Do pasierbieckiej świątyni przybyły tłumy wiernych. Wśród nich znaleźli się parafianie, a także pielgrzymi spoza Pasierbca, a nawet spoza diecezji tarnowskiej. Proboszcz parafii, ks. Bogdan Stelmach zauważa, że z roku na rok odwiedzających sanktuarium jest coraz więcej. – Ludzie bardzo chętnie tutaj pielgrzymują. Przychodzą po to, aby po prostu tu być. Często słyszę słowa: „Proszę księdza, jak jest odpust, to my tu musimy być”. To szczególne miejsce, bo wszystkich nas gromadzi tu Matka Najświętsza, która zawsze nas wspiera i daje pocieszenie – mówi duchowny. I dodaje: – Trzeba dziękować Bogu za to miejsce. Jest ono szczególne przede wszystkim dzięki ludziom, którzy tu przychodzą. Dzięki ich ufności i zaufaniu do Matki Bożej. Ci, którzy tu są, naprawdę wiedzą, po co przyszli. Ich miłość do Matki Najświętszej jest ogromna i szczera. Mają do niej wielkie zaufanie i szacunek, dlatego chcą oddać jej cześć. A Matka Boża Pocieszenia ciągle obdarza ich łaskami i swoim wstawiennictwem.
Reklama
Uroczystej sumie odpustowej przewodniczył biskup tarnowski Andrzej Jeż. W homilii zaznaczał szczególną role sanktuariów maryjnych w życiu chrześcijan. – Rola sanktuariów maryjnych ma ogromne znaczenie w naszym życiu religijnym. One niejako wyznaczają etapy postoju i odpoczynku na długiej drodze prowadzącej do Chrystusa. Są ośrodkami, w których poprzez prostą i pokorną wiarę następuje spotkanie z tymi wielkimi bogactwami, które Chrystus powierzył i podarował Kościołowi – mówił hierarcha w homilii. Podkreślił również, że sanktuarium w Pasierbcu cieszy się niezwykłą popularnością wśród wiernych i nie tylko. Zaznaczał, że w tym miejscu czuć i widać szczególną obecność i wstawiennictwo Matki Bożej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Odpust w Pasierbcu trwał przez cały tydzień. W każdy odpustowy dzień do sanktuarium pielgrzymowało wielu pątników z rożnych zakątków diecezji tarnowskiej. Na główne uroczystości odpustowe przybyła między innymi pielgrzymka z Limanowej i Bochni. – Jestem razem z grupą pielgrzymkową z Bochni. Chciałem poświęcić trochę trudu, żeby dotrzeć do Maryi i móc jej się zawierzyć, żeby objęła opieką mnie i moją rodzinę – mówił Marek, pielgrzym z Bochni.
Uroczystości odpustowe są także bardzo ważne dla parafian. – Jestem parafianką i w odpuście uczestniczę co roku. Przychodziłam codziennie, przez cały tydzień. Modliłam się przede wszystkim o zdrowie i prosiłam o pokój w naszej ojczyźnie i na Ukrainie. Dziękowałam również za wszystkie łaski, jak otrzymałam od Matki Bożej – przyznawała jedna z parafianek.
