Reklama

Wiara działa przez miłość

Niedziela łowicka 40/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ostatnie miesiące obfitowały w wydarzenia dramatyczne, powodujące zniszczenie, choroby i śmierć. Wiele rodzin boleśnie dotknęła powódź, z powodu bezrobocia systematycznie pogarsza się sytuacja materialna wielu rodzin, wojny i incydenty zbrojne w różnych rejonach świata mnożą ilość ofiar, ludzi pozostających bez dachu nad głową i warunków do życia. Od lat pomocy potrzebują także rodacy żyjący za wschodnią granicą. Caritas Polska, a w jej ramach także nasza łowicka, cały czas była i jest blisko ludzi oczekujących wsparcia, podejmując coraz to nowe wyzwania.
Ciągle jednak jest to za mało wobec wyzwań dnia dzisiejszego, chociażby w obrębie naszej diecezji. Wobec pogłębiającej się biedy, zwiększającego się bezrobocia oraz kryzysu w rolnictwie, wielu ludzi, nie radząc sobie z problemami codzienności, traci nadzieję, a wraz z nią i niekiedy sens życia. Problem ten dostrzegł w czasie sierpniowej pielgrzymki do ojczyzny Ojciec Święty Jan Paweł II. Dając Kościołowi czworo nowych błogosławionych, ukazał konkretne przykłady niesienia pomocy najbardziej potrzebującym, zaznaczając jednocześnie bardzo mocno, że "człowiek dociera do miłosiernej miłości Boga, do Jego miłosierdzia o tyle, o ile sam przemienia się wewnętrznie w duchu podobnej miłości w stosunku do bliźnich" (homilia na krakowskich Błoniach). Aby doświadczyć w pełni tej Bożej miłości i w jej świetle odnaleźć sens życia, trzeba samemu wyjść z miłością do innych. Jest to zadanie, jakie stawia nam Ojciec Święty wobec trudnej sytuacji naszych braci.
Szczególną okazją do realizacji tego zadania jest 58. Tydzień Miłosierdzia, który rozpoczyna się w tym roku w niedzielę 6 października. Tegoroczne hasło Tygodnia brzmi: "Wiara działa przez miłość". Minione miesiące każdemu z nas dawały okazję do gestów dobroci i solidarności z cierpiącymi. Stąd każdy dzień tygodnia poświęcony będzie innej grupie osób potrzebujących, poruszając w tej dziedzinie konkretny problem. I tak w niedzielę, 6 października, w centrum refleksji będą osoby chore i opuszczone, które mieszkają na terenie parafii. W poniedziałek rozważane będą problemy osób niepełnosprawnych. Na wtorek proponowana jest ogólniejsza refleksja nad dylematem "być" czy "mieć". Z kolei środa będzie dniem zastanowienia się nad prawem i powołaniem człowieka do pracy. W tym kontekście rozważany będzie problem bezrobocia i jego skutków dla osoby, która utraciła pracę, jej rodziny i społeczeństwa. Tematem czwartkowym będzie bezdomność. Kolejny dzień - piątek - zostanie poświęcony problemom związanym z migracjami ludności. Widać więc, iż cały Tydzień Miłosierdzia ma stać się okazją do zastanowienia nad świadectwem, jakie współcześni chrześcijanie w Polsce dają światu.
Oczywiście taka postawa działania - dawania świadectwa - jest codziennością ludzi współpracujących z Caritas. Przez Tydzień Miłosierdzia Kościół tylko przypomina wiernym, że wiara wyraża się w konkretnych czynach miłości wobec bliźnich. Stąd coroczny Tydzień Miłosierdzia nie jest jakąś spektakularną akcją charytatywną, jego celem jest raczej formowanie postaw miłosierdzia u wszystkich wiernych.
Postawy takie w wymiarze parafii można realizować w ramach tzw. Parafialnych Zespołów Caritas. Zadaniami takiego Zespołu są między innymi: mobilizacja charytatywna w całej parafii, obchody świąt związanych swą treścią z chrześcijańskim miłosierdziem, przygotowanie i przeprowadzenie akcji charytatywnych, dokładne rozpoznanie potrzeb i możliwości niesienia pomocy potrzebującym, a poprzez to wszystko ukazywanie piękna wypełnianych uczynków miłosierdzia co do duszy i co do ciała. W realizacji tych zadań Zespoły Parafialne Caritas mogą współpracować z instytucjami rządowymi i samorządowymi w pozyskiwaniu dotacji na realizację parafialnych projektów.
Niestety w naszej diecezji istnieje jeszcze niewiele takich Parafialnych Zespołów Caritas. Tegoroczny Tydzień Miłosierdzia może więc stanowić doskonałą okazję do tego, aby ksiądz proboszcz danej parafii - niejako przynaglany przez Jana Pawła II w czasie tegorocznej pielgrzymki do ojczyzny - zachęcił swych wiernych do stworzenia takiego Zespołu i poczynił pierwsze kroki w tym kierunku. Bo jak przypomniał Ojciec Święty, wychodzenie w duchu miłosierdzia z miłością do innych, biednych jest obowiązkiem wynikającym z samej Ewangelii, którą duszpasterze powinni nieść ubogim. Aby podołać temu zadaniu, winni być wspierani przez swych wiernych zaangażowanych w dzieło miłosierdzia właśnie w Parafialnych Zespołach Caritas. Na ten między innymi temat - jak organizować takie Zespoły - obradowali księża dziekani na swej corocznej, jesiennej Kongregacji 19 września br. w gmachu Kurii Diecezjalnej w Łowiczu.
Tegoroczny Tydzień Miłosierdzia wraz z nauczaniem Jana Pawła II w czasie jego sierpniowej pielgrzymki do ojczyzny może być okazją dla wielu duszpasterzy do rachunku sumienia, do zadania sobie pytania: co uczyniłem w mojej "owczarni" na płaszczyźnie niesienia pomocy najbardziej potrzebującym? Czy uczyniłem wszystko, co w mojej mocy, aby głosić Ewangelię miłości czynem właśnie poprzez utworzenie takiego Zespołu? "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili"(Mt 25, 40) - mówił Pan Jezus. A w innym miejscu powiedział: "Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody" (Mk 9, 41). Tydzień Miłosierdzia jest więc szczególnym czasem podawania owego "kubka wody" bliźnim, i to nie tylko w wymiarze materialnym, ale także i duchowym. W ten sposób okazujemy im miłość bliźniego. A pamiętajmy, będziemy sadzeni właśnie z miłości. Stąd "spieszmy się kochać bliźnich, bo tak szybko odchodzą".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Efekt Czarnka?

