Reklama

Manipulacje wokół prawdy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kilka lat temu głośna była „afera naukowa” w Ameryce, gdzie przygwożdżono kłamstwa wielu „naukowców”, celowo zawyżających w swych pseudobadaniach, dla potrzeb propagandy i za korzyści materialne, procent homoseksualistów w amerykańskiej społeczności. Nawiasem mówiąc - te pseudobadania, wpisujące się w modne trendy „politycznej poprawności”, legły u podstaw... głosowania w pewnej opiniotwórczej organizacji medycznej, w wyniku którego uznano homoseksualizm nie za seksualną dewiację (jak uznawano wcześniej), ale za odrębną „orientację seksualną”... Na szczęście prawda ustalana przez głosowanie nie ma mocy obowiązującej, co najwyżej - moc komiczną.
Właśnie w Anglii głośna jest obecnie inna afera: hakerzy włamali się do komputerów innych „naukowców”, propagujących z uporem godnym lepszej sprawy „niebezpieczne ocieplenie klimatyczne”, wywoływane rzekomo przez przemysł energetyczny. Hakerzy ujawnili, że „naukowcy” ci preparowali wyniki swych badań dla potrzeb propagandy silnego lobby finansowo-przemysłowego, usiłującego zmuszać biedniejsze kraje do zakupów bardzo drogiej technologii przez wyolbrzymianie zagrożenia cieplarnianego...
Warto zauważyć, że klimat na kuli ziemskiej czasem ociepla się, czasem ochładza, zupełnie niezależnie od ludzkiej działalności. W Polsce np. jeszcze w XVII wieku winnice popularne były na jej dzisiejszych, południowych rubieżach, sięgając aż po Lubelszczyznę, chociaż żadnego „niebezpiecznego” przemysłu jeszcze w Europie nie było...
Upowszechnia się niebezpieczne igranie prawdą, zaprzęganie jej do polityczno-propagandowej roboty w postaci półprawdy, ćwierćprawdy czy zwykłego kłamstwa. W naszych demokratycznych czasach, gdy „demokracja” staje się często fetyszem i bożkiem współczesnego bałwochwalstwa, szczególnie niebezpieczne są próby ustalania prawdy w drodze głosowania albo sugerowania przez sondaże, że tam, gdzie większość, tam prawda.
Wykorzystując większość parlamentarną, Platforma Obywatelska pozbyła się z sejmowej komisji śledczej badającej aferę hazardową dwóch posłów opozycji nie tylko o wykształceniu prawniczym, ale i z długoletnią praktyką. Wcześniej, wykorzystując swą większość w tej komisji, Platforma tak rozszerzyła zakres prac komisji śledczej, że dla zbadania wieloletniej praktyki ustawodawczej Sejmu względem hazardu trzeba by raczej zatrudnić całą Najwyższą Izbę Kontroli, a nie tylko kilkuosobową komisję sejmową... Intencje PO są aż nadto czytelne: rozwodnić konkretną „aferę Chlebowskiego” i kolesiów aferałów, rozmyć ją i w ten sposób uciec od politycznej (i nie tylko!) odpowiedzialności.
W bardzo podobnym kierunku zmierzają inicjatywy Platformy Obywatelskiej względem zmian w statusie Instytutu Pamięci Narodowej. Uważne przestudiowanie tych inicjatyw pokazuje, że i w tym przypadku chodzi o podporządkowanie Instytutu Pamięci Narodowej „neutralnym historykom”, których jednak... wybierałby upolityczniony, upartyjniony Sejm, a w samym Instytucie Pamięci Narodowej autorytet naukowy zostałby zdegradowany na rzecz „kolegialnego kierownictwa”, ulubionej formuły wszelkiej maści lewicy dla rozmywania odpowiedzialności i dla forsowania „demokratycznego” ustalania prawdy.
Nie przypadkiem także właśnie od samego Donalda Tuska wyszła ostatnio kuriozalna propozycja wzmocnienia partyjniactwa poprzez taką zmianę konstytucji, która fundowałaby Polsce kanclerski system rządów - więc skrajną postać rządów parlamentarno-gabinetowych, opartych już wyłącznie na wszechwładzy partyjnej większości, obejmującej nie tylko ustawodawstwo, ale i władzę wykonawczą. Można to rozumieć, gdy taki system fundują sobie państwa o długotrwałej praktyce demokratycznej, gdy partie polityczne nie są podatne na zewnętrzne i wewnętrzne naciski i ingerencje pozaprawne, gdzie długa kultura demokratyczna jest głęboka, a niezależne media pilnują dobrych obyczajów politycznych. W warunkach młodej polskiej demokracji, podszytej w dodatku nieprzezwyciężoną jeszcze do końca spuścizną PRL-owską, gdzie obowiązują nadal „dekrety bierutowskie” i gdzie nie przeprowadzono dekomunizacji (na wzór niemieckiej denazyfikacji), powierzanie pełni władzy oligarchicznym partiom niewiele ma wspólnego z poszukiwaniem dobra wspólnego w życiu narodu.
Zastanawiające, że niektórzy „naukowcy”, prezentowani jako „wybitni konstytucjonaliści”, początkowo podchwycili gorliwie propozycję Tuska, a zaczęli wycofywać się z niej „rakiem” dopiero wtedy, gdy... sondaże opinii publicznej pokazały całkowitą niepopularność Tuskowego pomysłu. Wpadli we własne sidła - nauki upolitycznionej?...
Tymczasem i ze środowisk naukowych (tych autentycznie naukowych) płyną coraz częściej sygnały, że pozyskanie tzw. grantów na badania naukowe, których tematy rozsadzają ciasne ramy „politycznej poprawności” (więc kryptopropagandy) lub nie mieszczą się w nich, staje się bardzo trudne...
Stary konflikt między prawdą a polityką, tym razem w warunkach demokratycznych?...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Interwencja Rzecznika Praw Dziecka zakończyła się odebraniem dzieci rodzicom. Sąd nakazał ich powrót

2026-09-24 07:42

[ TEMATY ]

rzecznik praw dziecka

Autorstwa Polskie Radio RDC/pl.wikipedia.org

Monika Horna-Cieślak

Monika Horna-Cieślak

Dwoje małych dzieci z warszawskiej Białołęki trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej po interwencji policji. Wcześniej zarówno policja, jak i kurator sądowy nie stwierdzili podstaw do ich natychmiastowego odebrania rodzicom. Sąd rodzinny, który następnie zajął się sprawą, nakazał niezwłoczne wydanie dzieci rodzicom. W uzasadnieniu zwrócił uwagę m.in. na nieproporcjonalność podjętych działań. Sprawę opisał portal Zero.pl.

Do zdarzenia doszło 14 sierpnia 2026 r. na warszawskiej Białołęce. Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak była świadkiem sytuacji, w której matka miała szarpnąć swoje dziecko i krzyczeć na nie. Kobieta odpowiedziała rzeczniczce wulgarnymi słowami.
CZYTAJ DALEJ

Jarosław: Stan dwóch osób po ataku jest ciężki

2026-09-24 17:43

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

PAP/Piotr Polak

Miejsce ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Miejsce ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Po ataku, do którego doszło w czwartek rano na terenie klasztoru w Jarosławiu, stan dwóch osób przebywających w miejscowym szpitalu jest ciężki – poinformowała Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

31-letni Ukrainiec zaatakował na terenie klasztoru w sumie pięć osób, jedna zmarła, dwie lżej ranne przebywają w szpitalach w Przeworsku i Przemyślu.
CZYTAJ DALEJ

Znane są szczegółu pogrzebu ks. Zbojnowicza, który zginął tragicznie w Jarosławiu

2026-09-26 07:40

[ TEMATY ]

zmarły

Diecezja Przemyska

W dniu 24 września 2026r., tragicznie zmarł ks. Stanisław Zbojnowicz, związany przez szesnaście lat z Rektoratem przy kościele św. Mikołaja Biskupa i Opactwem w Jarosławiu. Kapłan miał 67 lat życia i 40 lat kapłaństwa.

Eksporta do kościoła rektoralnego pw. św. Mikołaja Biskupa (Opactwo) w Jarosławiu odbędzie się w poniedziałek, 28 września 2026 r. Eucharystia pod przewodnictwem abp. Adama Szala rozpocznie się o godz. 18.00, a o godz. 17:30 będzie różaniec w intencji zmarłego kapłana.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję