Reklama

Z Watykanu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Benedykt XVI do Polaków

Kościół w Polsce obchodzi w tych dniach Tydzień Biblijny pod patronatem Dzieła Biblijnego im. Jana Pawła II. Życzę, byście napełnili Wasze życie Ewangelią. Niech Chrystus - Słowo Boga - błogosławi Wam wszystkim, Waszym rodzinom, Waszej Ojczyźnie. W Nim szukajcie światła, pociechy i mocy.
Audiencja generalna, 21 kwietnia 2010 r.

Na blogach piszą

Reklama

Dlaczego nie chcę być kobietą „wyzwoloną” i feministką:
- Bo wolę być sobą, kobietą z całą siłą i słabością kobiecości.
- Bo wolę mieć wszystkie przywileje Sarmatki, które nasza kultura wykształciła przez wieki.
- Bo wolę być przepuszczana w drzwiach i całowana w dłoń na przywitanie.
- Bo wolę być chroniona.
- Bo wolę mieć jednego męża na całe życie i chcę być jego jedyną żoną na całe życie.
- Bo kocham moją kuchnię, mój azyl i ostoję.
- Bo i bez tego mogę zrobić taką karierę, jaką chcę.
- Bo wolę być nazywana Matką Polką niż babiszonem, o innych określeniach nie wspominając.
- Bo bardziej zależy mi na relacjach z ludźmi niż na zaistnieniu i oszałamiającej karierze.
- Bo niewiele znam szczęśliwych kobiet „wyzwolonych”, a wiele spełnionych i szczęśliwych kobiet o konserwatywnych poglądach.
Niech każda i każdy wybiera, jak chce.
Nie potępiam nikogo za jego wybory, ale chcę, żeby mój wybór był szanowany, mam dość wmawiania mi, że tradycyjne pojmowanie roli kobiety to ciemnota, zacofanie i nie wiadomo jakie jeszcze nieszczęście. Jeżeli miałabym prowadzić taki tryb życia, jaki pokazują niektóre pisma kobiece czy programy telewizyjne, i płacić taką cenę za „wyzwolenie” czy „pozbycie się przesądów”, „walkę z ograniczeniami” itp., to już wolę być „ciemna” i „zacofana”, ale szczęśliwa i wolna. Tak, właśnie wolna…
Blog Monitako

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pożegnanie kard. Špidlika

Duchowe pokrewieństwo

Reklama

Na pokrewieństwo duchowe Jana Pawła II i zmarłego kard. Tomáša Špidlíka SJ wskazał 20 kwietnia Benedykt XVI, żegnając w Bazylice Watykańskiej czeskiego purpurata. Mszy św. w jego intencji przewodniczył dziekan Kolegium Kardynalskiego kard. Angelo Sodano, a wśród koncelebransów byli m.in. kard. Tarcisio Bertone i kard. Giovanni Battista Re.
Papież podkreślił, że spotkanie obydwu było dziełem Opatrzności Bożej, dla dobra Kościoła, aby nauczył się on oddychać „dwoma płucami”, jak lubił to określać Jan Paweł II. Benedykt XVI zauważył, że obydwaj mieli upodobanie do trafnych sformułowań duchowych, żartów, mimo że przeżywali w swojej młodości poważne trudności. Podkreślił znaczenie, jakie miało dla obydwu zaufanie Bogu i zachowanie żywego poczucia humoru, stanowiącego oznakę inteligencji i wolności wewnętrznej. Ojciec Święty przypomniał ostatnie słowa zmarłego kardynała: „Całe życie szukałem oblicza Jezusa, a teraz jestem szczęśliwy, ponieważ niebawem Go zobaczę”. Zaznaczył, że jest to zadziwiająca myśl „tak prosta, a jednak głęboka i prawdziwa, odnosząca się do modlitwy Jezusa: «Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem»” (J 17, 24).
Ciało kard. Špidlíka zostało przewiezione do katedry w Ołomuńcu. Wierni modlili się przy nim od 22 do 29 kwietnia. Msza św. pogrzebowa została odprawiona 30 kwietnia w sanktuarium Świętych Cyryla i Metodego w Velehradzie.
Po śmierci kard. Špidlíka Kolegium Kardynalskie liczy 181 kardynałów, spośród których 108 ma prawo uczestniczenia w konklawe.

Audiencja generalna

Chrześcijańskie narody nadzieją dla świata

Dzięki żywej wierze i tradycji chrześcijańskiej na Malcie nie ma legalizacji rozwodów ani aborcji. Zwrócił na to uwagę Ojciec Święty 21 kwietnia, w czasie audiencji ogólnej w Watykanie, podsumowując swoją podróż apostolską na tę wyspę w dniach 17-18 kwietnia. Zwrócił uwagę, że prawdziwym powołaniem narodów przyjmujących orędzie chrześcijańskie jest dawanie świadectwa pojednania i miłości. Przypominając poszczególne etapy tej pielgrzymki, Benedykt XVI podziękował Maltańczykom za serdeczne przyjęcie. Przypomniał, że podróż ta odbyła się z okazji 1950. rocznicy pobytu na tej wyspie Apostoła Narodów - św. Pawła.
Na koniec audiencji Papież pozdrowił kapłanów diecezji rzymskiej, którzy przybyli na Plac św. Piotra wraz z wikariuszem papieskim dla diecezji rzymskiej kard. Agostino Vallinim. Przy tej okazji wyraził swą wdzięczność i żywe uznanie dla wszystkich kapłanów na świecie, którzy z gorliwością apostolską poświęcają się służbie.

Ruch „comunione e liberazione”

Solidarni z Benedyktem XVI

W niedzielę 16 maja w południe członkowie i sympatycy ruchu „Comunione e Liberazione” (Komunia i Wyzwolenie) przybędą na Plac św. Piotra w Rzymie, by wyrazić solidarność z Benedyktem XVI.
„Chcemy skupić się wokół Papieża jak dzieci wokół ojca, by przejąć część spoczywającego na jego barkach brzemienia. To najprostszy i najbardziej autentyczny gest, jaki możemy uczynić, by wyrazić swą bliskość z Ojcem Świętym, z Kościołem i z każdym, kto cierpi z powodu wyrządzonego zła” - czytamy w ulotce informującej o tej inicjatywie. Związana jest ona z falą ataków na Benedykta XVI na tle skandalu pedofilii w Kościele w wielu krajach.
Ruch „Comunione e Liberazione” stawia sobie za cel wychowanie swoich członków do dojrzałego chrześcijaństwa i do uczestnictwa w misji Kościoła katolickiego we współczesnym świecie. Powstał on we Włoszech w 1954 r. z inicjatywy ks. Luigiego Giussaniego. Ruch działa także w innych krajach Europy, m.in. w Polsce, w obu Amerykach i Afryce.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Neapol: mężczyzna ukradł mitrę z popiersia św. Januarego. Został zatrzymany

2026-07-13 09:45

[ TEMATY ]

Neapol

Wikimedia Commons

Mitra św. Januarego w katedrze w Neapolu

Mitra św. Januarego w katedrze w Neapolu

8 lipca 43-letni obcokrajowiec został aresztowany po próbie kradzieży mitry umieszczonej na popiersiu św. Januarego w katedrze w Neapolu.

Relikwię odzyskano w ciągu kilku minut dzięki skoordynowanej reakcji włoskich karabinierów i żołnierzy biorących udział w operacji bezpieczeństwa „Strade Sicure” („Bezpieczne Ulice”).
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję