Zasłużone dla diecezji zielonogórsko-gorzowskiej osoby zostały odznaczone 9 września w katedrze gorzowskiej. - Chcemy w sposób szczególny podziękować ludziom świeckim za współpracę. Za to wszystko, co czynią, żeby nieść świadectwo o swoim przywiązaniu do Chrystusa - powiedział bp Stefan Regmunt podczas uroczystej Mszy św.
W tym roku odznaczone zostały 33 osoby, w tym jedno małżeństwo, oraz jeden chór. O przyznaniu medali zadecydowała wyznaczona przez biskupa diecezjalnego kapituła ds. odznaczeń wiernych świeckich, której pracą kieruje bp Paweł Socha.
- Od was tak bardzo zależy, jak Kościół będzie realizował swoją misję - zwrócił się bp Regmunt do świeckich obecnych na Mszy św. - Ci, którzy robią coś dobrego w parafiach, ci, którzy angażują się w życie swoich wspólnot, to są ludzie wiary, ludzie modlitwy. Świeccy powinni podejmować współpracę z kapłanami, a kapłani ze świeckimi. I cieszę się, że w naszej diecezji jest dużo takich parafii, gdzie księża pięknie współpracują z wiernymi. Stąd wychodzą osoby, które urastają do rangi świadków, liderów, ludzi zaufania i my chcemy się nimi pochwalić. Ci świeccy są w różnych stowarzyszeniach, grupach modlitewnych, pracują w zakrystiach, działają we wspólnotach.
Wraz z odznaczonymi świętowały ich rodziny i przyjaciele. Na uroczystość przybyli również ich księża proboszczowie, którzy także nie kryli radości. - Odznaczenie, które przyjmuję w swoim imieniu i w imieniu chóru, to wielkie wyróżnienie dla wszystkich jego członków, dla tych, którzy odeszli już do Pana i dla tych, którzy dzisiaj świętują 25-lecie istnienia. I wszyscy dzisiaj odznaczeni tak to odbieramy. Ale przecież nie zachłyśniemy się tym i po powrocie do domu nadal będziemy chcieli swoje czynić na chwałę Bożą - zapewnia Tadeusz Kolańczyk, dyrygent chóru „Beati Cantores”. - Prosimy dziś Boga, żeby nie zabrakło nam miłości i pokory do tych wszystkich spraw i zdarzeń, które jeszcze przed nami.
Dzień wręczenia odznaczeń był jednocześnie dniem rocznicy poświęcenia kościoła katedralnego. - Tu się dokonują najważniejsze wydarzenia związane z funkcjonowaniem diecezji. Tu święcimy kapłanów, tu poświęcamy oleje, które służą do sprawowania sakramentów świętych, tu wydaje się najważniejsze zarządzenia biskupa - tłumaczył bp Regmunt.
Leon XIV podczas spotkania z mieszkańcami tzw. „Ziemi Ognisk”,
Weźmy odpowiedzialność każdy za siebie, wybierzmy sprawiedliwość. Dobro wspólne jest ważniejsze niż interesy nielicznych, niż partykularne interesy — małe czy wielkie - apelował Leon XIV podczas spotkania z mieszkańcami tzw. „Ziemi Ognisk”, gdzie były składowane i palone odpady toksyczne. Wizyta ma miejsce w przededniu 11. rocznicy ogłoszenia encykliki Laudato si’.
Papież podkreślił, że tzw. „Ziemia Ognisk” zapłaciła wysoką cenę, związaną ze śmiercią „wielu swoich synów, była świadkiem cierpienia dzieci i niewinnych”. Zaznaczył, że „wartość i ciężar tego bólu zobowiązują nas, by wspólnie próbować być świadkami nowego przymierza. Jesteście w drodze ku czasowi odrodzenia, który nie jest czasem wymazywania pamięci, lecz etycznego działania i twórczej pamięci”.
Z Mazowsza nasza jubileuszowa droga prowadzi nas na północ, do krainy tysiąca jezior – na Warmię. Docieramy do Olsztyna, by pokłonić się Tej, która wita wszystkich przybywających do serca tego miasta. Matka Boża Miłosierdzia, czczona tutaj w wiernej kopii wizerunku z wileńskiej Ostrej Bramy, jest dla mieszkańców Warmii znakiem łączności z dawnymi Kresami i dowodem na to, że miłosierdzie Boże nie zna granic. Pod opieką duszpasterzy i w duchu franciszkańskiej wrażliwości na ludzką biedę, Maryja otwiera tu swoje dłonie dla każdego strudzonego wędrowca.
Kiedy stajemy przed tym wizerunkiem, widzimy Maryję bez Dzieciątka, z rękami skrzyżowanymi na piersiach w geście pokornego przyjęcia Bożej woli. To „Matka Miłosierdzia”, która wpatruje się w nas z taką samą czułością, jak z wysokości wileńskiej bramy. Historia tego obrazu w Olsztynie jest nierozerwalnie związana z powojennymi losami Polaków, którzy przywieźli ze sobą miłość do Ostrobramskiej Pani jako najcenniejszy skarb. To tutaj, w cieniu wiekowych murów, Maryja uczy nas, że prawdziwa siła tkwi w łagodności i przebaczeniu.
„O Panie, uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju” – te słowa modlitwy św. Franciszka z Asyżu ks. Paweł Baczmański umieścił na swoim obrazku prymicyjnym. Dziś w katedrze świdnickiej przyjął święcenia prezbiteratu. W rozmowie z Niedzielą Świdnicką opowiada o doświadczeniu kapłaństwa, przeżytym kryzysie seminarium oraz o pragnieniu, by nie zasłaniać sobą Chrystusa.
Ks. Mirosław Benedyk: Na obrazku prymicyjnym umieścił Ksiądz słowa: „O Panie, uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju”. Dlaczego właśnie to wezwanie stało się mottem kapłańskiej drogi?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.