Ksiądz poeta powiedział: „...wierzę jak dziecko...”. To wyznanie ujmuje. Ale - ja nie jestem już dzieckiem... Tak. Słyszę te słowa Pana: „Jeżeli nie staniecie się dziećmi, to...”. Czyżby poznanie, wiedza, doświadczenie były balastem dla wiary dziecięcej?... A tak bardzo są one potrzebne, wręcz konieczne, i cechują mędrca. „Stać się dzieckiem” - to sztuka nad sztukami! I jest to możliwe! Wierząc jak dziecko można nawet zostać doktorem Kościoła (np. św. Teresa od Dzieciątka Jezus).
Celowo zatrzymam się tylko na wierze - bo to fundament, na którym będziemy przecież budować, i to przez całe życie, nasz dom, Kościół, królestwo Boże... Chrystusowe - dając pomocne podpowiedzi w Roku Wiary: jak wierzyć, co to znaczy wierzyć, by się zbawić („Porta fidei”). Bo dumnie brzmi dla człowieka - bez względu na wiek, wiedzę - nazwa „wierzący”... Spieszę dodać: wierzący w Boga, wierzący Bogu! Objawionemu w Starym, a potem w Nowym Przymierzu... To w Chrystusie staliśmy się przy chrzcie św. Chrystusowymi ludźmi - chrześcijanami, dziećmi Boga.
Wierzę z wielkiego Daru Łaski Bożej! Od dziecka - i jak dziecko. I choć w ludzkim rozumieniu nie będę już dzieckiem - i nie będę zgrywał dzieciaka - broń mnie, Panie Boże, przed wiarą w „Bozię”. Wyrastanie z ubranka dziecięcego nie może mnie zatrzymać w wierze infantylnej - wiara wymaga dojrzewania, rozwoju, wzrastania, pomnożenia; w ciągłym błaganiu: „Panie, przymnóż nam wiary”... I aby ten fundament mojej wiary był mocny, trzeba spełnić pewne warunki:
Przyjąć Słowo Boże. Czyli to, co się Bogu podoba, czego Bóg chce, czego ON pragnie - aby to stawało się moim pragnieniem...
Pełnić Jego Świętą Wolę i być Mu posłusznym całkowicie i bez reszty! „Bądź wola Twoja...” aż do: Twoja Wola - moją wolą.
A podstawą tego jest - zachować Przykazania! „Kto zachowuje Moje przykazania, ten Mnie miłuje”.
Aż się prosi, aby tak wierzyć. Pomógł nam w tym Jezus Chrystus, Syn Boga, który sam objawił siebie w Ewangelii, a potem jeszcze pewnym osobom (np. św. Małgorzata Alacoque, św. s. Faustyna) - aby Mu zawierzyły i zaufały bezgranicznie...
W obliczu aktów przemocy, do których doszło ostatnio w Jerozolimie i Libanie, wierzący w Chrystusa są wezwani do codziennego życia zgodnie z Ewangelią i do rozpoznawania siebie w Nim, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, które wydają się - jak pisze Wikariusz Kustodii Ziemi Świętej o. Ibrahim Faltas - „trudne i złożone”.
W moich najwcześniejszych wspomnieniach z dzieciństwa silnie utkwił obraz mojej matki, która pomagała mi rękami i głosem w wykonywaniu znaku krzyża. Nauczyła tego moich starszych braci, a po mnie – moich młodszych braci, i wszyscy naśladowaliśmy jej gesty i słowa, gdy budziliśmy się rano i przed zaśnięciem wieczorem, gdy zaczynaliśmy obiad oraz w każdej chwili, gdy czuliśmy potrzebę proszenia Boga o pomoc i ochronę. Noszenie krzyża na szyi, medalika z wizerunkiem Matki Bożej lub świętego, ubieranie się w stroje religijne, zwłaszcza dla tych, którzy należą do mniejszości w miejscu, w którym żyją, jest znakiem identyfikującym przynależność do Chrystusa. Egipscy chrześcijanie, tacy jak ja, mają mały krzyż wytatuowany na dłoni, który wskazuje na tożsamość chrześcijańską, którą nabywa się wraz z chrztem.
W parafii św. Franciszka Borgiasza w Chicago uroczyście przekazano relikwie błogosławionych męczenników z Markowej z Podkarpacia, małżonków Józefa i Wiktorii Ulmów i ich siedmiorga dzieci. Uroczystości przewodniczył abp Adam Szal, metropolita przemyski i kustosz relikwii.
Liczna Polonia z Chicago i Ameryki, Polacy przybyli z kraju, w tym przedstawiciele władz samorządowych z Wrocławia uczestniczyli w podniosłej uroczystości, która odbyła się 2 maja.
Matka Boża Rzeszowska. Figura Matki Bożej z Dzieciątkiem
Zostawiamy za sobą nadsańskie wzgórza Przemyśla, by wjechać do tętniącego życiem Rzeszowa. W samym centrum tego nowoczesnego miasta bije jednak serce pełne dawnej wiary – Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej. To tutaj, w cieniu klasztornych murów Ojców Bernardynów, od wieków króluje Maryja w swej cudownej figurze, niosąc pokój i nadzieję pokoleniom rzeszowian.
Nasze kroki kierujemy ku ołtarzowi, gdzie w centralnym miejscu jaśnieje późnogotycka figura Matki Bożej z Dzieciątkiem. Jej historia jest niezwykła – według tradycji, w 1513 roku, w ogrodzie mieszczanina Jakuba Ado, na kwitnącej gruszy ukazała się jasność, a w niej postać Maryi. To cudowne wydarzenie dało początek kultowi, który przetrwał wieki. Maryja na rzeszowskiej figurze trzyma małego Jezusa, a oboje patrzą na nas z nieskończoną dobrocią, jakby chcieli powiedzieć, że w każdym „ogrodzie” naszego życia, nawet tym najbardziej zachwaszczonym trudnościami, może zakwitnąć Boża obecność.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.