Reklama

Zdrowie

Czwartkowe porozumienie ministra zdrowia i lekarzy rodzinnych zawiera siedem punktów

Zawarte w czwartek porozumienie kierownictwa Ministerstwa Zdrowia i przedstawicieli lekarzy rodzinnych zawiera siedem punktów. W dokumencie zapisano m.in. zniesienie obowiązku fizykalnego badania przed skierowaniem na test w kierunku koronawirusa. Strony umówiły się na kolejne spotkanie.

[ TEMATY ]

porozumienie

minister zdrowia

lekarz rodzinny

PAP

Minister zdrowia Adam Niedzielski

Minister zdrowia Adam Niedzielski

Porozumienie – z którego treścią zapoznała się PAP – zostało podpisane przez reprezentantów Ministerstwa Zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia, Porozumienia Zielonogórskiego, Kolegium Lekarzy Rodzinnych i Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Zakłada ono zniesienie obowiązku badania fizykalnego przed skierowaniem pacjenta przez lekarza POZ na test diagnostyczny w kierunku SARS-CoV-2. Lekarz ma kierować na badanie w kierunki SARS-CoV-2 "zgodnie z aktualną wiedzą medyczną".

Reklama

Porozumienie przewiduje, że NFZ przekaże do konsultacji projekt zarządzenia prezesa Funduszu, regulujący zasady finansowania porad pacjentów z dodatnim wynikiem testu RT-PCR na obecność koronawirusa.

Środowiska lekarzy rodzinnych mają przekazać do Centrum E-Zdrowia informacje dotyczące strategii wprowadzania zmian w systemie gabinet.gov.pl, automatyzujące czynności administracyjne.

W porozumieniu zapisano, że zlecanie testów w kierunku SARS-CoV-2 może odbywać się poprzez aplikację gabinet.gov.pl, aplikacje gabinetowe, a w przypadkach koniecznych (np. braku możliwości technicznych) poprzez inspekcję sanitarną.

Reklama

Ministerstwo Zdrowia ma przekazać do konsultacji projekt rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie standardu organizacyjnego opieki zdrowotnej nad pacjentem podejrzanym o zakażenie lub zakażonym wirusem SARS-CoV-2.

W dokumencie podpisanym przez uczestników podano, że środowisko lekarzy rodzinnych i podstawowej opieki zdrowotnej przekazało informacje dotyczące problemów z funkcjonowaniem izolatoriów, dostępu do karetek tzw. wymazówek (zbyt małej liczby), dostępu do karetek "transport COVID" (zbyt małej liczby) i nakładania izolacji w sposób angażujący lekarza.

Strony umówiły się na kolejne spotkanie "w celu omówienia następnych postulatów". (PAP)

Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

ktl/ joz/

2020-10-01 17:32

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozporządzenie: lekarz rodzinny od piątku może kierować pacjentów chorych na COVID-19 do izolatorium

Lekarz rodzinny od piątku może kierować do izolatorium swoich pacjentów, u który test potwierdził zakażenie koronawirusem. Robi to w przypadku, gdy osoba nie może poddać się izolacji domowej, a jej stan nie wymaga hospitalizacji - wynika z nowelizacji rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie standardu organizacyjnego opieki w izolatoriach.

Od piątku zaczęły obowiązywać nowe zmiany związane z kierowaniem pacjentów zakażonych COVID-19 do izolatoriów oraz opieką nad nimi. Kolejną nowelizację rozporządzenia w sprawie standardu organizacyjnego opieki w izolatoriach opublikowano w Dzienniku Ustaw w czwartek.

Wprowadzono m.in. przepis, że nie tylko - jak miało to miejsce do tej pory - lekarz sprawujący opiekę w szpitalu nad pacjentem z COVID-19 lub podejrzeniem tej chory lub tez inspektor sanitarny, ale również od piątku lekarz rodzinny mogą skierować pacjenta do izolatorium.

"Do objęcia opieką w izolatoriach kwalifikują się osoby (...), od których pobrano materiał biologiczny w celu wykonania testu na obecność wirusa SARS-CoV-2, skierowane do izolatorium przez lekarza szpitala albo przez lekarza udzielającego świadczeń zdrowotnych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej albo przez państwowego inspektora sanitarnego, z jednoczesnym powiadomieniem podmiotu leczniczego” - napisano w nowelizacji rozporządzenia.

Izolatoria to miejsca, gdzie przebywać mają już tylko osoby, u których stwierdzono chorobę COVID-19, a nie mogą poddać się izolacji w warunkach domowych. Wcześniej do izolatorium mogli być też kierowani pacjenci podejrzani o zakażenie, oczekujący na wynik testu. Warunkiem zakończenia izolacji przestało być uzyskanie ujemnego testu na wykrycie koronawirusa.

W przypadku pacjentów z objawami klinicznymi, czyli gorączką, kaszlem, dusznościami lub utratą węchu i smaku, izolacja kończy się ona po 3 dniach bez gorączki oraz bez objawów infekcji ze strony układu oddechowego, lecz nie wcześniej niż po 13 dniach od dnia wystąpienia tych objawów. Pacjenci z osłabionym układem immunologicznym w izolacji mogą pozostawać 20 dni, o przedłużeniu izolacji lub jej zakończeniu decyduje lekarz szpitala, pod opieką którego pozostają osoby w izolatorium.

W takich placówkach przebywają osoby chore z lekkimi objawami, które nie wymagają hospitalizacji lub z jakiegoś powodu nie mogą przebywać w izolacji domowej.

Pacjenci w izolatoriach mają zapewnioną opiekę medyczną oraz posiłki, a koszty ich pobytu pokrywa NFZ. W izolatoria przekształcane są m.in. sanatoria, hotele czy akademiki lub budynki przyszpitalne.

W Polsce funkcjonuje obecnie 29 izolatoriów. Znajdują się one w 14 województwach: kujawsko-pomorskim, lubelskim, lubuskim, łódzkim, małopolskim, opolskim, podlaskim, podkarpackim, pomorskim, śląskim, świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim, wielkopolskim, zachodniopomorskim. Przebywa w nich 374 pacjentów.(PAP)

Autorka: Klaudia Torchała

tor/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

A może jednak rozgrzeszy? [FELIETON]

2020-11-30 21:41

Bożena Sztajner/Niedziela

Zawsze, gdy czytam o sprawach związanych z wiarą w niekatolickich mediach to albo jestem zmartwiony albo rozbawiony. I nie wynika to z tego, że treści tam zawarte są dotykające moje serce, ale najczęściej sprzeczne z duchem wiary.

Kilka dni temu na Onecie ukazał się artykuł, który już z nagłówka krzyczał “Za te grzechy nie dostaniesz rozgrzeszenia. Sprawdź czy znasz je wszystkie”. Kliknąłem, z prostej przyczyny, trzeba wiedzieć, co ludzie czytają, bo później pytają o te sprawy. Na początku dowiaduję się, że tekst przeczyta się w… 1 minutę, więc szybko obstawiłem, że tekst ten nie wyczerpuje tematu, a mówi o takich tematach jak konkubinat czy aborcja. Nie pomyliłem się, a autor zahaczył jeszcze o apostazję i świętokradztwo. Czyli zgodnie z tym, co się w Polsce działo i dzieje.

Dewastacje kościołów były, choć teraz niektórzy próbują temu zaprzeczyć. Tłumy domagające się aborcji też. Nawoływanie do apostazji ciągle żywe. Można stwierdzić, że artykuł podejmuje próbę kolejnego “podgrzania” atmosfery.

To tyle na wstępie. Przejdźmy do konkretów.

Sakrament Pokuty i Pojednania (spowiedź) to jeden z piękniejszych darów, jaki pozostawił nam Pan Jezus. Ten sam Pan Jezus powiedział, że “Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone.” (Mt 12, 31).

Jako świadomy katolik już na starcie czytania omawianego artykułu powinna zapalić się czerwona lampka (uważnie czytaj).

Teza stawiana w tytule ma rację bytu w przypadku, gdy ktoś trwa w grzechu i nie chce się poprawić. Dlaczego? Wróćmy na chwilę do materiału z katechezy z kl. III. Pięć warunków dobrej spowiedzi: (1. Rachunek Sumienia, 2. Żal za grzechy. 3. Mocne postanowienie poprawy, 4. Spowiedź szczera, 5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu).

Zatem, gdy nie żałuję za swoje grzechy i chce w nim trwać, to tak naprawdę niezależnie co by autorka wpisała na listę “grzechów nierozgrzeszalnych” byłaby w punkt. Warto pamiętać, że udzielenie rozgrzeszenia nie zależy od ciężaru grzechu, ale żalu za niego. 

Zatem jeśli ktoś przyczynił się do aborcji, żałuje za ten czyn, uświadomił sobie, jak wielkie zło uczynił i chce zadośćuczynić, może otrzymać rozgrzeszenie zgodnie z przewidzianymi warunkami.

Autorka tekstu wymienia cztery grzechy. Apostazja, Aborcja, Konkubinat i Świętokradztwo. Warto tu zaznaczyć, że wszystkie oprócz konkubinatu pociągają za sobą karę ekskomuniki. To może demotywować do podjęcia próby przystąpienia do spowiedzi. Jednak dla osoby żałującej za grzechy i chcącej przyjmować Chrystusa w Eucharystii to nie może być wielka trudność. Zrozumie to ten, kto doświadczył miłosierdzia w sakramencie Pokuty.

I gdy często czyta się komentarze pod takimi artykułami, słychać oburzenie, że księża są bez serca, że Chrystus postąpiłby inaczej. Przypuszczam, że piszą je osoby, albo niezwiązane z Kościołem, albo nieznające Chrystusa. Jest tylko jeden mały problem w tych wypowiedziach. Sam Chrystus. To on ustalił zasady, uczył jak żyć, a nam księżom nie pozostaje nic innego, jak Go słuchać. Sakramenty nie są prywatnym folwarkiem moim, ani innego księdza. Dlatego najpierw poznaj Chrystusa, a później osądzaj.

A same artykuły, dotyczące wiary, Kościoła, religii, umieszczane na tego typu portalach? Czytam, bo muszę wiedzieć, z jakimi błędami trzeba się zmierzyć. Dlatego zachęcam, aby o sprawach wiary, Kościoła i religii czytać w sprawdzonych miejscach jak np: “Niedziela” czy www.niedziela.pl, aby nie zostać wprowadzonym w błąd.

CZYTAJ DALEJ

Niedzielski: w ramach pilotażu badań przesiewowych na koronawirusa chcemy zrobić testy nauczycielom

2020-12-01 12:44

[ TEMATY ]

nauczyciele

koronawirus

gov.pl

W połowie stycznia, przed zakończeniem zimowych ferii, w ramach pilotażu badań przesiewowych na koronawirusa chcemy zrobić testy nauczycielom z trzech regionów; pracujemy nad szczegółami – powiedział PAP we wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski.

W połowie listopada szef MZ zapowiedział, że na Śląsku, Podkarpaciu i w Małopolsce zostaną przeprowadzone badanie przesiewowe pod kątem koronawirusa.

"Jeżeli chodzi o badania przesiewowe, to jest dużo wątpliwości - patrząc choćby na to, co robiły inne państwa europejskie, ale i na opinie ekspertów - co do zasadności robienia takich testów. Ich jednorazowe przeprowadzenie wydaje się nie spełniać postulatów merytorycznych i nie daje obrazu rzeczywistości. I eksperci, zarówno z rady medycznej przy panu premierze, jak i generalnie eksperci formułujący opinie szerzej w przestrzeni publicznej, te wątpliwości podnoszą" – wskazał w rozmowie z PAP minister.

Poinformował, że trwają wciąż prace na koncepcją badań. Zostaną zrealizowane w regionach, gdzie było najwięcej zakażeń, jak Małopolska i Śląsk oraz dla porównania na Podkarpaciu.

"Zdecydowaliśmy, że będziemy chcieli przeprowadzić pilotaż w odniesieniu do nauczycieli w szkołach. Chcemy, żeby przed pójściem dzieci do szkoły, przynajmniej w tych trzech województwach, sprawdzić bieżący stan zakażenia pośród pedagogów" – powiedział minister.

"Zastanawiamy się jeszcze nad formułą tego testowania. Mamy tu jeszcze chwilę czasu" - ocenił.

Szef MZ podał, że testy w pilotażu miałyby być zrobione tuż przed końcem ferii.

"Zastanawiamy się, czy zrobić tak, żeby przeprowadzić łącznie i test antygenowy i test PCR, po to, by korzystać z tego, czym jest pilotaż, troszeczkę się nauczyć, zobaczyć na większej grupie czy potwierdzą się np. ujemne wyniki w antygenach" – wskazał.

Jak zaznaczył, na pewno nie będą to jednorazowo testy antygenowe. "Ale nie chciałbym przesadzać ostatecznego kształtu, zastanawiamy się z ekspertami jak to powinno wyglądać" – zastrzegł. (PAP)

Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

ktl/ mhr/

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję