma być subsydiowane przez państwo.

Jak mówił Kolorz, dla związkowców najważniejszym elementem porozumienia były gwarancje zatrudnienia. „Nikt, który jest zatrudniony na kopalniach produkujących węgiel energetyczny, nie straci pracy. To był dla nas najważniejszy element tego porozumienia i to z podniesionym czołem możemy wszystkim ludziom przynieść” - powiedział szef śląsko-dąbrowskiej „S”.

Wiceminister Soboń dodał, że to strona rządowa zaproponowała, aby zapis gwarantujący kontynuację do emerytury zatrudnienia pracownikom pracującym pod ziemią i przy mechanicznej przeróbce węgla, znalazł się w porozumieniu. „W sytuacji, w której to nie będzie możliwe, będą przygotowane ustawowe osłony socjalne, ale jesteśmy zdeterminowani, aby wszyscy pracownicy pod ziemią mogli dopracować do okresu emerytury” – zadeklarował wiceminister.

Wiceminister dodał, że jest to „wstępnie policzone” i zasygnalizowane w treści porozumienia, a będzie szczegółowo opisane w umowie społecznej „co do konkretnego pracownika”, tak aby - jak mówił - pokazać, w jaki sposób ci pracownicy będą alokowani w ramach Polskiej Grupy Górniczej i innych spółek „To jest operacja, która nie tylko jest możliwa, ale dziś w dużym stopniu przeanalizowana” – dodał Soboń.

Załącznikiem do ramowego porozumienia, którego treści dotąd oficjalnie nie opublikowano, jest harmonogram wygaszania poszczególnych kopalń. Kolorz powiedział, że jako pierwsza ma być zlikwidowana rudzka kopalnia Pokój, w której kończy się złoże węgla. Według nieoficjalnych informacji w przyszłym roku działalność miałaby też zakończyć katowicka kopalnia Wujek, która ma być wcześniej połączona z kopalnią Murcki-Staszic.

W 2023 r. miałaby skończyć wydobycie rudzka kopalnia Bielszowice, zaś inna część obecnej kopalni Ruda - Halemba - miałaby działać jeszcze do 2034 roku. W 2028 r. wygaszona byłaby kopalnia Bolesław Śmiały w Łaziskach Górnych, a rok później gliwicka kopalnia Sośnica. W 2035 roku zakończyłaby działalność kopalnia Piast w Bieruniu, a dwa lata później kopalnia Ziemowit w Lędzinach. Kopalnia Murcki-Staszic w Katowicach byłaby wygaszona w roku 2039, a kopalnia Bobrek w Bytomiu rok później. W 2041 przestałaby wydobywać węgiel kopalnia Mysłowice-Wesoła, w 2043 r. kopalnia Rydułtowy, a w 2046 r. kopalnia Marcel w Radlinie. W 2049 wygaszone mają zostać - jako ostatnie w Polsce - dwie kopalnie rybnickie: Chwałowice i Jankowice.

Kolorz zaznaczył, że podczas rozmów udało się też uzgodnić kwestie związane z polityką energetyczną państwa. „Dokument ten, w związku z dzisiejszym porozumieniem, nie jest dokumentem zamkniętym. On będzie zawierał wszystkie elementy uzgodnień, dalszych prac, już w zespołach roboczych” – wyjaśnił. Na tej podstawie zostanie podpisana szersza umowa społeczna - pomiędzy stroną rządową, społeczną i samorządowcami. Będzie musiała ją notyfikować Komisja Europejska.

Soboń wyraził przekonanie, że KE do końca br. zaakceptuje wypracowane w Polsce porozumienie, które – w jego opinii – pozwala na spokojną i sprawiedliwą transformację polskiego górnictwa i energetyki. Prace nad umową społeczną na rzecz polskiej transformacji mają zakończyć się do połowy grudnia. „Jeśli będziemy działali razem, jeżeli będziemy wspólnie występowali przed KE, nie widzę żadnego powodu, dla którego nie mielibyśmy notyfikować w tym zakresie pomocy publicznej dla Polski” - powiedział wiceminister.

Soboń zapowiedział też powołanie przez rząd pełnomocnika ds. społeczno-gospodarczej transformacji terenów pogórniczych. „Chcemy w szczególny sposób skierować tam wszystkie środki, tak aby te obszary mogły się rozwijać już po górnictwie - po tym, z czego utrzymywały się nie tylko rodziny samych pracowników kopalni, ale także w dużym stopniu lokalna gospodarka" - mówił Soboń.

Szef śląsko-dąbrowskiej „S” podziękował górnikom, którzy w ostatnich dniach protestowali pod ziemią. Skrytykował natomiast parlamentarzystów z woj. śląskiego, którzy jego zdaniem – z nielicznymi wyjątkami – nie interesowali się toczącymi się w Katowicach rozmowami. Soboń odpowiadał, że parlamentarzyści byli proszeni o to, by rozmowy toczyły się wyłącznie pomiędzy stroną rządową i społeczną.

Prezes PGG Tomasz Rogala ocenił po rozmowach, że porozumienie było bardzo trudne, zwłaszcza dla strony społecznej, ale zarazem konieczne. „Jest ono niezbędne, żeby ustabilizować sektor górniczy (…) w okresie zmian” - powiedział i dodał, że dokument stwarza warunki przeprowadzania zmian, a zarazem zabezpiecza pracowników i ich miejsca pracy.

Negocjacje porozumienia trwały z przerwami od minionego wtorku. Podczas kilku tur rozmów porozumiano się co do zasad transformacji, jednak jeszcze minionej nocy sporny pozostawał jej harmonogram, czyli czas działania poszczególnych kopalń. Już wcześniej informowano, że strony zgodziły się, iż transformacja górnictwa ma być rozłożona na wiele lat, a górnicy dołowi mają mieć gwarancję pracy w kopalniach do emerytury.(PAP)

autorzy: Krzysztof Konopka, Marek Błoński

kon/ mab/ je/

CZYTAJ DALEJ

O. Praśkiewicz: nadanie św. Teresie Wielkiej tytułu doktora Kościoła dało początek nowej epoce

2020-09-26 11:38

François Gérard, "Św. Teresa”

Św. Teresa Wielka z Ávila – piękna kobieta, „teolog życia kontemplacyjnego”

Św. Teresa Wielka z Ávila – piękna kobieta, „teolog życia kontemplacyjnego”

„Decyzja św. Pawła VI była bardzo odważna i dała ona początek nowej epoce” – tak mówi o. dr hab. Szczepan Praśkiewicz OCD o ogłoszeniu pół wieku temu, 27 września 1970 r, doktorem Kościoła wielkiej mistyczki hiszpańskiej Teresy od Jezusa, reformatorki zakonu karmelitańskiego. Zdaniem relatora Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie, było to wydarzenie bezprecedensowe, bo wcześniej żadna kobieta nie otrzymała w Kościele tego tytułu.

Jak przypomina w rozmowie z KAI karmelita bosy, dziś kobiety stanowią 9 proc. doktorów Kościoła. „Jest ich 4 w grupie 36 świętych przyozdobionych tym zaszczytnym tytułem. Sam Paweł VI w tydzień po doktoracie św. Teresy od Jezusa ogłosił doktorem Kościoła św. Katarzynę ze Sieny, a św. Jan Paweł II przyznał ten tytuł św. Teresie od Dzieciątka Jezus. Z kolei Benedykt XVI przyozdobił tytułem doktorskim św. Hildegardę z Bingen” – wspomina o. Praśkiewicz, wspominając, że 25 lat temu św. Jan Paweł II napisał swój pamiętny „List do kobiet”, akcentujący znaczenie „geniuszu kobiety” w historii Kościoła.

Karmelita podkreśla, że Teresa Wielka uprzedziła czasy, i wbrew powszechnie panującym w XVI wieku opiniom „nie tylko odkryła i doskonale wypełniła – jako kobieta – szczególną misję, jaką Bóg ją obdarzył, ale więcej, w Pismach swoich pozostawiła nam wspaniałe i ciągle aktualne słowa dotyczące miejsca kobiety w Kościele i w świecie”.

„My, karmelici bosi, jako jedyny zakon w Kościele, odwołujemy się do niej jako do Matki, bo reformując Karmel, stała się Matką nowej jego gałęzi. Mamy owszem Ojca – św. Jana od Krzyża, którego sama pozyskała do dzieła reformy, ale – jak żaden inny zakon – mamy też Matkę” – zauważa i zaznacza, że Teresa pozostawała zawsze kobietą i nie wstydziła się opowiadać, jak w młodości dbała o swoje piękno, lubiła się „stroić i używać pachnideł, dbać o utrzymanie rąk i trefienie włosów”.

Karmelita przywołał też słowa świętej wypowiedziane w podeszłym wieku i skierowane do autora jej portretu: „Niech ci to Bóg wybaczy, bracie Janie, że namalowałeś mnie tak brzydką i zgrzybiałą”. Zdaniem o. Praśkiewicza, „kobieca normalność” Teresy nie przeszkadzała jej być osobą szczególnie zaangażowaną duchowo, przyjaciółką świętych, jak chociażby Jana od Krzyża, Piotra z Alkantary czy Jana z Ávili, ale przede wszystkim przyjaciółką Chrystusa, którego nazywała swym Panem, Królem, Oblubieńcem, Miłosierdziem, Najwyższym Dobrem i Najwyższą Prawdą.

„Teresa była pokorna, chodziła w prawdzie przed Bogiem i przed ludźmi, bo przekonała się – jak sama wyznała – że ‘Bóg jest prawdą najwyższą, a pokora niczym innym nie jest, jeno chodzeniem w prawdzie’. I chodząc w prawdzie, potrafiła sporządzić fachowy kontrakt kupna-sprzedaży, zainwestować pieniądze, pertraktować z biskupami, podejmować i prowadzić praktyki dyplomatyczne na dworze królewskim czy w urzędach Stolicy Apostolskiej. Ale umiała też ugotować zupę czy przekazać przepis kuchenny” – dodał i powtórzył, że Teresa umiała „znaleźć Chrystusa także wśród garnków”.

Zakonnik zachęca na koniec do zapoznania się z zaradnością życiową świętej i sięgnięcia do „Księgę Fundacji” lub zbioru listów, wydanych w ostatnich latach także po polsku w Wydawnictwie Karmelitów Bosych w Krakowie, w tłumaczeniu zmarłego niedawno o. Jana Efrema Bieleckiego.

Duchowny z drugiej strony zauważa, że Teresa, nie mając żadnego teologicznego wykształcenia, napisała dzieła, które stanowią perły chrześcijańskiej literatury mistycznej. W jego opinii, Teresa od Jezusa stanowi szczególny wyraz „kobiecego geniuszu”. „Geniuszu potwierdzonego nieomylną pieczęcią Kościoła, wyrażoną w nadaniu jej jako pierwszej w historii kobiecie, najwyższego tytułu doktora przed półwieczem” – dodał.

Św. Teresa z Avila, nazywana również Teresą od Jezusa, Teresą Wielką, urodziła się 28 marca 1515 r. w Gotarrendura (Ávila) w Hiszpanii, a zmarła 4 października 1582 r. w Alba de Tormes w Hiszpanii). To mistyczka, karmelitanka, pisarka i teolog życia kontemplacyjnego. Była również reformatorką zakonu karmelitów i wraz ze świętym Janem od Krzyża jest uważana za jego reformatorkę. Gałąź zreformowaną nazywa się Karmelitami Bosymi.

W 1622 r. została kanonizowana przez papieża Grzegorza XV. 27 września 1970 r. papież Paweł VI ogłosił ją doktorem Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję