Reklama

Głos z Torunia

Kocham, ale...

Generalnie kocham ludzi, ale... i tu zaczyna się cała masa epitetów określających tych, których z obszaru kochania należy wykluczyć. Generalnie szanuję każdego, ale... i znów katalog tych, którym szacunek się nie należy. Generalnie jestem za życiem, ale... jestem wierzący, ale...

pixabay.com

Jedno krótkie słowo – „ale” – a tak wiele się pod nim kryje. Owo „ale” często ma zabarwienie negatywne, nastawione na nie, jest anty, skierowane jest przeciw. To jedno słowo wyprowadziło na ulice tysiące ludzi. To jedno słowo sprawiło, że niszczone są kościoły, dewastowane pomniki i miejsca pamięci. To jedno słowo sprawiło, że jeden opluwa drugiego i w imię wyznawanych wartości odmawia godności drugiemu człowiekowi.

Piszę te słowa, bo pęka mi serce, gdy patrzę na stojących naprzeciw siebie bliźnich z zaciśniętymi pięściami. Z przerażeniem patrzę w oczy pełne nienawiści. Ze smutkiem patrzę na rzucony na ziemię Najświętszy Sakrament. Ze łzą patrzę na dziecko trzymające tabliczkę ze słowem „wy...ć!”. Co się z nami stało? Zawsze się różniliśmy, bo każdy z nas jest inny. Nigdy jednak nie skakaliśmy sobie do gardeł. Nad jednymi i nad drugimi świeci to samo słońce i deszcz pada tak samo na tych, którzy są „pro” i tych, którzy są „anty”. A jednak...

Reklama

Po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego, stwierdzającego, że aborcja eugeniczna jest niezgodna z Konstytucją RP w Polsce zawrzało. Nie dziwi mnie radość osób wierzących, które na serio traktują przykazania i naukę Kościoła, który stanowią. Nie dziwi mnie oburzenie tych, którzy tych wartości nie podzielają. Dziwi natomiast to, że winą za orzeczenie TK obarcza się chrześcijan, katolików, kapłanów, Kościół. A przecież to nie Kościół stanowi prawo w Polsce. Owszem, ktoś mi odpowie, ale wtrąca się do polityki, ludzie Kościoła piszą petycje i składają projekty ustaw itp. I to prawda. Robią to, bo na to pozwala im obowiązujące prawo, więc dlaczego mieliby rezygnować ze swoich praw? No dobrze, ale dlaczego w świątyniach księża z ambon poruszają kwestię aborcji i mówią, że to zabijanie? Przecież to jest napiętnowanie tych, którzy myślą inaczej, wykluczanie ich. Odpowiem słowami Pisma św., które jest źródłem nauczania Kościoła: „Nie będziesz zabijał” (Wj 20, 13). W tych trzech słowach mieści się wszystko, co sprzeciwia się życiu. To prawda, którą wyznaje Kościół. Czy w imię tolerancji ma się wyrzec tego, w co wierzy? Czy ma zmienić Boże przykazanie tylko dlatego, żeby nikomu nie było przykro? Kościół jako wspólnota wierzących ma określone zasady. Jeśli chcesz możesz je przyjąć i stać się jego częścią, jeśli nie chcesz – możesz odejść. Nie domagaj się jednak, że w imię postępu czy tolerancji Kościół zacznie mówić, że zło jest dobrem.

Sługa Boży abp Fulton Sheen podkreślał w swoim nauczaniu, że świat może oskarżać nas – Kościół o nietolerancję i będzie miał słuszność, bo „Kościół jest nietolerancyjny – nietolerancyjny w kwestii Prawdy, nietolerancyjny w kwestii zasad, nietolerancyjny w kwestii Boskości, podobnie jak nasz Zbawiciel był nietolerancyjny w kwestii swojej Boskości. Inne religie mogą zmieniać swoje zasady i zmieniają je, ponieważ ich zasady ustalane są przez ludzi. Kościół nie może się zmieniać, ponieważ jego zasady ustanowione zostały przez Boga. (...) Kościół będzie nietolerancyjny w kwestii świętości małżeństwa, albowiem co Bóg złączył, tego człowiek nie może rozdzielać; będzie nietolerancyjny w kwestii swojego Credo i będzie gotowy oddać zań życie, gdyż boi się on nie tych, którzy zabijają ciało, lecz tych, którzy mają moc wrzucić ciało i duszę do piekła. (…) Lecz trwając w swojej nietolerancyjności, aż do przelania krwi, trwając w przylgnięciu do prawd danych mu przez jego Boskiego Założyciela, Kościół zawsze będzie tolerancyjny wobec tych, którzy oskarżają go o nietolerancję, gdyż ten sam Boski Założyciel nauczył go mówić: Ojcze, przebacz im, albowiem nie wiedzą, co czynią.”

Przytoczyłem te słowa abpa Sheena nie po to, by przekonywać przeciwników, lecz by, choć trochę, poruszyć serca wierzących. Dlaczego? Ponieważ z bólem obserwuję moich braci w wierze, którzy na zło odpowiadają złem, a na przemoc przemocą. To nie jest droga Chrystusa. Jego drogą jest miłość, która sprawia, że modli się za nieprzyjaciół. Nie zawsze oznacza ona milczenie, bo i On nie zawsze milczał. Nigdy jednak nikogo nie skrzywdził, nie odrzucił, nie potępił. Co to oznacza dla mnie? Masz prawo wyrazić swoją radość z tego, że życie nienarodzonych jest coraz bardziej chronione; masz prawo do mówienia prawdy i życia według wyznawanych zasad; masz prawo do obrony swoich wartości i przekonań; masz prawo do obrony swoich świętych miejsc. Nie zapominaj jednak nigdy, że Chrystus za prześladowców się modlił: „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23, 34). Patrząc na ten krzyczący tłum, niejednokrotnie pełen młodych osób, które dopiero rozpoczynają swoja drogę życia; tłum, w którym obecne są małe dzieci ze swoimi rodzicami jestem gotów powtórzyć za Mistrzem: „Nie wiedzą, co czynią.”

Niech ten trudny czas, który przeżywamy, będzie czasem wytężonej modlitwy, indywidualnej i wspólnotowej, wszystkich członków Kościoła. Wołajmy do Boga, by doprowadził wszystkich ludzi do Prawdy i by nas zachował od zła. „Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy” - niech te jedne z ostatnich słów bł. ks. Jerzego Popiełuszki staną się naszym mottem w tej ciemnej godzinie. Bądźmy wolni, bo tylko wtedy będziemy mogli wyzwolić innych.

2020-10-27 19:17

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kęty: klaryski wyprzedają swe muzyczne skarby, by ratować klasztor

2020-11-30 15:40

[ TEMATY ]

klaryski

źródło: https://kety.klaryski.org/

Klaryski z klasztoru w Kętach

Klaryski z klasztoru w Kętach

Trzy cytry, w tym jedna przedwojenna niemiecka, zabytkowe skrzypce w futerałach, gitary, harmonijka ustna, kałamarze, zegar z wahadłem, gobelin i maszyny do szycia – m.in. te przedmioty oferują na sprzedaż kęckie siostry klaryski od Wieczystej Adoracji w Kętach. Wyprzedaż muzycznych skarbów z klasztornych magazynów ma pomóc zebrać fundusze na remont klasztoru.

Aby odnowić budynek, w którym od ponad 110 lat trwa adoracja Jezusa Eucharystycznego, na początku listopada siostry zachęcały do kupna atrakcyjnych staroci RTV i AGD. Ich oferta okazała się sukcesem. Zainteresowanie magnetofonami szpulowymi czy kastowymi przerosło najśmielsze oczekiwania.

Nie tylko miłośnicy oryginalnych instrumentów mogą znaleźć wśród nietypowej oferty sióstr coś dla siebie. - Na aukcji kupić można japońską makatkę z Matką Bożą, kałamarz w kształcie góralskiego kapelusza, drewniany kuferek, dziecięcą tablicę do rysowania kredą, czarno-biały telewizor marki Unitra Vela 203, zegar nakręcany z wahadłem, maszyny do szycia, dwa stare żelazka, żeliwną gofrownicę oraz zestawy pocztówek – poinformował informacyjny portal gminy Kęty.

Skala potrzeb jest ogromna. Stare mury klasztoru w wielu miejscach są popękanie i pokryte grzybem. Okna w budynku niefunkcjonalne, a urządzenia w kuchni, pralni i kotłowni mocno przestarzałe. Trzy lata temu z pomocą kęckim klaryskom ruszyło wiele parafii diecezji bielsko-żywieckiej, które zorganizowały zbiórki wśród wiernych.

Niedawno udało się wyremontować przylegający do klasztoru dziedziniec. Było to możliwe dzięki m.in. dofinansowaniu z gminy Kęty.

Wszyscy zainteresowani zakupem niezwykłych przedmiotów retro proszeni są o kontakt z siostrami pod nr tel. (33) 845-21-46 lub za pośrednictwem poczty e-mail kety@klaryski.org.

Datki na rzecz renowacji klasztoru można przekazywać elektronicznie lub osobiście, odwiedzając klasztor i składając ofiarę pod figurką św. Antoniego w kaplicy klasztornej.

Dane do przelewów: SS. Klaryski od Wieczystej Adoracji, ul. Kościuszki 6, 32-650 Kęty. Bank Polska Kasa Opieki, Numer: PL 73124011701111000024091064, Kod BIC Banku Pekao SA: PKOPPLPW

CZYTAJ DALEJ

Piekarnia Bożonarodzeniowa i Aktywny Kalendarz Adwentowy w Słubicach

2020-12-01 11:30

[ TEMATY ]

KSM

Słubice

Archiwum ks. Rafała Mocnego

Tak wyglądała Piekarnia Bożonarodzeniowa w ubiegłym roku

Tak wyglądała Piekarnia Bożonarodzeniowa w ubiegłym roku

KSM-owicze ze Słubic 5 grudnia spotkają się na wspólnym pieczeniu świątecznych pierników.

Piekarnia Bożonarodzeniowa, bo tak nazywa się inicjatywa organizowana przez Koło Akademickie KSM przy Collegium Polonicum, jest okazją nie tylko do wspólnego pieczenia świątecznych ciasteczek, poznawania bożonarodzeniowych tradycji naszych sąsiadów, ale przede wszystkim okazją do spotkania i rozmowy. – To stały punkt przed Bożym Narodzeniem, żeby siedzieć i pierniki piec – śmieje się ks. Rafał Mocny. - Nasz KSM angażuje się również w tzw. Aktywny Kalendarz Adwentowy, w którym na każdy dzień Adwentu przewidziane jest jakieś wydarzenie np. wspólne polsko-niemieckie śpiewanie kolęd, pieczenie ciasteczek, wspólne opowiadanie bajek dzieciom z Polski i Niemiec i wiele innych wspólnych inicjatyw. 

Dodaje, że akademicy ze Słubic jeszcze w tym roku dołączyli do diecezjalnych struktur KSM. – Stworzyliśmy całe struktury, natomaist ja pełnię funkcję asystenta kościelnego stowarzyszenia - mówi ks. Mocny. KSM przy Collegium Polonicum w Słubicach - jak mówi duszpasterz - oprócz studentów z Polski, tworzą również obcokrajowcy o polskich korzeniach. Aktywnie włączają się w przeżywanie Adwentu. Jak mówi duszpasterz w tym okresie tradycyjnie odbywają się Roraty, a przed studentami są jeszcze rekolekcje adwentowe (10-12 grudnia) i Akatyst ku czci Najświętszej Maryi Panny (8 grudnia).


CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję