Reklama

Anioł Pański

Franciszek wzywa do pójścia drogą braterstwa

Do obrania drogi braterstwa, która jest niezbędna, by stawić czoła ubóstwu i cierpieniu tego świata zachęcił papież Franciszek w rozważaniu przed niedzielną modlitwą „Anioł Pański”.

[ TEMATY ]

Franciszek

Anioł Pański

youtube.com/vaticannews

Ojciec Święty nawiązał do czytanego w XVIII niedzielę zwykłą fragmentu Ewangelii o rozmnożeniu chlebów i podkreślił, że Pan Jezus każe uczniom, by to oni dali rzeszom pokarm. „Poprzez tę sytuację Jezus chce wychować swoich przyjaciół dnia wczorajszego i dzisiejszego do logiki Boga: logiki brania odpowiedzialności za drugiego” – stwierdził Ojciec Święty.

Reklama

Następnie papież podkreślił odniesienie tego cudu do Eucharystii oraz jej związek z chlebem powszednim, koniecznym do życia ziemskiego i zaznaczył, że nie ma żadnego przeciwstawienia między chlebem potrzebnym do życia a chlebem, którym jest Eucharystia.

- Sprzeczność rodzi się wówczas, gdy przystępujemy do sakramentu zapominając o naszych braciach i siostrach, którym brakuje tego, co konieczne. Współczucie, czułość, jaką Jezus okazał wobec tłumów, nie jest sentymentalizmem, ale konkretnym przejawem miłości, która troszczy się o potrzeby ludzi. Jesteśmy wezwani, aby przystępować do stołu eucharystycznego z tymi samymi postawami, co Jezus: współczuciem dla potrzeb innych, ufnością w opatrznościową miłość Ojca i odważnym dzieleniem się – powiedział Franciszek.

Ojciec Święty zachęcił na zakończenie, byśmy kroczyli „drogą braterstwa, która jest niezbędna, by stawić czoła ubóstwu i cierpieniu tego świata, a która wyprowadza nas poza sam świat, ponieważ jest to droga, która zaczyna się od Boga i powraca do Boga”.

2020-08-02 12:42

Ocena: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek przestrzega przed „fasadową" religijnością

2020-09-27 12:38

[ TEMATY ]

Franciszek

Anioł Pański

youtube.com/vaticannews

Przed „fasadową" religijnością, rozumieniem religii jedynie jako praktyki zewnętrznej i wypływającej z nawyku, nie wpływającej na życie i postawy osób - przestrzegł Franciszek podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański w Watykanie.

"Wiara w Boga wymaga ponowienia każdego dnia wyboru dobra a nie zła, wyboru prawdy a nie kłamstwa, wyboru miłości bliźniego a nie egoizmu" - zaznaczył papież dodając, że ci, którzy nawrócą się na ten wybór, po doświadczeniu grzechu, znajdą pierwsze miejsca w królestwie Niebieskim.

Franciszek nawiązał do dzisiejszej Ewangelii św. Mateusza (por. 21, 28-32), przypowieści o dwóch synach, z których pierwszy na wezwanie ojca do pracy w winnicy odpowiada „nie”, ale potem okazuje skruchę i idzie tam. Natomiast drugi syn, który natychmiast odpowiada „tak”, w rzeczywistości tego nie czyni. Przypowieść mówi królestwie Bożym, w której "Jezus występuje przeciwko religijności, która nie obejmuje ludzkiego życia, która nie stawia pytań sumieniu i jego odpowiedzialności w obliczu dobra i zła".

"Poprzez ten prosty przykład Jezus chce przezwyciężyć rozumienie religii jedynie jako praktyki zewnętrznej i wypływającej z nawyku, nie wpływającej na życie i postawy osób" - wyjaśniał papież.

Franciszek przypomniał, że przedstawicielami tej „fasadowej” religijności, której Jezus nie aprobuje są arcykapłani i starsi ludu, którzy w królestwie Bożym zostaną wyprzedzeni przez celników i nierządnice. Zastrzegł, że stwierdzenie to nie powinno prowadzić do przekonania, że dobrze czynią ci, którzy nie przestrzegają przykazań Bożych i zasad moralnych.

"Jezus nie wskazuje na celników i nierządnice jako wzorce życia, ale jako wymowne przykłady zbawienia, które Bóg oferuje każdemu, kto się otwiera i do Niego nawraca. Osoby te bowiem w istocie słuchają Jego orędzia, okazały skruchę i zmieniły swe życie" - powiedział papież.

Franciszek podkreślił, że Bóg daje nam wolność nawet oddalenia się od Niego i popełniania błędów oraz "niecierpliwie czeka na nasze `tak`, by przygarnąć nas na nowo w swe ojcowskie ramiona i napełnić nas swoim bezgranicznym miłosierdziem". "Wiara w Boga wymaga ponowienia każdego dnia wyboru dobra a nie zła, wyboru prawdy a nie kłamstwa, wyboru miłości bliźniego a nie egoizmu" - zaznaczył papież dodając, że ci, którzy nawrócą się na ten wybór, po doświadczeniu grzechu, znajdą pierwsze miejsca w królestwie Niebieskim.

Franciszek podkreślił, że nawrócenie jest procesem oczyszczenia z zanieczyszczeń moralnych, nigdy nie jest bezbolesne, a droga nawrócenia zawsze przechodzi przez krzyż. "Nie ma świętości bez wyrzeczenia i bez walki duchowej. Rozwój duchowy obejmuje ascezę i umartwienie, które stopniowo prowadzą do życia w pokoju i radości Błogosławieństw" - powiedział Ojciec Święty zastrzegając, że życie chrześcijańskie nie polega na marzeniach czy pięknych dążeniach, ale "konkretnych działaniach, aby coraz bardziej otwierać się na wolę Boga i miłość wobec naszych braci i sióstr".

Na zakończenie Franciszek wezwał: "Niech Najświętsza Maryja Panna pomoże nam być posłusznymi działaniu Ducha Świętego. Jest On tym, który kruszy zatwardziałość serc i skłania je do pokuty, aby zyskać życie i zbawienie obiecane przez Jezusa".

CZYTAJ DALEJ

Apokalipsa ks. Dolindo. Czasy ostateczne oczami wielkiego mistyka z Neapolu

2020-09-25 09:56

[ TEMATY ]

Pismo Święte

o. Dolindo

esprit.com.pl

„Apokalipsa ks. Dolindo. Czasy ostateczne oczami wielkiego mistyka z Neapolu” to nowość Wydawnictwa Esprit, przekazująca komentarze ks. Dolindo do ostatniej księgi Nowego Testamentu. Co najbardziej chciał nam przekazać autor słynnej modlitwy „Jezus, Ty się tym zajmij”?

Książka o sposobie komentowania Apokalipsy św. Jana, ostatniej i najtrudniejszej księgi Nowego Testamentu, odsłaniającej Boży sens historycznych wydarzeń, w których żyje Kościół i które będą miały wpływ na jego przyszłość, została napisana przez katolickiego dziennikarza, który na co dzień zajmuje się omawianiem w mediach aktualnych doniesień z kraju i ze świata.

Jan Paweł II uważał, że Kościół potrzebuje dziennikarzy, którzy będą potrafili odczytać sens zdarzeń w duchu wiary. Zresztą, nie chodzi tu tylko o dziennikarzy. Wybitny biblista Alfred Cholewiński SJ lubił powtarzać, że dzisiejszy chrześcijanin i głosiciel Ewangelii nie powinien nigdy wypuszczać z jednej ręki Pisma Świętego, a z drugiej gazety.

Był to obrazowy sposób powiedzenia, że Bóg jest Panem historii przemawiającym do nas przez konkretne wydarzenia. Potrzebujemy uważnego wsłuchania się w głos Biblii, by zrozumieć, że Bóg wciąż rozmawia z nami nie tylko przez starożytne teksty, lecz także przez aktualne dzieje świata oraz okoliczności życia. Wiedział o tym ks. Dolindo Ruotolo, który pozostawił nam trzydzieści trzy tomy komentarzy do całego Pisma Świętego, z których ostatni, napisany w 1944 roku, a wydany trzydzieści lat później, dotyczył Księgi Apokalipsy.

Grazia Ruotolo, żyjąca krewna ks. Dolindo i kustosz jego pamięci, podczas mojego pierwszego z nią spotkania w Neapolu powiedziała mi, że najgorętszym pragnieniem ks. Dolindo było to, by Biblia powróciła materialnie do rąk wszystkich katolików. Ksiądz Dolindo był w tym względzie absolutnym prekursorem Soboru Watykańskiego II, którego jednym z podstawowych postulatów było przywrócenie słowu Boga należnego mu centralnego miejsca w liturgii i życiu wiernych:

W księgach świętych Ojciec, który jest w niebie, spo­tyka się miłościwie ze swymi dziećmi i prowadzi z nimi rozmowę. Tak wielka zaś tkwi w słowie Bo­żym moc i potęga, że jest ono dla Kościoła podporą i siłą żywotną, a dla synów Kościoła utwierdzeniem wiary, pokarmem duszy oraz źródłem czystym stałym życia duchowego.

„Chrześcijaństwo jest religią słowa Bożego” – napisał Benedykt XVI w adhortacji Verbum Domini [nr 7] i dodał: „Realistą jest ten, kto w słowie Bożym rozpoznaje fundament wszystkiego” [nr 10]. Słowo Boga zawarte w Piśmie Świętym jest tak ważnym pokarmem duchowym dla chrześcijanina, iż, jak się wyraził papież Benedykt, niekorzystanie z tej łaski winno być wyznawane jako grzech na spowiedzi.

Apokalipsa jest podręcznikiem przetrwania dla synów i córek Bożych. Życie nasze przesuwa się po drukowanych stronicach Pisma Świętego. Nie są to jedynie litery, układające się w zwykłe, choćby najpiękniej brzmiące słowa, ale to Słowo Życia. Bóg przynagla: „Stań się czujnym i umocnij resztę, która miała umrzeć” [Ap 3, 2]. Apokalipsa jest księgą pocieszenia, ale i ostrzeżenia. Swój szczyt osiąga w Chrystusowym zapewnieniu: „Przyjdę niebawem” [Ap 22, 20].

Ta ostatnia księga Nowego Testamentu, choć obfituje w opisy wojen, gróźb ze strony Boga i zapowiedzi nieszczęść, jest przede wszystkim przesłaniem Apostoła Miłości, św. Jana, który podczas ostatniej wieczerzy spoczywał na piersi Jezusa i poznał z bliska bicie Jego serca. Spisana przezeń księga jest opowieścią o miłości Chrystusa do Kościoła, swej mistycznej Oblubienicy. Wizje w niej zawarte miały pocieszyć uczniów Zmartwychwstałego poddawanych próbom i prześladowaniom.

Znamienne, że owe „próby i prześladowania” Katechizm Kościoła katolickiego umieszcza w aktualnych czasach, ostrzegając:

Przed przyjściem Chrystusa Kościół ma przejść przez końcową próbę, która zachwieje wiarą wie­ lu wierzących. Prześladowanie, które towarzyszy jego pielgrzymce przez ziemię, odsłoni „tajemnicę bezbożności” pod postacią oszukańczej religii, da­jącej ludziom pozorne rozwiązanie ich problemów za cenę odstępstwa od prawdy. Największym oszu­stwem religijnym jest oszustwo Antychrysta, czyli oszustwo pseudomesjanizmu, w którym człowiek uwielbia samego siebie zamiast Boga i Jego Mesja­ sza, który przyszedł w ciele [nr 675].

Świat liberalnej demokracji to świat zsekularyzowanego mesjanizmu. Wielu uważa, że zwycięstwo dobra nad złem dokona się w nim na drodze ewolucji bądź rewolucji opartych na wierze w człowieka, który potrafi zbawić sam siebie. „Dzieci, jest już ostatnia godzina” – woła św. Jan [1 J 2, 18]. Szatan wydaje się nie tylko uwolniony z łańcuchów, w które zakuto go po odkupieniu człowieka, lecz sprawia wręcz wrażenie posiadania pełni władzy nad tym światem.

