Reklama

Ojcze - dziękujemy!

Niedziela wrocławska 13/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bogu niech będą dzięki”! - tak niemal chóralnie zareagowała grupa kapłanów usłyszawszy o ogłoszeniu przez Ojca Świętego Benedykta XVI terminu beatyfikacji Sługi Bożego Jan Pawła II. W tym radosnym okrzyku nastąpiła erupcja wielkiej pozytywnej emocji kumulowanej przez ostanie 6 lat oczekiwania na datę beatyfikacji. I oto spełnia się pragnienie milionów ludzi, wyrażone już podczas pogrzebu Jana Pawła II wołaniem: „SANTO SUBITO”!
Tak! Beatyfikacja Wielkiego Jana Pawła II i świętowanie tego wydarzenia wzywają do wyrażenia wdzięczności Bogu za tak wyjątkowy dar Człowieka - Kapłana - Papieża, którym zostaliśmy obdarzeni jako wspólnota Kościoła, i trzeba też podkreślić wspólnota narodu. Beatyfikacyjny adwent i sama beatyfikacja staje się zatem wspólnym świętem dla wszystkich, którzy z posługi Sługi Bożego korzystali. Beatyfikacja jest bowiem potwierdzeniem przekonań tych wszystkich, którzy Jana Pawła II spotkali na swojej drodze i byli świadkami jego życia. Takie jest przekonanie całego pokolenia JP II.
Za co chcemy dziękować? Nie sposób „na szybko” wymienić wszystkich zasług Jana Pawła II, ukazując różnorodne statystyki. Będzie na to jeszcze czas. Jan Paweł II jako sternik Kościoła, przez prawie 27 lat, uzyskał wyjątkowe miejsce w historii Kościoła, stając się niezwykłym prorokiem naszego czasu i zyskując sobie niespotykany, dotąd nieporównywalny autorytet moralny nie tylko w Kościele, ale i w całym świecie. Jego życie zmieniło losy Europy, świata, również losy Polski. Zmieniło też losy poszczególnych ludzi, bo charakterystycznym rysem posłannictwa Jana Pawła II było zatroskanie o każdego człowieka, niezależnie pod jaką szerokością geograficzną żyje. DEO GRATIAS!
W wielkie dziękczynienie Bogu Miłosiernemu za Jana Pawła II i za dar decyzji Ojca Świętego Benedykta XVI, o beatyfikacji Wielkiego Papieża, w dniu 1 maja br., włącza się Kościół wrocławski. Pamięcią serca przywołujemy dwukrotną obecność Ojca Świętego Jana Pawła II na Dolnym Śląsku. Spotkaliśmy się z nim w 1983 i 1997 r. na Partynicach, w archikatedrze wrocławskiej, w Hali Stulecia (Kongresowej), na „Statio Orbis” na pl. Kongresowym, w ratuszu, w bazylice mniejszej św. Elżbiety, w Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym, gdzie jako rektor miałem szczęście od Boga dwa razy witać Ojca Świętego.
2 kwietnia 2011 r., w 6. rocznicę odejścia do Domu Ojca Sługi Bożego Jana Pawła II w archikatedrze wrocławskiej, o godz. 11.00, zostanie odprawiona Msza św. pod przewodnictwem abp. Mariana Gołębiewskiego. Eucharystia będzie transmitowana przez Radio Rodzina. Po Mszy św. odbędzie się, z intencją dziękczynną, „MARSZ DLA JEZUSA” z katedry na Rynek wrocławski. W tym dniu również w każdej parafii zostanie odprawiona uroczysta Msza św. w duchowej jedności ze sługą Bożym Janem Pawłem II. Do udziału w tym DZIĘKCZYNIENIU serdecznie i gorąco zapraszamy duchowieństwo, siostry zakonne, wiernych, a szczególnie młodzież z całej archidiecezji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Radomska pielgrzymka na Jasną Górę - najliczniejszą w Polsce

2026-08-27 10:57

[ TEMATY ]

Radom

pielgrzymki

Agata Kowalska/Niedziela

Pielgrzymka Diecezji Radomskiej była najliczniejszą pieszą pielgrzymką, jaka dotarła w tym roku na Jasną Górę. Pątniczy trud podjęło 9215 osób. - Dziękuję wszystkim, którzy podjęli w tym roku pątniczy trud, aby wyrazić w ten sposób swoją wiarę, dając też wielkie świadectwo wobec osób, które spotykali na trasie pielgrzymki - skomentował bp Marek Solarczyk, który również pielgrzymował do Częstochowy.

Biskup radomski zaznaczył, że nie chodzi tu głównie o liczby czy ustanawianie rekordów, lecz pokazanie wielotysięcznej rzeszy pielgrzymów, którzy nie obawiali się podjęcia pątniczego trudu. - To był czas pięknego przeżywania wiary we wspólnocie. Wierzę, że ten czas jest nadal przeżywany w konkretnych wspólnotach parafialnych, czy rodzinach - podkreślił.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję