Reklama

Nie słowem, ale czynem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dwadzieścia lat temu opustoszałe budynki w lasach k. Bolesławia straszyły okolicznych mieszkańców i amatorów leśnych owoców. Ale zjawili się Kamilianie, którzy mieli pomysł, jak zagospodarować niszczejące budynki. Dziś w wyremontowanych murach po byłej jednostce wojskowej znajduje się jeden z najnowocześniejszych w regionie ośrodków dla osób w podeszłym wieku. 14 lipca br. biskup diecezji sosnowieckiej Grzegorz Kaszak sprawował Eucharystię w kaplicy ośrodka. Dziękował Bogu za dzieło Kamilianów i prosił Boga o potrzebne łaski dla podopiecznych zakładu.
Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Hutkach powstał w 1991 r. Jego pierwszym dyrektorem był o. Jan Frey. „Początki zakładu nie były łatwe, zwłaszcza że budynki przejęte od wojska były w bardzo złym stanie i wymagały generalnego remontu. Cały obiekt składał się z 2 budynków głównych i pomieszczenia gospodarczego. Wszystko wymagało przystosowania do potrzeb chorych i opiekującego się nimi personelu. Początkowo pensjonariuszami byli wyłącznie mężczyźni, którzy przebywali na jednym oddziale” - wyjaśnia o. Józef Chomik, dyrektor zakładu w Hutkach i jego główny twórca.

Człowiek z wizją

Reklama

To właśnie dzięki śmiałej wizji o. Chomika i podjęciu odważnych inwestycji zakład zawdzięcza istnienie. Prace remontowo-budowlane zakonnik rozpoczął w sierpniu 1993 r. Wtedy to na mocy dekretu prowincjała o. Franciszka Bienia został dyrektorem zakładu w Hutkach. W tym samym roku zaczął funkcjonować kolejny oddział i liczba podopiecznych znacznie się powiększyła. W październiku 1993 r. rozpoczęto budowę pralni zakładowej (oddanej do użytku w 1995 r.). W tym samym czasie ruszyły prace przy nadbudówce nad oddziałem pierwszym. W lutym 1995 r. oddano do użytku I piętro - oddział został powiększony o dodatkowe pokoje i łazienki. W styczniu 1994 r. bp Adam Śmigielski poświęcił zakładową kaplicę, w której znalazło się 56 miejsc siedzących oraz miejsca dla pacjentów na wózkach. W 1996 r. przebudowany i nadbudowany został budynek B2. W wyniku tego stał się o wiele bardziej funkcjonalny i znalazło się w nim miejsce dla nowych pensjonariuszy. W 1999 r. podjęto budowę łącznika między dwoma budynkami. Została ona ukończona w 2005 r. Obecnie w połączonych budynkach mieszczą się: na parterze - pomieszczenia administracji i gabinet stomatologiczny; na I piętrze - duża kaplica i pomieszczenia rehabilitacji; na II piętrze - sala konferencyjna, chór do kaplicy i apteka. Obecnie zakład obejmuje opieką 120 pensjonariuszy i zatrudnia 90 pracowników.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zakres działania

„Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Hutkach zapewnia całodobowe świadczenia zdrowotne, szeroko rozumianą opiekę, pielęgnację i leczenie osób, które przebyły ostrą fazę leczenia szpitalnego i mają ukończony proces diagnozy, leczenia operacyjnego lub intensywnego leczenia zachowawczego. Pobyt pacjenta może mieć charakter stały. Celem zakładu jest objęcie całodobową opieką osób nie wymagających hospitalizacji, które ze względu na zły stan zdrowia i trudną sytuację rodzinną nie mogą przebywać w swoim środowisku domowym” - tłumaczy o. Chomik. Prócz tego, w zakresie wypełniania swych zadań wobec chorych potrzebujących hospitalizacji, badań specjalistycznych, zakład współdziała ze specjalistycznymi placówkami opieki zdrowotnej.
„Chorzy w naszym zakładzie objęci są stałą opieką duszpasterską, przy zachowaniu prawa do wolności sumienia i wyznania. A wszyscy pracownicy zakładu mają obowiązek włączyć się w służbę choremu w duchu zasad i wartości chrześcijańskich. W miarę potrzeb i możliwości nasza placówka współpracuje z opieką hospicyjno-paliatywną” - mówi o. Chomik.

Atuty placówki

Jedną z zalet zakładu jest jego lokalizacja, a mianowicie położenie na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej, co stwarza doskonałe warunki do aktywnego wypoczynku. Ośrodek ze wszystkich stron otoczony jest lasem. Przepływa tędy również rzeka Biała, prawy dopływ Białej Przemszy, tworząc w swoim dalszym biegu malownicze stawy i rozlewiska. Atrakcją jest skałka znajdująca się w Laskach, jedyna w Polsce kopuła trawertynowa zwana też wynurzeniem geologicznym oraz powstała w jej wnętrzu jaskinia (podobne kopuły występują jeszcze tylko w Ganovicach i Basenowie na Słowacji oraz na obszarze Mono Lake w Kaliforni w USA). W okolicy zakładu w Hutkach znajduje się Pustynia Błędowska. Poza tym przebiega tędy wiele szlaków turystycznych, m.in. transjurajski szlak turystyki konnej czy agroturystyczny szlak z Klucz do Bukowna. Biorąc pod uwagę postępujący trend starzenia się społeczeństwa, Zakład Opiekuńczo-Leczniczy Kamilianów jest jednostką ważną, przeciwdziałającą zjawisku wykluczenia ze społeczeństwa osób starszych, niepełnosprawnych, gwarantując im dostęp do usług medycznych i całodobową opiekę. Wolne chwile podopieczni mogą spędzać w swoich pokojach, w większości jednoosobowych, wyposażonych w węzeł sanitarny lub we wspólnej świetlicy. Na terapii zajęciowej każdy może znaleźć dla siebie interesujące zajęcie. Do dyspozycji pacjentów powstała także nowa kaplica, w której codziennie odprawiane są Msze św. Przy sprzyjającej pogodzie można porozmawiać ze współlokatorami na obszernym podwórzu, gdzie mieści się grota z figurą Matki Bożej z Lourdes. Do dyspozycji podopiecznych jest także rozległy, zadaszony grill.

Charyzmat Kamilianów

„Nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą” - to myśl przewodnia towarzysząca pracy Kamilianów. Zakon jest powołany do niesienia pomocy chorym i ubogim. Zakonnicy składają dodatkowy, czwarty ślub: służenia chorym nawet z narażeniem życia. Zgromadzenie założył św. Kamil de Lellis w 1586 r. W Polsce Kamilianie są od 1904 r. Szczególnym rysem ich opieki nad chorymi jest posługa duchowa. Realizacja charyzmatu zgromadzenia odbywa się poprzez pracę kapelanów i pielęgniarzy, kierowanie domami opieki społecznej i szpitalami, opiekę nad bezdomnymi, narkomanami i chorymi na AIDS. W Polsce Kamilianie prowadzą 4 domy pomocy społecznej i 2 zakłady opiekuńczo-lecznicze dla osób w podeszłym wieku, dla dzieci i dorosłych z niedorozwojem lub głęboko upośledzonych psychicznie, a w Tarnowskich Górach prowadzą szpital im. św. Kamila.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święty Jacek, światło ze Śląska

[ TEMATY ]

patron

fot. s. Amata J. Nowaszewska CSFN

Św. Jacek. Witraż w Polskim Papieskim Instytucie Kościelnym w Rzymie

Św. Jacek. Witraż w Polskim Papieskim Instytucie Kościelnym w Rzymie

Światło ze Śląska, pierwszy polski dominikanin, ten, który „zapalił Polaków do rzeczy wielkich” – pisze ks. Arkadiusz Nocoń w felietonie dla portalu www.vaticannews.va/pl i Radia Watykańskiego.

Św. Jacek (1183-1257) jest patronem metropolii górnośląskiej, kilku diecezji i miast na świecie. Jego Relikwie znajdują się w bazylice Świętej Trójcy w kościele dominikanów w Krakowie. 17 sierpnia obchodzimy jego wspomnienie liturgiczne. Podziel się cytatem
CZYTAJ DALEJ

Liechtenstein: biskup nieoczekiwanym świadkiem... oświadczyn w katedrze

2026-08-17 16:37

[ TEMATY ]

zaręczyny

Adobe Stock

Biskup Benno Elbs był świadkiem oświadczyn w katedrze w Vaduz, stolicy Liechtensteinu. W wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny był na adoracji w katedrze. „Nagle zdałem sobie sprawę, że coś się dzieje za mną i odwróciłem się. Zobaczyłem, że młody mężczyzna uklęknął przed kobietą, wręczył jej pierścionek i w kościele się oświadczył” - opowiadał administrator archidiecezji Vaduz przemawiając podczas oficjalnej ceremonii państwowej z okazji święta narodowego Liechtensteinu. „Szczerze mówiąc, nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem” - przyznał hierarcha.

Następnie zapytał parę, czy powinien zrobić zdjęcie - „ponieważ nie było tam nikogo innego, kto mógłby zrobić zdjęcia” - relacjonował radośnie bp Elbs wobec kilku tysięcy osób, wśród nich regenta Liechtensteinu księcia Aloisa. „Zrobiłem więc zdjęcie, byli mi za to wdzięczni” - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Proboszcz z Siedlisk po wypadku na Węgrzech: rodziny potrzebują modlitwy i dobrego słowa

2026-08-17 16:27

[ TEMATY ]

Węgry

wypadek autokaru

PAP/EPA/ZOLTAN MATHE

Trzy osoby z parafii w Siedliskach koło Rzeszowa na pewno zginęły w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech; los czwartej osoby nie został jeszcze ostatecznie potwierdzony - powiedział KAI proboszcz parafii pw. św. Józefa w Siedliskach ks. Krzysztof Kochanowicz. Jak podkreślił, wiadomość o tragedii była dla mieszkańców parafii szokiem, a rodziny ofiar potrzebują przede wszystkim modlitwy i wsparcia. Caritas Diecezji Rzeszowskiej zadeklarowała gotowość do pomocy poszkodowanym i ich bliskim.

„Z tego, co tak na 100 proc. wiadomo, to trzy osoby zginęły. Mówi się o czwartej, ale na razie nawet najbliżsi nie wiedzą, bo jeszcze nie wszystkie ofiary zostały zidentyfikowane” - powiedział KAI ks. Kochanowicz. Jak dodał, początkowo pojawiały się informacje o pięciu ofiarach z Siedlisk, jednak według jego wiedzy jedna z tych osób nie pochodziła z tej miejscowości.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję