Reklama

Zmarł Edward Moskal

Niedziela Ogólnopolska 15/2005

AG/Sławomir Kamiński

Śp. Edward Moskal - prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej

Śp. Edward Moskal - prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

22 marca br. w wieku 81 lat zmarł w Chicago w USA Edward Moskal - wieloletni prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej. Na wieść o jego śmierci generał Zakonu Paulinów - o. Izydor Matuszewski oraz przeor Jasnej Góry - o. Marian Lubelski wystosowali telegram kondolencyjny do rodziny Zmarłego.
3 maja 2001 r. za szczególne zasługi dla Jasnej Góry Edward Moskal został odznaczony Orderem Jasnogórskim. Odznaczenie jest przyznawane osobom, „które oddają szczególną cześć Maryi Jasnogórskiej i przyczyniają się w wybitny sposób do podnoszenia znaczenia Sanktuarium i Zakonu”. Edward Moskal był wielkim czcicielem Matki Bożej Jasnogórskiej, propagatorem Jej kultu wśród Polonii i wielokrotnym pielgrzymem jasnogórskim. Przez wiele lat wspierał finansowo renowację Sanktuarium Jasnogórskiego. Wraz z całą Polonią przyczynił się do remontu Bastionu św. Trójcy na jasnogórskich wałach.
Jasną Górę w uroczystościach pogrzebowych reprezentowali podprzeor - o. Sebastian Matecki oraz administrator generalny Zakonu Paulinów - o. Leon Chałupka.

Słowo Generała Zakonu Paulinów do Rodziny Świętej Pamięci Pana Edwarda Moskala, Prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej i Związku Narodowego Polskiego

Szanowna Rodzino śp. Pana Edwarda Moskala - Prezesa Polonii Amerykańskiej, Szanowni Uczestnicy pogrzebu Wielkiego Polaka, dla nas, Paulinów, Przyjaciela Zakonu i Dobrodzieja Jasnej Góry!
Z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci tak Drogiego nam Pana Edwarda, z którym zarówno ja, jak i moi Współbracia Paulini znaliśmy się od lat. Pozostanie On w naszej pamięci jako Człowiek wielkiego serca, odważnego działania i bezkompromisowego opowiadania się po stronie tego wszystkiego, co polskie, katolickie, czym żyli nasi praojcowie, którzy wiedzieli, że „bez Boga ani do proga”. Śp. Pan Edward był wzorem „Starego Wiarusa”, który zawsze mówił - choć niekiedy musiał za to płacić cierpieniem - że wara od świętości polskich ołtarzy. Gotów był za swą wiarę oddać życie, byle nie splamić honoru i godności Polaka i katolika. Historia życia Polaków w Stanach Zjednoczonych w dużej mierze pisana jest ręką świadectwa Pana Edwarda, zwłaszcza w okresie Jego działalności jako Prezesa Polonii Amerykańskiej. Dbał o dobre imię Polski wobec świata, umiał przypominać o obowiązku wierności tradycji Ojców i również napominać, kiedy widział grzechy odchodzenia od wpojonych zasad i niebezpieczeństwo zatracenia swej tożsamości Polaków i katolików. Za to wszystko jesteśmy Mu bardzo wdzięczni!
Wdzięczny jestem śp. Panu Edwardowi Moskalowi za wszelkie dobro, jakiego doświadczyliśmy jako Paulini, za dobro, jakiego obficie doświadczyła Jasna Góra, Dom Matki i Królowej wszystkich Polaków, oraz ja osobiście. Dzięki życzliwości i zapobiegliwości Pana Edwarda Jasna Góra, która jest w ciągłej potrzebie, aby ratować i konserwować wiekowe zabytki, mogła odnowić i upiększyć wiele swoich obiektów. Pan Edward zorganizował dwa wielkie radiotony w Stanach Zjednoczonych, pomógł nam w dotarciu do życzliwych serc Rodaków i tak organizował nasze pobyty na ziemi amerykańskiej, byśmy spotykali się z dobrym przyjęciem. Dzięki ofiarności Rodaków w USA, których Zmarły Dobrodziej Jasnej Góry całym sercem do tego zachęcał, zostały odnowione Kaplica Matki Bożej oraz Bastion Świętej Trójcy. Pan Edward organizował też ofiary na renowację jasnogórskiej wieży. Za to wszystko składamy Mu staropolskie „Bóg zapłać!”.
Jako wyraz naszej wdzięczności i modlitewnej pamięci na Jasnej Górze 30 marca 2005 r. zostanie odprawiona Msza św. o wieczny pokój dla Czcigodnego Dobroczyńcy Jasnej Góry, zaś przez cały kwiecień będą odprawiane w Jego intencji Msze św. gregoriańskie. Niech Bóg przyjmie Go do swego Domu.
Ja również odprawiłem już i odprawię jeszcze Msze św. o wieczną radość dla Czcigodnego Pana Edwarda i polecam Go Panu Bogu w moich modlitwach. Niech Maryja Jasnogórska, którą tak bardzo ukochał, wprowadzi Go do niebiańskiego Domu i okaże się Matką Miłosierdzia.

Z modlitwą i błogosławieństwem

Jasna Góra, 26 marca 2005 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nasza Katecheza - odc. 1 - W którym momencie chleb i wino stają się Ciałem i Krwią Chrystusa?

2026-04-24 19:19

screen YT

Nasza katecheza to cykl, który zawiera w sobie odpowiedzi na ważne pytania dotyczące wiary katolickiej. W pierwszym odcinku zwrócimy uwagę na moment, w którym podczas Mszy Świętej kapłan wypowiada słowa, które zmieniają wszystko: chleb i wino stają się Ciałem i Krwią Chrystusa. Ale w którym dokładnie momencie dokonuje się ta przemiana? W tym odcinku ks. Łukasz Romańczuk komentuje i wyjaśnia, co oznacza konsekracja, dlaczego nie jest „ogłoszeniem”, lecz tajemnicą wiary, oraz jak rozpoznać ten najświętszy moment liturgii. 

CZYTAJ DALEJ

Między autorytetem a nadużyciem. Sprawa o. Kazimierza L.

2026-04-24 22:41

Adobe Stock

W ostatnim czasie media zwracają uwagę na sprawę o. Kazimierza L., misjonarza oblatów, profesora teologii i wieloletniego lidera wspólnoty „Umiłowany i umiłowana”. Jak poinformował Zbigniew Nosowski w swoim najnowszym materiale opublikowanym na portalu Wiez.pl, wrocławska prokuratura postawiła zakonnikowi poważne zarzuty dotyczące wykorzystania seksualnego dwóch osób, w tym jednej małoletniej. To kolejny etap sprawy, która od wielu miesięcy budzi wiele emocji oraz stawia pytania o odpowiedzialność animatorów wspólnot i ich zależności na osoby, dla których stają się przewodnikami duchowymi.

Sprawa o. Kazimierza L. światło dzienne ujrzała w 2024 roku, gdy powstała wewnętrzna komisja powołana przez Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Wskazała ona na poważne nadużycia duchowe w prowadzonej przez zakonnika wspólnocie. W raporcie, do którego dotarła „Więź”, opisano mechanizmy kontroli, zawłaszczania relacji i budowania zależności, które “przysłaniały obraz Boga i prowadziły do toksycznych więzi”.
CZYTAJ DALEJ

Zapomniana wizyta

2026-04-25 08:52

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

W ostatnich dwóch tygodniach papież Leon XIV odbył podróż do Afryki. Bez fajerwerków. Bez medialnego szumu. Bez stałego paska „breaking news”. A jednak powiedział tam rzeczy, które – jeśli potraktować je serio – dotykają samego rdzenia świata, w którym żyjemy.

To była wizyta w miejscu, które globalna uwaga traktuje jak peryferie. Afryka pojawia się w nagłówkach głównie wtedy, gdy coś płonie: wojna, głód, kryzys. Tymczasem papież pojechał tam nie tylko zobaczyć, ale nazwać rzeczy po imieniu: wyzysk, przemoc, kryzys polityki. I powiedzieć coś jeszcze – że bez sprawiedliwego podziału dóbr nie będzie pokoju.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję