Na mocy ściśle tajnych rozkazów wcielano do nich młodzież patriotyczną, tak zwany wówczas „element klasowo obcy i politycznie obciążony”. – Wśród prawie 200 tys. rzeszy skazanych na niewolniczą pracę przymusową znaleźli się przede wszystkim uczestnicy powstania warszawskiego, a także młodzi członkowie Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych, Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Ta zbrodnia komunistyczna objęła też synów walczących w latach 1919-1921 o polski Śląsk – powstańców śląskich. Do batalionów wcielano też synów ekspatriantów z kresów i repatriantów wracających z wojennej tułaczki. Od pewnego czasu główny trzon batalionów stanowili synowie właścicieli gospodarstw rolnych – podkreślił Edmund Celoch, wiceprezes Krajowego Zarządu Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników.
W latach 1949-1959 do kopalń i kamieniołomów trafiło ponad 200 tys. poborowych. Szacuje się, że w wyniku katorżniczej pracy ponad tysiąc z nich zginęło, kilka tysięcy zostało kalekami, a dziesiątki tysięcy straciły przedwcześnie zdrowie i siły.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– To była niewolnicza praca – przypomniał ks. generał Stanisław Respondek, kapelan kombatantów arch. częstochowskiej. – Hasłem prześladowań żołnierzy-górników były słowa: „traktuj ich nie po ludzku”.
Instytut Pamięci Narodowej uznał żołnierzy-górników za grupę dyskryminowaną i prześladowaną z powodów politycznych. System represji, któremu podlegali żołnierze-górnicy, IPN uznał za zbrodnię komunistyczną.
Związek Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników działa od 1992 r. Początkowo zrzeszał około 45 tys. osób – poszkodowanych oraz wdów po nich. Liczba członków jednak stale spada.