_______________________

Artykuł zawiera fragmenty wstępu ks. Roberta Skrzypczaka do książki Jakuba Jawłowiczora "Apokalipsa ks. Dolindo. Czasy ostateczne oczami wielkiego mistyka z Neapolu", wyd. Esprit 2020. Zobacz więcej: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Niewidzialni opiekunowie

2020-09-29 10:11

[ TEMATY ]

archanioł Michał

archaniołowie

Arkadiusz Bednarczyk

Na przełomie września i października wspominamy w Kościele świętych Archaniołów Michała Rafała i Gabriela. Kilka dni później wspominamy Aniołów Stróżów. W kościołach archidiecezji przemyskiej z aniołami spotkamy się kontemplując wiele dzieł sztuki.

Rafał miał być jednym z "siedmiu aniołów, którzy stoją w pogotowiu i wchodzą przed majestat Pański". Wedle księgi Tobiasza przybrał postać ludzką i ofiarowuje młodemu Tobiaszowi wędrującemu do Medii swoją opiekę. Ratuje go z wielu niebezpiecznych opresji wypędza demony a nawet uzdrawia niewidomego ojca Tobiasza. W końcu jego oryginalne, hebrajskie imię Rafael znaczy tyle co "Bóg uleczył". Ze Starego Testamentu dowiadujemy się, że archanioł Michał o oczach niczym pochodnie i obliczu o blasku błyskawicy ubrany był w lniane szaty, a ciało miał podobne do tarsziszu. Kult Archanioła Michała jest bardzo odległy w czasie i sięga czwartego stulecia. Michał jest patronem wielu stowarzyszeń, a w herbie posiada go nieprzerwanie od XV wieku Łańcut, o czym dowiadujemy się z zachowanego odcisku pieczętnego. Archanioł Michał jest znanym pogromcą szatana. Z kolei najbardziej chyba znaną sceną w ikonografii chrześcijańskiej jest Zwiastowanie Najświętszej Marii Pannie, której Dobrą Nowinę przynosi archanioł Gabriel.

W wielu parafiach zakładano specjalne bractwa poświęcone kultowi aniołów. Bractwa Aniołów Stróżów istniały m.in. w parafii Korczyna, Niżankowice i Łańcut. Bractwo Aniołów Stróżów przy łańcuckiej parafii zostało założone w 1638 roku z inicjatywy księdza Stanisława Szczepanowskiego. Bractwo posiadało specjalną kaplicę na miejscu na którym znajduje się dzisiaj witraż wykonany w Wiedniu z podobizną św. Michała Archanioła – patrona Bractwa. Właścicielka Łańcuta Barbara z Tarłów w roku 1682 potwierdziła przywilej dla miejscowych tkaczy i poleciła aby płóciennicy opiekowali się Bractwem Aniołów Stróży. Nakazała także aby w procesjach tkacze chodzili w białych kapach na których mieli wyszyty wizerunek Michała Archanioła. Skądinąd wiemy, iż do Bractwa należeli również miejscowi kuśnierze.

Barokowe aniołki znajdziemy niemal w każdym kościele z tej epoki; przykładem może być piękna bazylika jezuitów w Starej Wsi czy też kościół franciszkanów w Przemyślu. Na epitafijnym, późnogotyckim obrazie tablicowym z XV w. pochodzącym z przeworskiej fary, Archanioł Rafał poleca Matce Bożej właściciela Przeworska rycerza Rafała z Przeworska wraz z synem. Piekny obraz św. Michała Archanioła z 1630 roku pędzla Szymona Hermanowicza znajdziemy w bazylice bernardynów w Leżajsku. Ludowe figurki anielskie zdobią przydrożne kapliczki. W kopule kaplicy Drohojowskich przemyskiej katedry znajdziemy malowidło w którym Anioły udzielają duchowej komunii Marii. Również kaplica fredrowska (św. Krzyża) pokryta jest pięknymi malowidłami Karola de Prevo z ok. 1731 r. Przedstawiającymi Adorację martwego ciała Chrystusa przez Marię i Anioły.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję