Reklama

Nieznane - ciekawe

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wakacje sprzyjają pieszym wędrówkom. Na terenie naszej diecezji jest wiele ciekawych miejsc, które warto zobaczyć. Do pieszego wędrowania zachęca Dariusz Mielec, przewodnik sudecki.
- Lato to sprzyjająca pora roku do wędrówki - potwierdza w rozmowie. - Polecam Góry Stołowe. Warto odnaleźć tam ścieżkę pątniczą - wskazuje. - Sama ścieżka chociaż zaznaczona jest na każdej mapie turystycznej, w terenie jest mało widoczna i nie posiada żadnego oznaczenia. Świadczą o niej najczęściej uszkodzone krzyże Męki Pańskiej, jeden nad Urwiskiem Batorowskim, drugi w centralnej części Skalnych Grzybów, pomiędzy nimi znajduje się Krzyż Marty z 1644 r., a przy zejściu od strony północnej w kierunku na Studzienną przy czerwonym szlaku znajduje się kamienna kapliczka ostatnio odnowiona przez mieszkańca Studziennej Ryszarda Ściburę. Wystarczy połączyć te wszystkie punkty ustawione przez pątników przysłowiową kreską i cała ścieżka nabiera innego wymiaru. Sama droga w niektórych miejscach do dzisiaj posiada jeszcze widoczne utwardzenia z kostek piaskowca, przechodząc przez Czerwoną Wodę widoczne są pozostałości po kamiennym mostku, widać, że dawniej był to leśny dukt, którym swobodnie mógł przemierzać pątnik zmierzający do Wambierzyc - zauważa.
- Do ośrodków kultu religijnego o zasięgu ponadregionalnym zalicza się w Polsce 25 sanktuariów - wyjaśnia. - Wśród nich są Wambierzyce leżące na pograniczu Polski i Czech u podnóża Gór Stołowych. Samo nawiedzenie miejsca świętego, według prawa kanonicznego, nie jest pielgrzymką. Pielgrzymka właściwa wymaga ofiarowania trudu dotarcia do celu, intencji oraz wykonania czynności kultowych w drodze do sanktuarium. Bez wątpienia taką drogą była ścieżka pątnicza w Górach Stołowych, która utraciła swoje znaczenie, głównie na skutek wielkich przemian politycznych, jakie zaszły w tej części Europy po zakończeniu II wojny światowej. Sanktuaria maryjne stanowiły zawsze przeważająca liczbę - około 85% wszystkich miejsc świętych. Gwałtowny wzrost liczby sanktuariów przypada na wiek XVII, powstało wówczas ponad 100 takich miejsc. Tendencja ta utrzymała się w XVIII wieku. Dzieło Wacława z Sulgostowa rejestruje 1112 maryjnych miejsc w 1772 r. Źródła pisane o pielgrzymowaniu do Wambierzyc do XVII wieku są bardzo skąpe. Proszę się jednak nie dziwić - podkreśla pan Darek. - Pierwszy drewniany kościół pomimo objawień Janowi z Raszewa w 1218 r. wzmiankowany jest w 1418 r., przypomnę, że rok później wybucha wojna husycka trwająca na przestrzeni lat 1419-34. Husyci nacierają na Kłodzczyznę od strony Radkowa, paląc je doszczętnie. Kolejna murowana świątynia wzniesiona przez Panwitzów została zniszczona w trakcie kolejnej wojny religijnej, trzydziestoletniej, tym razem przez wojska protestanckie - 1645 r. Jedyna pewna informacja z XVII wieku o pielgrzymowaniu do Wambierzyc z Czech pochodzi z 1631 r., a więc przed zniszczeniem świątyni przez czarnych Niemców - tak rodzimi mieszkańcy pogranicza określali wojska szwedzkie. Odnotowano, że w 1631 r. pątnicy z Czech wypili 18 beczek piwa. Wynika z tego, że ta wojna nie przerwała ruchu pątniczego. Mało tego, sanktuarium wambierzyckie było na tyle znane w XVII wieku, że w krużgankach Praskiej Lorety zostało uwiecznione w tzw. Atlasie Maryjnym, gdzie przedstawiono kopie niemieckich, austriackich, włoskich, polskich i hiszpańskich łaskami słynących madonn. Wambierzyce widnieją tam do dnia dzisiejszego, pod nazwą Albertdorf. Dodam, że z polskich sanktuariów jest tam tylko jeszcze Jasna Góra.
Ważnym elementem w popularyzacji ruchu pątniczego z północnych Czech była decyzja rady miejskiej Nachodu po pożarze tego miasta. W 1663 r., a więc przed budową świątyni Osterberga, uczyniono ślub, na odwrócenie podobnego nieszczęścia. Mieszczanie chcą odbyć pielgrzymkę dla uczczenia Panny Maryi do bliskich sąsiednich powiatów. Mieszkańcy Nachodu pielgrzymowali od tej pory co roku do Barda, Wambierzyc, Paky i Małych Swatoniowic. Kolejny właściciel Daniel Paschasius von Osterberg odnawia, a właściwie wznosi ją od nowa w latach 1695-1710, przebudowując okolicę Wambierzyc na wzór Jerozolimy - 1717 r. Wprowadza również jako pierwszy na Kłodzczyźnie teatralne misterium Męki Pańskiej. Doceniając to papież Klemens IX bullą z 9 lipca 1718 r. przyznaje świątyni wambierzyckiej przy uroczystościach pielgrzymkowych odpust zupełny. Od tego czasu rozpoczyna się rozwój Wambierzyc jako miejsca pielgrzymkowego z kultem Maryi, gdzie docierały pielgrzymki ze Śląska, Czech, Moraw później z Saksonii, Bawarii i Polski.
Najlepiej udokumentowane są pielgrzymki, które rozpoczynały się w Opocznie. Właściciel tego feudalnego państewka hrabia Rudolf Józef Colloredo (1706-88), które graniczyło z Hrabstwem Kłodzkim, w 1738 r. zainicjował coroczne procesje pielgrzymkowe do Wambierzyc, które rozpoczynały się 30 czerwca i trwały pięć dni. Procesje pobożnych pątników organizowano w następujący sposób: na przedzie niesiono dwie czerwone chorągwie. Niosący byli ubrani w czerwone tuniki. Na głowie mieli zielony wieniec. Za nimi szła męska młodzież w dwójkach od najmniejszych po największych. Chłopcy nieśli bezlistne palmy z pojedynczym kwiatem, po prawej stronie w prawej ręce po lewej stronie w lewej ręce. Za nimi szli młodzieńcy i mężczyźni w parach. Potem szli śpiewacy, dyszkancista i alcista w czerwonym hiszpańskim ubiorze z filcowymi kapeluszami. Potem niesiono dwie niebieskie chorągwie. Niosący byli ubrani w niebieskie tuniki z niebieskim pasem. Następnie dwaj chłopcy w niebieskich komżach z żółtym pasem i niebieskimi kapeluszami. Za nimi szedł niosący długą żerdź, na której znajdowała się okrągła tarcza z maryjnym wezwaniem. Potem w parach sześciu lub więcej chłopców, którzy nieśli na żerdziach namalowane obrazy na temat siedmiu radości Maryi. Następnie niesiono dwie blaszane latarnie ze światłem. Po nich szli ministranci czterech lub sześciu, ubrani w czerwone komże na głowie mieli białe peruki i czerwone birety. Za nimi szedł ksiądz, duchowieństwo. Za duchownymi kroczyły małe dziewczęta ubrane jednakowo niosące białe lilie z czerwoną wstążką. Doroślejsze panny niosły świece. Za nimi niesiono dwie chorągwie z obrazem radości Maryi z napisami antyfon. Następnie osiem dziewcząt i sześciu młodzieńców niosło dwie figury Józefa z lewej, a Maryi z prawej strony. Chłopcy nieśli Józefa, a dziewczęta Maryję, przy czym dodatkowo każdy niósł w ręce lilię. Obok nich szło sześciu chłopców ubranych w hiszpański czerwony na białym podszyciu garnitur. Na głowie mieli zamiast peruk czerwone filcowe kapelusze i nieśli obok figur pochodnie. Za nimi szli dostojnicy i urzędnicy pańscy z małżonkami. Procesję zamykali mieszczanie i mieszkańcy wsi. W parach, panny od mniejszych po większe, następnie parami szli mężczyźni, a na końcu w parach kobiety. Procesja wychodziła z farnego kościoła do krzyża pod Opocznem, gdzie prowadzącego proboszcza zmieniał kapucyński kaznodzieja. Pątnicy szli przez Dobruszkę, Oleśnicę w orlickich górach do Dusznik przez Szczytną, a potem do Kłodzka. Tutaj odprawiano w kościele Jezuitów Mszę z kazaniem i śpiewano „Salve Regina”. Następnie procesja zmierzała do Barda, gdzie odprawiano Mszę św. z kazaniem i dopiero kierowano się do Wambierzyc, gdzie odprawiano Mszę z kazaniem Stąd wracano przez Oleśnicę do Opoczna. Pielgrzymka zaplanowana była na 5 dni. Wychodzono 30 czerwca, dwa dni przed świętem Nawiedzenia Panny Maryi które przypada 2 lipca. Pierwszą procesję prowadził opoczański kapucyn Rufin. Wzięło w niej udział 4500 pielgrzymów. Pielgrzymki z Opoczna przetrwały bardzo długo jednak nie zawsze wyglądały tak pompatycznie. Przykład panów z Opoczna był impulsem dla sąsiadujących z Opocznem innych właścicieli i rozszerzyły się po całych północno-wschodnich Czechach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włoska atrakcja turystyczna legła w gruzach. Sztorm zniszczył Łuk Miłości

2026-02-16 07:35

[ TEMATY ]

turystyka

Łuk Miłości - x.com/screenshot

W krainie Salento we włoskim regionie Apulia, na wybrzeżu Adriatyku, runął w wyniku sztormu tuż po walentynkach jeden z tamtejszych symboli - skalny Łuk Świętego Andrzeja, nazywany Łukiem Miłości. Było to jedno z najbardziej malowniczych i sugestywnych miejsc w tamtych stronach.

Screen Local Team
CZYTAJ DALEJ

Kim jest Kacper Tomasiak? - Sylwetka mistrza

2026-02-14 21:07

[ TEMATY ]

Kacper Tomasiak

PAP/Grzegorz Momot

Kacper Tomasiak

Kacper Tomasiak

19-letni Kacper Tomasiak po raz kolejny sprawił sensację na igrzyskach we Włoszech i zdobył drugi medal w Predazzo, tym razem na dużej skoczni. Ze srebra cieszył się na normalnym obiekcie. Jest najmłodszym polskim skoczkiem narciarskim, który stanął dwa razy na podium zawodów tej rangi.

Skoczek z Bielska-Białej, który w tym sezonie debiutuje w Pucharze Świata, zapowiadał po konkursie na normalnym obiekcie: - Czekam na więcej. Będę szukał sposobu, żeby było przynajmniej tak samo dobrze. I słowa dotrzymał.
CZYTAJ DALEJ

Jubileusz Bazyliki św. Piotra. 400. rocznica konsekracji

2026-02-17 08:17

[ TEMATY ]

Watykan

Bazylika Świętego Piotra

Vatican News

Nowa Droga Krzyżowa, szlak Quo Vadis śladami Apostoła Piotra w Rzymie, aplikacja do przeżywania liturgii z tłumaczeniem na 60 języków, elektroniczny system angażowania pielgrzymów, spotkania z ekspertami i historykami sztuki – te i wiele innych wyjątkowych wydarzeń zaplanowano w 2026 roku w Bazylice św. Piotra z okazji 400-lecia konsekracji tej wyjątkowej świątyni. Jak informuje Vatican News, kulminacją będzie Msza św. pod przewodnictwem Papieża, w rocznicę konsekracji – 18 listopada.

O obchodach 400-lecia konsekracji Bazyliki św. Piotra opowiedział w Rzymie jej archiprezbiter kard. Mauro Gambetti. Jak mówił, to okazja do ponownego zrozumienia Bazyliki jako wydarzenia autentycznego w historii ludzkości. Archiprezbiter Bazyliki św. Piotra dodał, że decyzja papieża Juliusza II z 1506 r. o zburzeniu starej bazyliki konstantyńskiej i wzniesienia w jej miejscu nowej stanowiła odnowę w ciągłości. Grób Apostoła Piotra pozostał nienaruszony i stanowił centrum nowego projektu, zgodnie z kulturą i teologią renesansu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję