Reklama

Stać nas na wiele

Niedziela Ogólnopolska 23/2008, str. 42-43


Archiwum KSM-u

<br>Archiwum KSM-u

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Korzenie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży sięgają początków XX wieku. Czym różni się KSM, w którym Ksiądz się zakochał, od dzisiejszego?

Reklama

Ks. prał. Antoni Sołtysik: - Obecnie KSM ma absolutną wolność działania. Gwarantują to regulacje prawne. Stowarzyszenie ma swój statut, posiada osobowość prawną kościelną i cywilną. KSM, do którego ja wstąpiłem, był uważany przez władzę za jej wroga. W Polsce tak sprytnie narzucano ludziom komunizm, by się nie zorientowali, że się ich zniewala. Musieliśmy działać niejako w konspiracji, a przynajmniej tak, aby nie prowokować władz socjalistycznych. Wszystko, co robiliśmy, było wbrew systemowi komunistycznemu, który nie znosił Pana Boga, Kościoła ani jakichkolwiek organizacji kościelnych. Ostatecznie szykany Stowarzyszenia ze strony władz doprowadziły do tego, że KSM został rozwiązany.
W 1949 r. państwo wydało dekret unieważniający działalność wszystkich organizacji niesocjalistycznych. KSM-owiczów z zasady zachęcano do zasilania szeregów zrzeszeń komunistycznych i współpracy z władzami. Bez rezultatu. Byli w różny sposób nękani. W ich domach przeprowadzano rewizje, podrzucano im ulotki i broń, urządzano pokazowe procesy, skazywano na więzienie, a także na kary śmierci. Biskupi, widząc prześladowania młodzieży należącej do Stowarzyszenia, zdecydowali, by rozwiązać KSM. W Krakowie bp Jop rozwiązał KSM 7 lutego 1953 r. Młodzież nie mogła się z tym pogodzić, buntowała się i działała dalej w konspiracji. Bez struktur organizacyjnych udało jej się zachować swego ducha.
UB szykanowało również księży, i to nie tylko duszpasterzy KSM-owiczów, ale później także tych, którzy w jakikolwiek sposób zajmowali się młodymi. Prowadziłem diecezjalne duszpasterstwo młodzieży. Bezpieka śledziła każdy mój krok. Kilka razy ktoś włamał się do mojego samochodu. Zdarzyło się, że zaginął mi trabant, a po tygodniu niespodziewanie policja odnalazła zgubę. UB podsyłało donosicieli, reżyserowało burdy, które rzekomo wszczynała młodzież uczestnicząca w wakacyjnych rekolekcjach apostolskich.

- Dlaczego po wojnie nie wznowiło działalności Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej i, oddzielnie, Żeńskiej?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- KSMM został zarejestrowany jakby przez przypadek, na skutek niedopatrzenia władz, które przekroczyły ustawowy termin na wydanie odmownej odpowiedzi w sprawie rejestracji Stowarzyszenia. Nie udało się to z KSMŻ. Tym razem władze były bardziej uważne i dopilnowały terminów. Nie zgodziły się na katolickie zrzeszenie dziewcząt, dając im alternatywę w postaci Koła Gospodyń Wiejskich czy ZMP. Wtedy kard. książę Sapieha postanowił powołać Żywy Różaniec Dziewcząt, de facto realizujący program KSMŻ.

- Dziś komunizmu już nie ma. Czy Stowarzyszenie reaktywowane w wolnej Polsce poszło w zupełnie innym kierunku?

- Nie. Bardzo mi zależało na tym, byśmy przejęli ducha przedwojennego KSM-u, korzystali z jego osiągnięć, dorobku. W nim tkwią nasze korzenie i tożsamość. Teraz po prostu pojawiły się inne problemy, które, tak jak kilkadziesiąt lat temu, trzeba dostrzegać, oceniać w świetle nauki Kościoła i rozwiązywać zgodnie z chrześcijańskimi wartościami i normami etycznymi oraz duchem i dobrem Kościoła i Narodu.

- Jest trudniej?

Reklama

- Nie wiem, za krótko żyję, by porównać odległe sobie epoki. Każda bowiem ma charakterystyczne dla siebie trudności i problemy. Przed wojną nie było Internetu, który daje kolosalne możliwości zdobywania wiedzy i informacji, ale też niesie ze sobą wiele zagrożeń. Nie było wszechobecnego panseksualizmu, lekceważenia człowieka, jego życia i godności. Zmieniły się realia, ale podejście do trudnych spraw nie - mamy na nie patrzeć przez pryzmat wartości chrześcijańskich. Dużo zależy od naszej dojrzałości osobowej, zapału i entuzjazmu. Skoro polscy żołnierze potrafili zdobyć Monte Cassino, to znaczy że stać nas naprawdę na wiele i nie ma trudności nie do przezwyciężenia również dzisiaj.

- Czy patriotyczny KSM może być atrakcyjny dla młodego człowieka dzisiaj, kiedy nie grozi nam trzecia wojna światowa?

- W czasach okupacji miałem świadomość wolnej Polski, dom, w którym się wychowywałem, nią oddychał. Nikt nie potrafił nam zabronić miłości do własnego kraju. Ojciec uczył mnie pierwszych dziejów ojczystych, legendę o Lechu, Czechu i Rusie znałem prawie na pamięć. Myśmy Polską żyli.
Mamę kochamy nie dlatego, że się boimy, że ktoś nam ją porwie, tylko dlatego, że dała nam życie. Tak samo jest z naszą Ojczyzną. Bronimy jej nie tylko w czasie wojen. Człowiek ma serce i trzeba, żeby to serce kochało Polskę, ziemię, z której wyrasta, żeby kochało język i kulturę, bo to nasza tożsamość, żeby dbało o jej rozwój. Patriotyzm nie może tracić na wartości. Polska musi być w naszych sercach i umysłach i wówczas zawsze będzie atrakcyjna, i atrakcyjny będzie patriotyczny KSM. Prawdziwa miłość porywa człowieka.

- KSM to młodość, a KSM-owiczem jest się do końca życia. Czy czuje się Ksiądz młody?

Reklama

- Ja mam pewne wypaczenia, które powstały na skutek tego, że całe życie pracowałem z młodymi ludźmi - pełnymi radości i energii, którzy optymistycznie patrzą na świat. Myślałem, że moja młodość trwa i trwa. Dopiero kiedy powaliła mnie choroba, zorientowałem się, że jestem stary. Czasem, uśmiechając się, myślę, że powinienem mieć pretensje do młodzieży, że nie pozwoliła mi się zestarzeć. Jednak będąc wśród starych, trzeba się dostosować. Na tym polega sztuka życia - aby uczyć się być sobą. Dziecko uczy się być dzieckiem, dorastający chłopiec, dziewczyna, małżonkowie, rodzice także poznają swoje role, i stary też musi się nauczyć, jak być starym człowiekiem. Każdy wiek wypracowuje swój styl bycia, zachowania, ale piękne jest to, że społeczeństwo składa się i z młodych, i z dojrzałych. Wykluczenie z tego przekroju dzieci czy ludzi chorych, słabych doprowadziłoby do jego zubożenia. Każdy człowiek jest ogromnym bogactwem i tak ciekawym zjawiskiem, że ziemia bez niego byłaby pusta, jałowa i bezsensowna.

- Reaktywowany 10 października 1990 r. KSM osiąga w tym roku pełnoletność.

- Wspaniała sprawa. Trzeba się z tego cieszyć, że rosną szeregi młodych ludzi, którzy są gotowi służyć Panu Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie przez cnotę, naukę i pracę. Przez cnotę, czyli przez sprawności moralne, takie jak uczciwość, sprawiedliwość, sumienność, poszanowanie godności ludzkiej. Przez naukę, czyli zdobywanie wiedzy, by lepiej służyć człowiekowi, rodzinie, społeczeństwu, państwu i Kościołowi. Przez pracę, czyli uczciwe wykonywanie obowiązków wynikających ze swojego stanu, zawodu: na roli, w warsztatach pracy, biurach i fabrykach, jako kontynuację dzieła stworzenia świata.

- Czego można życzyć organizacji na drodze wejścia w dorosłość?

- Życzę, żeby KSM był wewnętrznie bardzo mocny najpierw Chrystusem, a potem tradycjami narodowymi i wartościami, które dziedziczymy po naszych ojcach. Żeby był mocny kulturą, nie wstydził się samego siebie, ale otwierał się i pomagał każdemu człowiekowi, zwłaszcza młodemu. Żeby wbrew temu, co głosi współczesny, liberalny świat, promujący zło, często w imię pseudowolności, szedł drogą miłości Boga i człowieka, tj. drogą prawdy, dobra i piękna, oraz budził u ludzi tęsknotę za tymi niezaprzeczalnymi, ewangelicznymi i ogólnoludzkimi wartościami. By w imię tych wartości porywał serca i umysły młodych ludzi i pomagał im wyrastać na wielkich, wspaniałych katolików i Polaków.

Ks. prał. Antoni Sołtysik - wieloletni generalny asystent KSM, członek przedwojennego KSMM, inicjator reaktywowania Stowarzyszenia w Polsce.

Bardzo dobrze, że usłyszałem dzisiaj tutaj to dawne KSM-owskie „gotów”. Pamiętam sprzed wojny, pamiętam także z okresu powojennego to słowo, takie bardzo zwięzłe, wiele mówiące. To jest właśnie odpowiedź na to posłanie Chrystusa. „Ja was posyłam” - „gotów!”.
Z przemówienia Jana Pawła II, Watykan, 1995

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zbliża się 45-lecie Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II z udziałem Leona XIV

2026-09-14 18:53

[ TEMATY ]

Watykańska Fundacja Jana Pawła II

L'Osservatore Romano © Watykańska Fundacja Jana Pawła II

Wizyta Papieża w Domu Polskim Jana Pawła II w Rzymie prowadzonym przez Fundację - 8.11.1981

Wizyta Papieża w Domu Polskim Jana Pawła II w Rzymie prowadzonym przez Fundację - 8.11.1981

Jak co pięć lat, Watykańska Fundacja Jana Pawła II organizuje w Rzymie swoje uroczystości rocznicowe. Jubileusz 45-lecia odbędzie się w dniach 19-22 października 2026 roku. W programie oprócz koncertów, sympozjum, filmu, wykładu i wspólnej modlitwy jest także spotkanie z Papieżem Leonem XIV.

CZYTAJ DALEJ

Chcieli zablokować transmisję wizyty Leona XIV. Sąd jednoznacznie odrzucił ich argumenty

2026-09-12 07:50

[ TEMATY ]

sąd

Francja

wizyta

transmisja

Papież Leon XIV

telebimy

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Sąd Administracyjny w Strasburgu odrzucił próbę zablokowania 250 tys. euro przeznaczonych przez miasto Metz na organizację wizyty Leona XIV. Skarżące stowarzyszenia laickie kwestionowały m.in. wynajem gigantycznych telebimów, które będą transmitować również Mszę św. Sąd uznał jednak, że wydarzenie ma znaczenie międzynarodowe i przyniesie miastu istotne korzyści kulturalne i gospodarcze.

Postanowienie wydane 11 września przez sędziego Sądu Administracyjnego w Strasburgu dotyczyło wniosku o zawieszenie uchwały rady miejskiej Metz z 10 lipca. Miasto przeznaczyło w niej 250 tys. euro na przygotowanie wizyty papieża, która odbędzie się 28 września.
CZYTAJ DALEJ

A wzrost daje Bóg

2026-09-14 23:23

Ks. Jakub Oczkowicz

Dożynki diecezjalne

Dożynki diecezjalne

Rolnicy przywieźli ponad 120 wieńców żniwnych. Centralnym punktem uroczystości była Eucharystia pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Chudzio, koadiutora diecezji rzeszowskiej. Przybyłych na diecezjalno-gminne dożynki powitał ks. Jerzy Uchman, diecezjalny duszpasterz rolników. Szczególne słowa powitania skierował do rolników, ogrodników, sadowników i pszczelarzy. Powitał również parlamentarzystów, przedstawicieli władz państwowych i samorządowych, służby mundurowe oraz poczty sztandarowe. Szczególne miejsce podczas uroczystości zajęli starostowie tegorocznych dożynek: Barbara i Wacław Orzechowie, którzy reprezentowali rolników i gospodarzy święta plonów. Do zgromadzonych zwrócił się także burmistrz Kolbuszowej Grzegorz Romaniuk, który imieniu samorządu Gminy Kolbuszowa serdecznie powitał wszystkich, którzy przybyli, aby wspólnie dziękować za tegoroczne plony. Burmistrz przypomniał, że współgospodarzem tegorocznych dożynek było Sołectwo Kolbuszowa Dolna. Przybyli na dożynki rolnicy podkreślali, że wykonanie wieńców jest nie tylko ważnym elementem kultywowania lokalnych tradycji, ale także okazją do spotkania i integracji mieszkańców. Wspólna praca nad wieńcem angażuje przedstawicieli różnych pokoleń. Centralnym punktem uroczystości była Msza św. Śpiew podczas liturgii przygotował Chór Parafialny Parafii św. Brata Alberta w Kolbuszowej wraz z organistą Stanisławem Frankiewiczem. W homilii bp Krzysztof Chudzio podkreślił znaczenie pracy rolników i potrzebę większego zrozumienia dla trudności, z jakimi mierzą się na co dzień. Zwrócił uwagę na rosnące koszty produkcji, niskie ceny skupu, skutki suszy oraz niepewność związaną z warunkami pogodowymi. Przypomniał jednocześnie, że człowiek, mimo swojego wysiłku, pozostaje zależny od Boga, który „daje wzrost i jest Panem wszelkiego życia”. Po zakończeniu Eucharystii odbył się obrzęd poświęcenia wieńców dożynkowych. Następnie delegacje parafialne i gminne zaprezentowały przygotowane przez siebie wieńce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję