Reklama

Kościół

80. rocznica śmierci Poznańskiej Piątki

80 lat temu, 24 sierpnia 1942 r., w Dreźnie Niemcy wykonali wyrok śmierci na Czesławie Jóźwiaku, Edwardzie Kaźmierskim, Franciszku Kęsym, Edwardzie Kliniku i Jarogniewie Wojciechowskim. Pięciu młodych Polaków zginęło za udział w konspiracyjnej organizacji. W 1999 r. Jan Paweł II ogłosił ich błogosławionymi.

[ TEMATY ]

błogosławieni

Karol Porwich/Niedziela

Wieczorem 24 sierpnia 1942 r. na dziedzińcu Landgericht (sądu krajowego) przy Münchner Platz 3 w Dreźnie kat Alfred Roselieb uruchomił gilotynę. Pod jej ostrzem ginęli kolejno Czesław Jóźwiak, Edward Kaźmierski, Franciszek Kęsy, Edward Klinik oraz Jarogniew Wojciechowski. Pięciu wychowanków salezjańskiego oratorium w Poznaniu wcześniej zostało skazanych na karę śmierci „z powodu przygotowań do zdrady stanu” wobec III Rzeszy. Skazani nikogo nie zdradzili, ponieważ do końca czuli się wyłącznie Polakami, którzy mieszkali na terenie tzw. Kraju Warty - Wielkopolski włączonej w 1939 r. do hitlerowskich Niemiec.

"Nauczyciel, który pozostaje na katedrze, jest tylko nauczycielem i niczym więcej. Jeśli jednak idzie z młodzieżą na przerwę, jest obecny z nimi na boisku czy w świetlicy, staje się niemal bratem" - twierdził bł. Jan Bosko (1815-1888), włoski duchowny duchowny, współzałożyciel zgromadzenia salezjanów i patron młodzieży. Zgodnie z ideą bł. Bosko poznańskie oratorium organizowało zawody sportowe, gry i wakacyjne kolonie dla młodzieży z niezamożnych rodzin. Salezjanie zorganizowali chór i zespół teatralny. Latem podczas wakacyjnych obozów wychowankowie pomagali rolnikom przy żniwach.

Czesława Jóźwiaka, Edwarda Kaźmierskiego, Franciszka Kęsego, Edwarda Klinika oraz Jarogniewa Wojciechowska połączyło właśnie oratorium przy ul. Wronieckiej 9.

"Właściwie to mam dwa domy – jeden na Łąkowej, drugi przy Wronieckiej 9. Nawet trudno powiedzieć, w którym spędzam więcej czasu" - pisał w "Dzienniczku" Kaźmierski.

Szacuje się, że na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych w ośrodku przy ul. Wronieckiej wolny czas po zajęciach szkolnych spędzało łącznie ok. 300 osób w wieku od 10 do 18 lat.

We wrześniu 1939 r. Czesław uczestniczył w walkach obronnych jako żołnierz ochotnik batalionu Przysposobienia Wojskowego. Jego pozostali czterej koledzy zgłosili się do Przysposobienia Wojskowego, lecz nie zdążyli już uczestniczyć w walkach. Po powrocie do Poznania zastali tam już niemieckich okupantów.

Reklama

8 października 1939 r. Niemcy włączyli Wielkopolskę do Rzeszy, proklamując tzw. Kraj Warty (niem. Reichsgau Wartheland lub Warthegau). Polska ludność została pozbawiona wszelkich praw, ograbiona z majątku, a jej część (inteligencja, działacze niepodległościowi) została poddana eksterminacji. Część mieszkańców Wielkopolski wysiedlono na terytorium Generalnego Gubernatorstwa. Pozostałych poddano germanizacji i policyjnemu terrorowi. Na czele Kraju Warty stanął gauleiter NSDAP, Arthur Greiser.

Jeszcze w 1939 r. na terenie Wielkopolski powstały pierwsze konspiracyjne organizacje. Jedną z nich była Narodowa Organizacja Bojowa (NOB). Jej dowódcą był Antoni Wolniewicz (1911-1942), który powierzył tworzenie struktur konspiracyjnego harcerstwa Lechowi Masłowskiemu. Ten skontaktował się z Czesławem Jóźwiakiem, który przyjął pseudonim Piotr. Jóźwiak został dowódcą piątki, od której członków przyjął przysięgę. Wojciechowski przyjął pseudonim Ryszard, Kęsy stał się Sępem, Klinik Ziukiem, a Kaźmierski - Orkanem.

Konspiracyjna piątka wychowanków podjęła rozpoznanie wywiadowcze niemieckich jednostek stacjonujących na terenie Poznania, m.in. jednostek Luftwaffe w dawnym gimnazjum Bergera. Kolportowali pismo konspiracyjne "Polska Narodowa". Podkomendni "Piotra" zbierali informacje o Polakach, którzy starali się o wnioski o wpis na niemiecką listę narodowościową, by stać się volksdeutschami.

21 września 1940 r. gestapowcy aresztowali Edwarda Klinika. Dwa dni później do cel Staatspolizeileitstelle Posen w dawnym Domu Żołnierza, podczas okupacji siedzibie gestapo w Poznaniu, trafili Jóźwiak, Wojciechowski, Kaźmierski i Kęsy.

"Pierwsze śledztwo – jeden z najstraszniejszych dni w moim życiu, którego nigdy nie zapomnę" - pisał Klinik w liście z 23 września do rodziny. Wyjątkowo brutalnym torturom poddano Jóźwiaka - przywódcę grupy.

Reklama

"Dziś, gdy żyjemy w niespokojnych czasach, gdy trwa wojna w Ukrainie, Błogosławiona Poznańska Piątka pokazuje nam, jak ważna jest duchowa formacja człowieka. Gdy osadzono ich w więzieniu, współwięźniowie nie rozumieli ich, uważali wręcz za dziwaków, którzy się stale modlą i nie tracą ducha nawet w czasie trudnej próby. A oni traktowali współwięźniów z szacunkiem, okazywali im pomoc i życzliwość. To właśnie było piękne świadectwo ich formacji, którą nabyli w oratorium salezjańskim" - powiedział PAP ks. Jacek Rogalski z parafii pw. Błogosławionej Poznańskiej Piątki w Poznaniu.

Z cel w Forcie VII piątka trafiła do więzienia we Wronkach. 23 kwietnia 1941 r. osadzono ich w Berlinie-Neukölln, a później w więzieniu na zamku Osterstein koło Zwickau (Saksonia).

Według ustaleń IPN 31 lipca 1942 r. Landgericht Posen (sąd krajowy w Poznaniu) podczas sesji wyjazdowej w Zwickau skazał poznańską piątkę na karę śmierci za "przygotowania do zdrady stanu” wobec III Rzeszy. Skazani nikogo nie zdradzili, ponieważ czuli się wyłącznie Polakami mieszkającymi na terenie tzw. Kraju Warty.

"Oskarżeni zagrozili bezpieczeństwu Wielkiej Rzeszy Niemieckiej podczas stanu wojny. Zgodnie z zasadą prawną stosowaną przez sąd zasłużyli na karę, jakiej, biorąc pod uwagę aktualną fazę walki o istnienie narodu niemieckiego, wymaga bezpieczeństwo Rzeszy" - pisano w uzasadnieniu wyroku.

18 sierpnia przewieziono ich do więzienia przy drezdeńskim Landgericht (sądzie krajowym) i osadzono w pojedynczych celach śmierci.

„Bóg dobry bierze mnie do siebie [...] Idę do nieba, do zobaczenia" - pisał Franciszek Kęsy w ostatnim liście do rodziny.

Zachowały się także listy pozostałych skazanych. Mimo tragicznego położenia i zbliżającej się śmierci zaskakuje spokojny, pełen wiary ton, w jakim pisali.

Reklama

"Do ostatniej chwili z moją silną wiarą w sercu idę spokojnie do wieczności, gdyż nie wiadomo, co by mnie tutaj na ziemi czekało. Was proszę, moi kochani, o modlitwę za moją grzeszną duszę, proszę Was o przebaczenie mych grzechów młodości. Ściskam Was i całuję z całego serca i z całej duszy. Wasz zawsze kochający Syn i brat Edzio" - pisał Klinik.

24 sierpnia 1942 r. ok. godz. 20.30 Jóźwiak, Kaźmierski, Kęsy, Klinik oraz Wojciechowski zostali straceni. Świadkiem ich śmierci był kapelan więzienny ks. Franz Bänsch. Tuż przed śmiercią skazańcy zaintonowali pieśń religijną. Jeszcze tego samego dnia Bänsch zapisał: „Dziś przeszli do wieczności ludzie święci”. Ciała zamordowanych pogrzebano poza murami cmentarza w Dresden-Plauen.

13 czerwca 1999 r. papież Jan Paweł II ogłosił ich błogosławionymi wśród 108 męczenników II wojny światowej.

Najstarszy z Błogosławionej Poznańskiej Piątki, Edward Klinik, urodził się 21 lipca 1919 r. w Poznaniu. W latach 1936–1937 był uczniem Gimnazjum Salezjańskiego w Oświęcimiu. Naukę kontynuował w Gimnazjum Bergera w Poznaniu.

Czesław Jóźwiak urodził się w 7 września 1919 r. w Łażynie, pow. bydgoski. Do szkoły powszechnej i gimnazjum uczęszczał w Bydgoszczy. W roku 1930 wraz z rodzicami zamieszkał w Poznaniu. Był synem policjanta.

Edward Stanisław Kaźmierski urodził się 1 października 1919 r. Trudna sytuacja materialna zmusiła go do przerwania nauki w gimnazjum. Pracował jako pomocnik mechanika w warsztacie samochodowym. Wykazywał talent muzyczny, śpiewał w salezjańskim chórze, grał na skrzypcach i uczestniczył w przedstawieniach zespołu teatralnego przy ul. Wronieckiej.

Franciszek Kęsy urodził się 13 listopada 1920 r. Planował studia w seminarium duchownym.

Najmłodszym z piątki był urodzony 5 listopada 1922 r. Jarogniew Wojciechowski. Podobnie jak Kaźmierski przerwał naukę w gimnazjum, i podjął pracę w sklepie drogeryjnym. Naukę kontynuował w Miejskiej Szkole Handlowej.(PAP)

Reklama

Autor: Maciej Replewicz

mr/ skp/

2022-08-24 08:57

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Potrzeba świętych

Niedziela lubelska 6/2022, str. I

[ TEMATY ]

KUL

święci

błogosławieni

Grzegorz Tutak/KUL

W kategorii „świętość” KUL jest światowym liderem wśród uniwersytetów

W kategorii „świętość” KUL jest światowym liderem wśród uniwersytetów

Święci, błogosławieni i kandydaci na ołtarze to spore grono osób związanych z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim.

W ostatnią sobotę stycznia na KUL odbyła się pierwsza z cyklu konferencji poświęconych wybitnym postaciom Kościoła. Inicjatorem przedsięwzięcia, którego celem jest „propagowanie i upowszechnianie inicjatyw wiernych dewizie Deo et Patriae”, jest rektor KUL ks. prof. Mirosław Kalinowski. Spotkanie pt. „Święci, Błogosławieni i Kandydaci na ołtarze z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II” przygotowali wspólnie: Uczelniany Samorząd Studentów KUL, Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa KUL, Katedra Kościelnego Prawa Publicznego i Konstytucyjnego KUL, Fundacja „Myśląc Ojczyzna” oraz Towarzystwo Przyjaciół KUL. Podczas sesji przywołane zostały postaci m.in. bł. ks. Władysława Miegonia, bł. bp. Władysława Gorala, bł. kard. Stefana Wyszyńskiego i sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek: życie jest darem i warto składać dar z siebie

2023-01-29 12:22

[ TEMATY ]

Anioł Pański

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

O nie marnowanie darów jakimi jesteśmy, nie marnowanie darów jakie posiadamy i nie odrzucanie osób zaapelował Ojciec Święty w rozważaniu przed dzisiejsza modlitwą „Anioł Pański”. Papież nawiązał do czytanego w IV niedzielą zwykłą roku A fragmentu Ewangelii św. Mateusza (5,1-12) zawierającego osiem Błogosławieństw.

Franciszek wyszedł od pierwszego z nich: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (w. 3). Wskazał, że chodzi w nim o ludzi żyjących jak „żebracy Boga”, pragnących, aby żaden dar się nie zmarnował. Zaznaczył, że postawa taka pozwala nam docenić wartość nas samych, osób i rzeczy.

CZYTAJ DALEJ

Recepta na trudną miłość

2023-01-29 23:11

[ TEMATY ]

Częstochowa

Jacek Pulikowski

Szkoła Nazaretu

Maciej Orman/Niedziela

Jacek Pulikowski z żoną Jadwigą

Jacek Pulikowski z żoną Jadwigą

– Jedynym źródłem szczęścia na ziemi jest relacja miłości – powiedział dr Jacek Pulikowski, od wielu lat zaangażowany w działalność duszpasterstwa rodzin i poradnictwo rodzinne. 29 stycznia w Archidiecezjalnym Ośrodku Duszpasterstwa Rodzin Nazaret w Częstochowie, w ramach Szkoły Nazaretu wygłosił konferencję nt. „Jak wyjść z kryzysu i wygrać trudne małżeństwo?”.

Dr Pulikowski przestrzegał mężczyzn przed podporządkowaniem życia „działaniom, firmom, jakimkolwiek sukcesom”. – Jest jedno źródło szczęścia: relacja między istotą obdarzoną wymiarem duchowym a drugą istotą obdarzoną wymiarem duchowym – zaznaczył.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję