Z kard. Camillo Ruinim - Wikariuszem Generalnym Ojca Świętego dla Diecezji Rzymskiej i Przewodniczącym Konferencji Episkopatu Włoch - rozmawia o. Robert M. Łukaszuk OSPPE
O. Robert M. Łukaszuk OSPPE: - Na uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny co roku na Jasną Górę przybywają tysiące pieszych pielgrzymów. Radość pątników i Jasnej Góry w tym roku jest spotęgowana obecnością Waszej Eminencji jako głównego Celebransa odpustowej Sumy. Jakie wrażenia odniósł Ksiądz Kardynał z tej uroczystości, co szczególnego zaobserwował i czym chciałby podzielić się z Czytelnikami Katolickiego Tygodnika „Niedziela”?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Kard. Camillo Ruini: - Moje pierwsze wrażenie, jakie odniosłem na Jasnej Górze, dotyczy nie tylko ogromnej liczby pielgrzymów, którzy tu przybywają, ale głównie intensywności ich wiary i modlitwy.
Oczywiście, wszystkie wielkie sanktuaria maryjne charakteryzuje intensywność wiary i modlitwy. Jeśli jednak chodzi o wrażenie, jakiego tutaj doświadczyłem podczas obecnej wizyty,
a także tych wcześniejszych - bo Jasną Górę nawiedzam już po raz czwarty - to jest ono zawsze szczególnie silne i znaczące.
Miałem łaskę od Pana Boga częstego przebywania w bliskości Ojca Świętego. Muszę powiedzieć, że kto znajdzie się w jego obecności, to w jakimś stopniu ma również możliwość
uczestniczenia w jego głębokiej modlitwie. Przybywając tu, na Jasną Górę, odnoszę wrażenie, że w pewnej mierze dostrzegam ten sam styl modlitwy Ojca Świętego w ludzie
polskim, także w młodych Polakach.
Mówimy często o konieczności budowania chrześcijańskiej cywilizacji i nadania pełniejszej wyrazistości samej kulturze chrześcijańskiej. Jednak nie będzie to możliwe inaczej,
jak tylko na fundamencie silnej więzi z Bogiem. Z kolei ta głęboka i stała więź jest budowana przez autentyczną modlitwę. Dlatego też takie miejsca, jak Jasna Góra, są
rzeczywiście ogniskami kultury dla Polski oraz dla jednoczącej się Europy.
- Ksiądz Kardynał jest jednym z najbliższych współpracowników Ojca Świętego. Proszę o próbę spojrzenia w przyszłość Europy i świata oczami Jana Pawła II...
Reklama
- Ojciec Święty wierzy w przyszłość Europy, i to całej Europy, a nie tylko jej zachodniej części. Wierzył w to również w latach najbardziej
krytycznych, kiedy siłą narzucono Europie podział. Dzisiaj Ojciec Święty widzi w sposób jasny, i boleje nad tym, że tyle zła trapi Europę i cały świat. Widzi wojny, które
dzielą świat, oraz ubóstwo nękające wiele ludów. Patrzy jeszcze głębiej i zauważa to zło ukryte, którym jest obojętność wobec Pana Boga, brak wiary, pogarda dla osoby ludzkiej i niezrozumienie
godności właściwej człowiekowi.
Papież ma jednak wielką ufność. Tak jak ufał w możliwość przezwyciężenia podziału Europy, tak i dzisiaj ufa w przezwyciężenie w niej zła moralnego i duchowego.
Europa bowiem ma wielkie możliwości nie tylko materialne, ale także duchowe. Pomyślmy o wielu młodych ludziach, którzy wypowiadają swoją wiarę w Chrystusa, a których widzieliśmy
podczas Światowych Dni Młodzieży. Pamiętam te spotkania z 1991 r. w Polsce i z 2000 r. w Rzymie. Ale widziałem również w tych
dniach tu, na Jasnej Górze, tysiące młodych przybyłych ze wszystkich stron Polski, a także spoza jej granic. Są to autentyczni młodzi ludzie naszych czasów, którzy chcą budować świat
oparty właśnie na Chrystusie. W tych ludziach znajdujemy jakby kierunek właściwej drogi dla Europy. Ojciec Święty widzi taką Europę i dlatego stawia czoło najtrudniejszym problemom,
kierując się zawsze wielką ufnością.
- Wiele jest w historii Polski i Włoch wątków łączących oba narody. Pontyfikat Jana Pawła II szczególnie te narody zbliżył. W czym najbardziej przejawia się to podobieństwo, ta bliskość między naszymi narodami?
Reklama
- Jan Paweł II - Papież-Polak, człowiek o głębokiej polskiej tożsamości, jest bardzo kochany w Italii. Myślę, że należy do najbardziej umiłowanych papieży w całej
historii. Często towarzyszę Ojcu Świętemu podczas jego wizyt w parafiach Rzymu i widzę, jak bardzo kochają go ludzie. Z pewnością ma na to wpływ osobisty charyzmat Jana
Pawła II. Uważam nadto, że ta miłość względem Papieża jest również owocem podobieństwa między naszymi narodami oraz tej wzajemnej bliskości, o której wcześniej wspomnieliśmy.
Z pewnością mogę powiedzieć, że Papież pokłada ufność w takich krajach, jak Polska, Italia i w innych krajach katolickiej Europy. Pokłada ufność w tych
narodach dla dobra chrześcijańskiej przyszłości Europy i w końcu - dla obecności chrześcijaństwa w świecie.
Ojciec Święty oczekuje od naszych narodów odwagi i zaangażowania w budowanie przyszłości. Powiedziałbym, że muszą one wykazać zdolność do tworzenia nowej Europy.
Właśnie takie miejsce, jak Jasna Góra, gdzie są historyczne korzenie Waszego Narodu, stanowi jedno z tych miejsc, przez które Polska i Europa muszą patrzeć w stronę
wspólnego tworzenia przyszłości.
Bardzo się cieszę, że również wielu Włochów przybywa w pielgrzymkach na Jasną Górę.
- Eminencjo, bardzo dziękuję za rozmowę. Życzę przede wszystkim Polsce, ale również Waszej Eminencji, aby te wizyty na Jasnej Górze i w naszej Ojczyźnie były jak najczęstsze. Polecam Jasnogórskiej Matce Najświętszej posługę Księdza Kardynała i proszę o przekazanie pozdrowień Ojcu Świętemu od pielgrzymów, od Jasnej Góry i od paulinów.
- To ja pragnę przede wszystkim podziękować za wszystko, co otrzymałem tutaj dla dobra mojej duszy oraz mojego życia, podczas tego pobytu, jak i wcześniejszych. Oczywiście, podzielę się moimi przeżyciami z Ojcem Świętym. Powiem Janowi Pawłowi II o Waszych uczuciach i miłości względem niego oraz o Waszej modlitwie w jego intencjach.
Jego Eminencja
Z radością przyjąłem informację, że z okazji tegorocznej Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny udaje się Ksiądz Kardynał w pielgrzymce do Jasnogórskiego Sanktuarium
Matki Bożej w Częstochowie, tak bardzo mi drogiego, aby przewodniczyć Mszy św., która będzie się łączyła ze wspomnieniem 25-lecia mojego Pontyfikatu.
Jan Paweł II - papież
|
Tłumaczenie: o. Tomasz Ciołek - wikariusz generalny Zakonu Paulinów Wywiad został przeprowadzony 15 sierpnia 2003 r. w Bibliotece Jasnogórskiej.