2026-03-18 18:28

[ TEMATY ]

polityka

Karol Porwich/Niedziela

Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek

Miesiąc temu została przedstawiona nasza wielowariantowa predykcja na koniec stycznia 2026 roku [ZOBACZ --->TUTAJ]. Obejmowała one cztery prawdopodobne opcje: wariant I – oddzielny start wszystkich najważniejszych formacji politycznych; wariant II – dwóch koalicji w ramach obecnego układu rządowego, czyli koalicja KO – PSL oraz koalicja lewicowa; wariant III – koalicja D. Tuska (KDT) przeciw formacjom obecnej opozycji; wariant IV (najmniej prawdopodobny) – KDT przeciw koalicji prawicowej, jako Obóz K. Nawrockiego (OKN).

1. Wyniki lutowe potwierdzają, iż zarówno Koalicja Obywatelska samodzielnie, jak i w każdym układzie koalicyjnym, słabnie. Pokazują to właściwie wszystkie sondaże z miesiąca lutego. Styczeń była zatem zapewne momentem szczytowego poparcia dla formacji popierających rząd D. Tuska.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski: Wracam, by razem z wiernymi archidiecezji łódzkiej iść ku świętości

2026-03-19 09:20

[ TEMATY ]

archidicezja łódzka

kard. Konrad Krajewski

Vatican Media

Św. Józef jest patronem archidiecezji łódzkiej, więc niech nas nie zaniedbuje i niech nas uczy pełnienia woli, która nie jest naszą wolą. W modlitwie „Ojcze nasz” modlimy się tak: „Bądź wola Twoja”. To znaczy nie moja. To bardzo trudne, ale w ten sposób zostaje się świętym. Wam i sobie życzę tej świętości - wskazał kard. Konrad Krajewski przewodniczący Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice Watykańskiej w uroczystość św. Józefa.

Jak relacjonuje Vatican News, były jałmużnik papieski na zakończenie Mszy św. przypomniał, że „od 21 lat w każdy czwartek sprawujemy Eucharystię przy grobie Jana Pawła II”. Ta tradycja rozpoczęła się krótko po śmierci Papieża Polaka. „Czas więc na podziękowania szczególnie pracownikom Watykanu, którzy nam są bardzo życzliwi i przygotowują od lat możliwość naszego modlenia się przy grobie” - mówił kard. Krajewski.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję