Pytanie, czy dzieje świata to wynik spisków, czy też efekt przypadkowych procesów historycznych, wciąż wzbudza spory. A przecież aktywność człowieka równie dobrze może wpisywać się w bieg zdarzeń, jak
i niektóre procesy inspirować. Istotny jest efekt owych starań - ich skuteczność oraz sens. I jeśli co do potrzeby skuteczności jest zgoda, to definiowanie sensu budzi emocje. Często niewolące logikę.
Stykając się z rezultatami "spisków" chociażby ostatnich dziesięcioleci (biorących jednak swój wzrost w znacznie wcześniej posianych oświeconych ideach), nie można oprzeć się narastającemu wrażeniu, iż
sprawy jakby wymykały się dojrzałemu rozumowi. I sterowaniu. Najłagodniejszym przypomnieniem niech będzie ów słynny zwrot zaskoczonego przywódcy partii "robotniczej", zapewniającego towarzyszy na kolejnym
wirażu, iż zawsze chciał dobrze. Tylko jakoś nie wyszło...
Ten ton zdumienia - szczerego czy pozornego - dominuje dzisiaj w postępowych mediach oraz wśród ogromnej części ich egzotycznych lewicowo-liberalnych animatorów i wyznawców. Miało być super - a nie
wychodzi. Zapewne z powodu "określonych sił", które wciąż knują przeciw zmianom na lepsze. Wróćmy jednak do zdziwień. Kiedy porażani jesteśmy doniesieniami o falach irracjonalnych bestialstw, kiedy codzienność
doświadcza brutalizacją stosunków międzyludzkich, począwszy od dziatwy szkolnej, kiedy panuje bezczelne kłamstwo - wiemy, że nie jesteśmy sami. Zafrasowane elity radzą. Poważne miny. Dramatyczne gesty.
Analizy. I zdziwienia. Zdziwienia, że z dewastowanego systemu wartości nie wyrasta powszechne piękno i dobro. A czym mają plonować masowe oferty - te ostro plugawe i te relatywizujące powoli obyczaje
i dyscyplinę homo sapiens? "Teoria mówiąca, że wszystko jest dobre, stała się orgią wszystkiego, co złe" (K. G. Chesterton).
Zdziwienia siewców... Z czego wynikają? Spisek to czy jeno pomroczność wynikająca z uwikłania w materialistyczne dogmaty? - Co za różnica? I tak brak zdrowego plonu.
Sanktuarium w Lourdes wzmacnia kontrolę tysięcy księży z całego świata, którzy chcą odprawić tam Mszę św. U każdego z nich będzie systemowo weryfikowany celebret - dokument upoważniający prezbitera do sprawowania sakramentów na terenie obcej diecezji. Wystawia go jego biskup lub - w przypadku zakonników - prowincjał. Celebret poświadcza wolność od kar kościelnych, zawiera dane osobowe kapłana i jego zdjęcie.
W ogłoszonym komunikacie bp Jean-Marc Micas, kierujący diecezją Tarbes i Lourdes, wyjaśnił, że chodzi o upewnienie się, że wszyscy duchowni sprawujący liturgię mają do tego kanoniczne uprawnienie.
Św. Józef, oblubieniec Najświętszej Maryi Panny, w kalendarzu
liturgicznym Kościoła zajmuje miejsce specjalne, skoro jego wspomnienie
Kościół obchodzi w sposób uroczysty. Miesiąc marzec jest w sposób
szczególny poświęcony św. Józefowi.
Podziel się cytatem
Św. Józef pochodził z królewskiego rodu Dawida. Pomimo tego, że pochodził
z takiego rodu, zarabiał na życie trudniąc się obróbką drewna. Mieszkał
zapewne w Nazarecie. Nie był on według ciała ojcem Jezusa Chrystusa.
Był nim jednak według żydowskiego prawa jako małżonek Maryi. Zaręczony
z Maryją stanął przed tajemnicą cudownego poczęcia. Postanowił wówczas
dyskretnie się usunąć, ale po nadprzyrodzonej interwencji wziął do
siebie Maryję, a potem jako prawdziwy Cień Najwyższego pokornie asystował
w wielkich tajemnicach. Chociaż Maryja porodziła Pana Jezusa dziewiczo,
to jednak według otoczenia św. Józef był uważany za Jego ojca. On
to kierował w drodze do Betlejem, nadawał Dzieciątku imię, przedstawiał
Je w świątyni jerozolimskiej i uciekając do Egiptu ocalił przed prześladowaniem
króla Heroda. Widzimy jeszcze św. Józefa w czasie pielgrzymki z dwunastoletnim
Jezusem do Jerozolimy na święto Paschy. Potem już się w Ewangelii
nie pojawia. Niektórzy sądzą, że wkrótce potem zakończył życie w
obecności Pana Jezusa i Najświętszej Maryi, na Ich rękach i miał
uroczysty pogrzeb, bo w ich obecności. Może dlatego św. Józef jest
uważany za szczególnego patrona dobrej śmierci.
- Co dzisiaj w tym sanktuarium mówi do mnie Pan? Co mam dziś zrobić? Co muszę zmienić w swoim myśleniu, by siebie przekroczyć? Tak ważne jest to, byśmy dziś z tej Eucharystii wyszli umocnieni. Abyśmy oczyścili intencje, obmyślili sposób działania, podjęli decyzję i zapytali „Panie, czy tego ode mnie oczekujesz?” – mówił bp Janusz Mastalski podczas porannej Mszy św. sprawowanej w Sanktuarium św. Józefa przy ul. Poselskiej w Krakowie w uroczystość św. Józefa.
– Jeżeli cały Kościół jest dłużnikiem Dziewicy Matki, to zaraz po nim wdzięczność i szacunek winien św. Józefowi – powiedział na początku o. Nazariusz Popielarski OFM, witając bp. Janusza Mastalskiego i prosząc go o umocnienie zebranych słowem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.