W dniach 1-2 września 2003 r. w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim odbędzie się międzynarodowa konferencja nt. „Religia i wolność religijna w Europie Środkowo-Wschodniej w perspektywie integracji europejskiej”, zorganizowana pod patronatem Prymasa Polski, z okazji 10. rocznicy podpisania konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską.
Lidia Dudkiewicz: - Bój o konkordat w Polsce miał swoje dobre i złe strony. Jak Ksiądz Profesor wspomina ten czas?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Ks. Prof. Józef Krukowski: - Spoglądając wstecz, trzeba stwierdzić, że bój o konkordat, który toczył się w Polsce w latach 1993-98, miał przełomowe znaczenie w procesie normalizacji stosunków między państwem a Kościołem po zrzuceniu totalitaryzmu komunistycznego. Proszę pamiętać, że był to czas debaty nad projektem konstytucji. Przeciwnicy ratyfikacji konkordatu przy użyciu mediów publicznych straszyli społeczeństwo konkordatem, głosząc całkowicie błędne zarzuty - że jego ratyfikacja jest sprzeczna z konstytucją, że spowoduje nadanie państwu charakteru wyznaniowego i dyskryminację ludzi o innych przekonaniach religijnych i światopoglądowych. Jednocześnie Sejm zablokował ratyfikację, odkładając ją na czas po uchwaleniu nowej konstytucji. W istocie, podczas tej debaty chodziło o podstawowe zasady, na jakich będzie oparta polityka państwa wobec religii w warunkach demokracji. Przeciwnicy ratyfikacji konkordatu chcieli bowiem utrwalić w Polsce model stosunków między państwem a Kościołem odziedziczony po reżimie komunistycznym i uzyskać poparcie społeczne. Trzeba było te przeszkody pokonać.
- Czy można dzisiaj mówić o owocach konkordatu w Polsce?
Reklama
- Oczywiście, tak. Konkordat jest instrumentem, którym państwo i Kościół posługują się w rozwiązywaniu problemów dotyczących życia tych samych ludzi, będących jednocześnie
obywatelami państwa i wiernymi Kościoła. Konkordat jako umowa międzynarodowa przyczynił się przede wszystkim do osiągnięcia wyższego stopnia stabilizacji w tej dziedzinie. Zawarcie
konkordatu stało się pożyteczne dla całego społeczeństwa.
Podstawowe zasady stosunków państwo-Kościół, jakie zostały wpisane do konkordatu w 1993 r., zostały potwierdzone w konstytucji uchwalonej w 1997 r. W sumie
- konkordat i nowa konstytucja przyczyniły się do osiągnięcia stabilizacji w stosunkach między państwem a Kościołem jako społecznościami odmiennego typu, które współdziałają
dla dobra wspólnego tych samych ludzi. Gdy chodzi o szczegółowe regulacje prawne, to stabilizacyjna funkcja konkordatu polega na tym, że zostały w nim utrwalone regulacje wpisane
wcześniej do ustaw zwykłych, uchwalonych w latach 1989-92 - np. regulacje dotyczące nauczania religii w szkołach publicznych. Nie można więc usunąć religii z polskich
szkół na drodze ustawy zwykłej. Całkowicie nowym rozwiązaniem, jakie wniósł konkordat, jest uznanie skutków cywilnych małżeństw zawieranych według formy kanonicznej. Okazało się, że zarzuty, jakie głosili
przeciwnicy ratyfikacji konkordatu, w praktyce są całkowicie bezpodstawne.
- Jak postrzega się sytuację Kościoła w Polsce na tle innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej?
- Właśnie podczas konferencji międzynarodowej, która odbędzie się na KUL w dniach 1-2 września br., będziemy mogli dokładniej zorientować się w tej dziedzinie. Faktem jest, że państwo polskie było pierwsze spośród państw postkomunistycznych, które podpisało konkordat ze Stolicą Apostolską. Konkordat ten, mimo że proces jego ratyfikacji trwał długo, stał się wzorem dla innych państw tej części Europy. Umowy międzynarodowe ze Stolicą Apostolską zostały bowiem zawarte także przez Węgry, Chorwację, Słowenię, Słowację, Litwę, Łotwę, Estonię, a nawet Kazachstan, leżący na pograniczu Europy i Azji. Czechy są jedynym państwem, którego rząd podpisał konkordat, a parlament nie wyraził zgody na jego ratyfikację.
- Czy może Ksiądz Profesor wyjaśnić, dlaczego w Czechach nie udało się ratyfikować konkordatu?
- Na podstawie informacji, jakie do mnie dotarły, mogę powiedzieć, że przyczyny tej niechlubnej decyzji są ideologiczne. Obecnie w parlamencie czeskim większość stanowią bowiem postkomuniści i skrajni liberałowie, którzy kierują się uprzedzeniami wobec Kościoła.
- Czy przygotowywana konstytucja Unii Europejskiej nie będzie sprzeczna z umowami konkordatowymi?
Reklama
- W pracach Konwentu Unii Europejskiej nad projektem przyszłej konstytucji, gdy chodzi o stosunek Unii do religii, a do Kościoła w szczególności, widoczny jest postęp. W pierwszej fazie prac nad projektem wpisano do niego tylko gwarancje wolności sumienia i religii w wymiarze indywidualnym. Jednak do najnowszego projektu - zapewne pod wpływem postulatów wyrażonych przez Ojca Świętego Jana Pawła II - wpisano zasadę poszanowania przez Unię tożsamości państw członkowskich, która obejmuje poszanowanie statusu prawnego Kościołów, jaki mają zagwarantowany w prawie krajowym. Niewątpliwie oznacza to, że Unia respektuje pozycję Kościołów, jaką mają zagwarantowaną zarówno w konstytucjach państw członkowskich, jak i w umowach międzynarodowych ze Stolicą Apostolską. Dlatego obawy, że konstytucja Unii Europejskiej naruszy zasady wpisane do konkordatów, należy uznać za bezpodstawne.
- Dziękuję za rozmowę.
IV Międzynarodowa Konferencja „Kultura i Prawo”
z okazji 10. rocznicy podpisania konkordatu między Stolicą Apostolską
Religia i wolność religijna w Europie środkowo-wschodniej w perspektywie integracji europejskiej
Lublin, 1-2 września 2003 r.
1 września - poniedziałek
2 września - wtorek
Organizatorzy: Katolicki Uniwersytet Lubelski, Wydział Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji KUL, Towarzystwo Naukowe KUL, Wydział Nauk Prawnych Uniwersytet Stefana Kard. Wyszyńskiego w Warszawie, Stiftung Gesellschaft für Rechtspolitik w Trewirze, Gesellschaft für Religion und Religionsfreiheit in der EU w Bischofsgrün, Akademia Polonijna w Częstochowie, Stowarzyszenie Kanonistów Polskich |