Caritas Częstochowa włączyła się w ogólnopolskie świętowanie Dnia Dobra. 24 kwietnia odbyła się w Częstochowie impreza plenerowa pod hasłem: „Wytańczyć dobro!”.
Spotkanie rozpoczęło się o godz. 15 na pl. przy ul. Ogrodowej Koronką do Miłosierdzia Bożego. Poprowadził ją ks. Marek Bator, dyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, który w rozmowie z „Niedzielą” powiedział: – Mamy nadzieję, że obchodzony w tym wyjątkowym czasie pierwszy Dzień Dobra będzie się w liczbach zamieniał w dziesiątki, setki, miliony dobrych dni. Dzień Dobra jest bowiem ukoronowaniem wszelkiego dobra, które my indywidualnie czynimy wobec potrzebujących.
W dalszej części spotkania ks. Bator wskazał na dzisiejsze wydarzenie jako na okazję, aby jeszcze mocniej wyeksponować Niedzielę Miłosierdzia Bożego. – Ona reklamy nie potrzebuje, ale Dzień Dobra ma łączyć tych, którzy są całkowicie zanurzeni w Miłosierdziu Bożym i z tej łaski korzystają, z tymi, dla których Miłosierdzie Boże jest nieco dalej, ale dobro zbliża ich do tego, aby mogli Boże Miłosierdzie zrozumieć. To jest czas, aby połączyć siły ludzi wierzących z siłami ludzi, którzy chcą realizować swoje człowieczeństwo w dobroci na co dzień. W tym dniu pochylamy się nad wszystkimi wolontariuszami, a są nimi: uczniowie i ludzie starsi oraz dzieci, szkolne koła Caritas, parafialne systemy dobroczynne, siostry zakonne, różnego rodzaju instytucje kościelne i wszyscy ludzie dobrej woli. W tym roku naszym głównym programem jest promowanie Centrum Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży, które powstaje w Olsztynie k. Częstochowy – mówił ks. Bator.
W atakowanym przez wojska rosyjskie Charkowie Kościół niesie pomoc mieszkańcom miasta – powiedział eparcha greckokatolicki w Charkowie, bp Wasyl Tuczapeć. Są to głównie żywność i odzież.
Jest to możliwe dzięki pomocy, która stale napływa do atakowanego miasta z zachodniej części kraju. Biskup zapewnia, że nie ma zamiaru się ewakuować w inne miejsce i pragnie być z wiernymi. Wczoraj po liturgii pomoc rozdawano od 11-do 15 i była ogromna kolejka. Chociaż Charków jest nieustannie ostrzeliwany, liturgia sprawowana jest w dolnym kościele, więc ludzie przychodzą się modlić. A niektórzy praktycznie tam mieszkają.
W dn. 30 marca – 1 kwietnia w parafii św. Jana Marii Vianneya w Polichnie odbyły się rekolekcje wielkopostne. Czas wchodzenia w tajemnice Bożej miłości parafianie przeżyli pod kierunkiem o. Ryszarda Koczwary z Niepokalanowa.
Chcąc przygotować wiernych do głębokiego przeżycia Wielkiego Tygodnia, rekolekcjonista umacniał ich w cnotach teologalnych, eksponując, że fundamentem duchowości chrześcijańskiej jest wiara, a w jej skład wchodzi poznanie, doświadczenie emocjonalno-wartościujące i moralne działanie. Ukazując wartość Wielkiego Tygodnia, mobilizował do rozwoju wiary, mężnego jej wyznawania w każdych okolicznościach życia. – Trzeba pokazać, że jestem katolikiem, chrześcijaninem i nie wstydzę ani nie boję się wiary – powiedział. Przypomniał, że progresja wiary i wytrwałość w niej, bez względu na różnorodność doświadczeń życia, pozostaje nadrzędnym obowiązkiem chrześcijan, rodziców wobec dzieci i Kościoła wobec wiernych. Pytał więc: - „Co zrobiliśmy z dzieciństwem dzieci, czy mają one jeszcze dzieciństwo? Czy te, które wyjechały za granicę z braku miłości do ziemi, będą miały do kogo/czego wracać?”. Rekolekcjonista uwypuklił, że centrum wiary chrześcijańskiej stanowi Jezus Chrystus. Podkreślił, że „Jezus - centrum, kierownik i wyznacznik mojego życia, może uzdrowić mnie i moich najbliższych”.
Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie
Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.
Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.