- Opowiadał mi Ojciec Święty - wspomina przyjaciel Jana Pawła
II, ks. dr Mieczysław Maliński - że dziennikarze z upodobaniem pytają
polskiego Papieża, jakie jest jego samopoczucie. A on niezmiennie
odpowiada: "Nie wiem, bo nie zdążyłem jeszcze przeczytać porannej
prasy".
***
Podczas Kongresu Eucharystycznego we Wrocławiu nie czujący
się najlepiej Ojciec Święty w bardzo podniosłym momencie... kichnął.
Zareagował po swojemu, krótko komentując: "Okazuje się, że kichnięcie
też może mieć wymiar ekumeniczny".
***
- To było chyba podczas obiadu - wspomina z rozbawieniem
kard. Angelo Sodano, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej. - Jedna
z sióstr sercanek obsługująca Papieża rzekła, wzdychając: "Ileż ja
mam kłopotów z Waszą Świątobliwością". Na to Jan Paweł II: "Siostro,
a ile ja sam mam kłopotów z moją świątobliwością".
***
W czasie jednej z podróży Jan Paweł II odwiedził żeński
klasztor pw. Świętego Ducha. Przywitała go jedna z zakonnic: "Jestem
przełożoną Świętego Ducha". "A ja jestem tylko następcą św. Piotra"
- odpowiedział Papież.
Piękna scena po meczu o trzecie miejsce na mistrzostwach świata. Kilku piłkarzy Anglii i Francji zebrało się na boisku i razem odmówiło modlitwę, dziękując za przeżyty czas. Tę scenę okrzyknięto już najbardziej wzruszającą podczas tego turnieju - informuje o tym portal gol24.pl.
Anglia pokonała Francję 6:4 (4:0) w meczu o trzecie miejsce piłkarskich mistrzostw świata, który został rozegrany w Miami.
W Republice Środkowoafrykańskiej dzieci naprawdę stają przed wyborem: dołączyć do rebeliantów albo pójść do szkoły muzycznej. – Nasza szkoła jest antidotum na wojnę. Mówimy dzieciakom: zostaw broń, weź instrument – powiedział PAP brat Benedykt Pączka, kapucyn, twórca African Music School w Bouar.
PAP: Nazwa African Music School brzmi jak egzotyczna ciekawostka. Czym właściwie jest ta szkoła – elitarnym konserwatorium w afrykańskim buszu, projektem humanitarnym ukrytym pod płaszczykiem sztuki czy raczej świetlicą terapeutyczną dla dzieci z wojenną traumą?
-To było przeznaczenie. Było nam pisane, żeby wygrać - stwierdził w pomeczowym wywiadzie Ferran Torres. Bohater reprezentacji Hiszpanii, który strzelił zwycięskiego gola w finale mistrzostw świata, zadedykował ten sukces wszystkim swoim rodakom. Co więcej, podziękował za wszystko Panu Bogu!
- Ten gol należał do 47 mln ludzi. Myślę, że to było przeznaczenie. Było nam pisane, żeby wygrać - mówił na gorąco napastnik.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.