Reklama

Pasterz blisko ludzi

Parafia mariacka w Chełmie przeżywała kanoniczną wizytację, którą przeprowadził bp Józef Wróbel. Podczas całodniowego pobytu na Górze Chełmskiej Pasterz zapoznał się z życiem duchowym i stanem materialnym parafii oraz pełnił posługę kapłańską, udzielił sakramentu bierzmowania i przyjął ślubowanie nowych lektorów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bp. Józefa Wróbla w parafii mariackiej powitał proboszcz ks. prał. Tadeusz Kądziołka oraz przedstawiciele Rady Parafialnej. „Witamy biskupa jako świadka Chrystusa, naszego Pasterza i następcę Apostołów” - mówili. Następnie ks. Kądziołka złożył sprawozdanie o stanie parafii. Rozpoczął je od rysu historycznego.
Parafia Mariacka w Chełmie została erygowana 80 lat temu - 22 października 1931 r. Pomimo wielu wydarzeń, wojen i konfliktów Góra Chełmska była siedzibą unickich biskupów przez blisko 280 lat, do kasaty unii. Pierwszym proboszczem rzymskokatolickiej parafii był ks. Julian Jakubiak, który sprawnie zorganizował pierwsze struktury parafialne, jednak owoce jego pracy zniewczyła wojna. Obecną bazylikę Niemcy przekazali Ukraińcom, wyznawcom prawosławia, na ponad 4 lata. Dzisiejsza parafia funkcjonuje nieprzerwanie od jesieni 1944 r. - Była kierowana kolejno przez gorliwych duszpasterzy: ks. kan. Marcelego Mrozka i ks. inf. Kazimierza Bownika. Obecnie na terenie parafii mariackiej mieszka ok. 12 tys. osób, z których kilkaset nie przyznaje się do Kościoła. Parafianie w większości mają świadomość przynależności do wspólnoty ludzi wierzących. Prawie jedna trzecia z nich systematycznie uczęszcza na Msze św. w niedzielę i święta. Większość przyjmuje opłatek wigilijny i otwiera drzwi kapłanom podczas wizyty duszpasterskiej, święci pokarmy w Wielka Sobotę, przynosi dzieci do chrztu i prosi o posługę kapłana w przypadku śmierci najbliższych - mówił ks. Proboszcz. Przy przywiązaniu do wiary ojców i rozmodleniu parafian są także zjawiska negatywne. Do nich ks. Kądziołka zaliczył m.in. dawanie pierwszeństwa stylowi życia, w którym nie ma miejsca dla Boga, miłości bliźniego i wrażliwości na ludzkie cierpienie. Dotkliwym problemem zauważalnym w parafii i całym Chełmie jest bezrobocie, które prowadzi do emigracji, ale także do zwątpienia i rezygnacji z aktywności życiowych. Ciężka sytuację mają też zamieszkujący parafię emeryci, których nie stać na leki i godne życie.
Obecnie w parafii mariackiej pracuje ośmiu kapłanów, siedem sióstr benedyktynek i kilkunastu pracowników świeckich, w tym siedmiu katechetów. Parafia obejmuje opieką duszpasterską więźniów ze znajdującego się na jej terenie zakładu karnego. Jak podkreślał proboszcz, wszyscy pracownicy, wolontariusze i ochotnicy solidnie i uczciwie spełniają swoje obowiązki. Proboszcz wspomniał też o pracach materialnych, jakie wykonano w parafii od ostatniej wizytacji biskupiej. Do najważniejszych z nich zaliczył zakończenie remontu dzwonnicy i przystosowanie jej do celów turystycznych, zbudowanie muru okalającego górkę, wykonanie renowacji wnętrza bazyliki, wymianę okien w budynku plebanii oraz zakupienie kompletu krzeseł. Najważniejszą zakończoną inwestycją była budowa Kalwarii Chełmskiej, dzieła życia ks. inf. Kazimierza Bownika.
Podczas Mszy św. odprawianych w bazylice bp Józef Wróbel kierował do parafian słowo pasterskie. Mówił w nim, że wizytacja kanoniczna jest potrzebna m.in. po to, aby biskupi, przygotowując różne strategie funkcjonowania diecezji, wiedzieli, jakie są oczekiwania wiernych i potrzeby Kościoła w lokalnych wspólnotach parafialnych. Poza tym, przez wizytację zostaje podkreślona jedność wspólnoty archidiecezji lubelskiej oraz wdzięczność za posługę i świadectwo wiary. - Chciałem pochylić moje czoło przed pracującymi tutaj kapłanami, długoletnim duszpasterzem ks. inf. Kazimierzem, który troszczył się duszpastersko o całą Ziemię Chełmską, a także nad obecnym ks. prał. Tadeuszem, który stara się wypełnić gorliwie obowiązki dziekana. Chylę głowę przed wami, bracia i siostry, że mimo trudnych chwil i czasów, jesteście świadkami wiary, uczestnicząc w niedzielnych Mszach św., wychowując w wierze dzieci oraz poprzez zaangażowanie materialne, aby wasza świątynia wyglądała pięknie - mówił bp Wróbel. Prosił też, aby wierzący pamiętali o wielkich prorokach naszych czasów, jak bł. Jan Paweł II, i zachęcał do solidarności w pomocy osobom potrzebującym i szerzenia idei wolontariatu w imię miłości bliźniego. - Takie jest przesłanie tej wizytacji - podsumował ks. Biskup.
W trakcie wizytacji bp Wróbel przyjął ślubowanie od nowych lektorów z chełmskich parafii oraz udzielił sakramentu bierzmowania gimnazjalistom z terenu parafii mariackiej. Pasterz spotkał się także z przedstawicielami wspólnot działających przy bazylice mariackiej, m.in. Rodzin Różańcowych, Kół Różańcowych, Przewodników Sanktuaryjnych, Rady Parafialnej, Bractwa Michała Archanioła, Oazy, Ministrantów i Lektorów oraz scholii parafialnej. W słowie skierowanych do nich przestrzegał, aby nie zamykali się we własnych odizolowanych od innych parafian grupkach i nie tworzyli Kościoła zamkniętego, skupionego tylko wokół duchowości danej wspólnoty. Dziękował też za trud ewangelizacji, pracy na rzecz parafii, rozumienia jej potrzeb i wspierania duszpasterzy. Wizytację kanoniczną zakończyła wieczorna Msza św., podczas której ks. prał. Tadeusz Kądziołka podziękował Pasterzowi za posługę na Górze Chełmskiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szkaplerz „kołem ratunkowym”

Szkaplerz to najpopularniejsza obok Różańca świętego forma pobożności maryjnej. Historia szkaplerza sięga góry Karmel w Ziemi Świętej, kiedy to duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili tam życie modlitewne. Było to w XII wieku. Z powodu prześladowań ze strony Saracenów bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel przenieśli się do Europy i dali początek zakonowi zwanemu karmelitańskim. W południowej Anglii w Cambridge mieszkał pewien bogobojny człowiek - Szymon Stock, generał zakonu, który dostrzegając grożące zakonowi niebezpieczeństwa, modlił się gorliwie i błagał Maryję, Najświętszą Dziewicę, o pomoc. Pewnej nocy, z 15 na 16 lipca 1251 r., ukazała mu się Najświętsza Panienka w otoczeniu aniołów. Szymon otrzymał od Maryi brązowy szkaplerz i usłyszał słowa: „Przyjmij, Synu najmilszy, szkaplerz Twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla Ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Od tamtej pory karmelici noszą szkaplerz, czyli dwa prostokątne skrawki wełnianego sukna z naszytymi wyobrażeniami Matki Bożej Szkaplerznej i Najświętszego Serca Pana Jezusa, połączone tasiemkami. Słowo „szkaplerz” pochodzi od łacińskiego słowa „scapulae” (plecy, barki) i oznacza szatę, która okrywa plecy i piersi. Papież Pius X w 1910 r. zezwolił na zastąpienie szkaplerza medalikiem szkaplerznym. Do wielkiej Rodziny Karmelitańskiej chcieli przynależeć wielcy tego świata - królowie, książęta, możnowładcy, ale i zwykli, prości ludzie. Dzięki papieżowi Janowi XXII - temu samemu, który wprowadził święto Trójcy Świętej i wyraził zgodę na koronację Władysława Łokietka - szkaplerz stał się powszechny. Papież miał objawienia. Matka Boża przyrzekła szczególne łaski noszącym pobożnie szkaplerz karmelitański. A Ojciec Święty ogłosił te łaski światu chrześcijańskiemu bullą „Sabbatina” z dnia 3 marca 1322 r. Bulla mówiła o tzw. przywileju sobotnim. Szczególne prawo do pomocy ze strony Maryi w życiu, śmierci i po śmierci mają ci, którzy noszą szkaplerz. Jest to niejako suknia Maryi, czyli znak i nieomylne zapewnienie macierzyńskiej opieki Matki Bożej. Kto nosi szkaplerz karmelitański, ten otrzymuje obietnicę, że dusza jego wkrótce po śmierci będzie wyzwolona z czyśćca. Stanie się to w pierwszą sobotę miesiąca po śmierci. Oczywiście, pod warunkiem, że ta osoba nosiła szkaplerz w należytym duchu i żyła prawdziwie po chrześcijańsku, zachowała czystość według stanu i modliła się modlitwą Kościoła. Jan Paweł II pisał do przełożonych generalnych Zakonu Braci NMP z Góry Karmel i Zakonu Braci Bosych NMP z Góry Karmel, że w znaku szkaplerza zawiera się sugestywna synteza maryjnej duchowości, która ożywia pobożność ludzi wierzących, pobudzając ich wrażliwość na pełną miłości obecność Maryi Panny Matki w ich życiu. „Szkaplerz w istocie jest «habitem» - podkreślał Ojciec Święty. - Ten, kto go przyjmuje, zostaje włączony lub stowarzyszony w mniej lub więcej ścisłym stopniu z zakonem Karmelu, poświęconym służbie Matki Najświętszej dla dobra całego Kościoła. Ten, kto przywdziewa szkaplerz, zostaje wprowadzony do ziemi Karmelu, aby «spożywać jej owoce i jej zasoby» (por. Jr 2, 7) oraz doświadczać słodkiej i macierzyńskiej obecności Maryi w codziennym trudzie, by wewnętrznie się przyoblekać w Jezusa Chrystusa i ukazywać Jego życie w samym sobie dla dobra Kościoła i całej ludzkości” (por. Formuła nałożenia szkaplerza). Papież Polak od wczesnych lat młodości nosił ten znak Maryi. I zawsze zaznaczał, jak ważny w jego życiu był czas, gdy uczęszczał do kościoła na Górce (Karmelitów) w Wadowicach. Szkaplerz przyjęty z rąk o. Sylwestra nosił do końca życia. (Szkaplerz św. Jana Pawła II znajduje się w klasztorze Karmelitów w Wadowicach.) W orędziu z okazji jubileuszu 750-lecia szkaplerza karmelitańskiego pisał, że szkaplerz „staje się znakiem przymierza i wzajemnej komunii między Maryją i wiernymi, a w rezultacie konkretnym sposobem zrozumienia słów Jezusa na krzyżu do Jana, któremu powierzył swą Matkę i naszą duchową Matkę”. Matka Boża, kończąc swe objawienia w Lourdes i w Fatimie, ukazała się w szatach karmelitańskich jako Matka Boża Szkaplerzna. Wszystkie osoby noszące szkaplerz karmelitański mają udział w duchowych dobrach zakonu karmelitańskiego. Ten, kto go przyjmuje, zostaje na mocy jego przyjęcia związany mniej lub bardziej ściśle z zakonem karmelitańskim. Rodzinę Karmelu tworzą następujące kręgi osób: zakonnicy i zakonnice, Karmelitańskie Instytuty Życia Konsekrowanego, Świecki Zakon Karmelitów Bosych (dawniej zwany Trzecim Zakonem), Bractwa Szkaplerzne (erygowane), osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością w różnych formach zrzeszania się (wspólnoty lub grupy szkaplerzne) oraz osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością, ale bez żadnej formy zrzeszania się. Do obowiązków należących do Bractwa Szkaplerznego należy: przyjąć szkaplerz karmelitański z rąk kapłana; wpisać się do księgi Bractwa Szkaplerznego; w dzień i w nocy nosić na sobie szkaplerz; odmawiać codziennie modlitwę zaznaczoną w dniu przyjęcia do Bractwa; naśladować cnoty Matki Najświętszej i szerzyć Jej cześć. Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędowniczko Szkaplerza świętego! Matko Boga! Oto ja, Twoje dziecko, wznoszę do Ciebie błagalne ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja. Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać? Wiem, o dobra Matko, że Serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich potrzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania. Od wieków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko utrapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz cierpienie, ulecz, uspokój mą zbolałą duszę, o Matko pełna litości! Ja wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci. Na twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Szkaplerz - zaniedbany Skarb Kościoła?

Niedziela wrocławska 28/2019, str. VI

[ TEMATY ]

szkaplerz

Karol Porwich/Niedziela

Szkaplerz – dwa prostokątne kawałki sukna połączone sznurkiem, albo ozdobną tasiemką. Na jednym naszyty obrazek Najświętszego Serca Pana Jezusa, na drugim obrazek Matki Bożej Szkaplerznej.

Jest to obrazek z chwili objawienia: Matka Boża, jak zapracowana mama, na jednej ręce trzyma małego Jezusa, a drugą wręcza klęczącemu św. Szymonowi Stockowi sznureczki z kawałkami Jej płaszcza. Przyjęcie szkaplerza oznacza, że pod ten płaszcz chowamy się przed zakusami złego
CZYTAJ DALEJ

MŚ 2026 - Słoweniec Vincić sędzią głównym finału. Co z Polakiem Szymonem Marciniakiem?

2026-07-17 06:09

[ TEMATY ]

mundial 2026

PAP/EPA/RONALD WITTEK

Słoweniec Slavko Vincić będzie sędzią głównym niedzielnego finału piłkarskich mistrzostw świata w East Rutherford, w którym zmierzą się reprezentacje Argentyny i Hiszpanii. Na liniach pomagać mu będą Tomaz Klancnik y Andraz Kovacić, a na arbitra technicznego wyznaczono Jordańczyka Adhama Makhadmeha.

46-letni Vincić poprowadzi swój pierwszy finał MŚ w karierze. W trwającym turnieju w USA, Kanadzie i Meksyku sędziował już trzy spotkania: Brazylii z Marokiem i Jordanii z Algierią w fazie grupowej oraz Meksyku z Ekwadorem w 1/16 finału.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję