„Dzisiejsza przypowieść domaga się od nas przyjrzenia naszym relacjom z innymi, w jaki sposób traktuję drugiego człowieka”- mówił w parafii Matki Boskiej Jasnogórskiej bp Marek Marczak.
W ostatni czwartek miesiąca wierni archidiecezji łódzkiej pielgrzymujący do kościołów stacyjnych spotkali się na wspólnej Eucharystii w parafii MB Jasnogórskiej na Widzewie. Mszy Św. przewodniczył bp Marek Marczak, który na początku swojej homilii mówił jak ważne jest to spotkanie w Kościele Stacyjnym, aby słuchać Słowa Bożego. „To czas i miejsce, aby wsłuchać się w to co Pan Bóg do nas mówi i wcielać to w życie” - podkreślał duchowny.
W homilii bp Marczak odniósł się do Ewangelii, w której jest mowa o bogaczu i Łazarzu. Zwrócił uwagę na to jak odnosimy się do drugiego człowieka i jak go traktujemy. „Dzisiejsza przypowieść domaga się od nas przyjrzenia naszym relacjom z innymi, w jaki sposób traktuję drugiego człowieka. Nie chodzi o to, abyśmy powiedzieli Bogu, że kocham wszystkich ludzi, a jeśli kogoś skrzywdziłem to przez przypadek. Dziś Jezus chce nas zapytać: jeśli kochasz, to na pewno znasz jego imię. Jeśli kochasz i znasz jego imię, to na pewno znasz jego potrzeby. Jeśli kochasz, znasz jego imię i potrzeby, to na pewno wychodzisz im naprzeciw i konkretnie mu pomagasz. To jest sprawdzian naszego życia zgodnie z Ewangelią, albo sprawdzian, że potrzebujemy coś w życiu zmienić”- mówił biskup.
Na zakończenie rozważań duchowny pytał: „Czy ten mój bliźni jest mi tak bliski, że znam jego imię i potrzeby? Bo jeśli ten bliźni nie ma imienia, tylko jest masą ludzi, którzy wokół mnie żyją, to może tylko żyję w ułudzie miłości bliźniego. Być może chciałbym kochać mojego bliźniego, ale nie ma go na wyciągnięcie ręki. Jeśli ten Wielki Post ma zaowocować przemianą, to powinienem odnaleźć takich ludzi, których znam po imieniu, których potrzeby znam i jestem im w stanie pomóc”.
Podczas Mszy Św. członkowie parafialnego koła Caritas zbierali jałmużnę wielkopostną, która wspierać będzie osoby najbardziej potrzebujące w parafii. Warto również pamiętać, że uczestnicząc w Eucharystii w jednym z wielkopostnych kościołów stacyjnych można otrzymać odpust zupełny.
Jutrzejszym kościołem stacyjnym będzie parafia Jana Ewangelisty na Olechowie. Serdecznie zachęcamy do wkroczenia na pielgrzymi szlak.
„Byli sąsiadami. Ludzkie wybory i zachowania w obliczu Zagłady” – wystawa w katedrze łódzkiej
- Ta wystawa pokazuje różne postawy, nie jest jednowymiarowa. Ta wystawa pokazuje bohaterów. Ta wystawa pokazuje ludzi, którzy swoje człowieczeństwo zdradzili, ale pokazuje także takich, którzy byli bohaterami mimo tego, że myśleli o sobie, że są wrogami dla żydów, ale gdzieś na końcu otrzymali tytuł – sprawiedliwych wśród narodów świata. Bardzo się cieszę, że ta wystawa jest tutaj obecna. – mówił abp Ryś.
„Byli sąsiadami. Ludzkie wybory i zachowania w obliczu Zagłady” to tytuł wystawy przygotowanej przez Amerykańskie Muzeum Pamięci Holokaustu, która została dziś uroczyście otwarta w łódzkiej bazylice archikatedralnej.
Historia z długą deską, zarówno na podłodze, jak i zawieszoną między dachami, doskonale ilustruje, jak różne sytuacje mogą wywoływać w nas strach. Choć deska jest ta sama, perspektywa zmienia wszystko. Lęk staje się narzędziem, które może nas paraliżować i ograniczać nasze działania. Tak jak w życiu, gdzie nowe wyzwania mogą wydawać się przerażające, ale ich pokonanie otwiera przed nami nowe możliwości.
Przeszłość często niesie ze sobą bagaż, który może nas przytłaczać, ale warto pamiętać, że trudne doświadczenia mogą prowadzić do przemiany. Historia Jacques’a Fescha, który w celi więziennej przeżył nawrócenie i odnalazł wiarę, jest tego dowodem. Nawet w najtrudniejszych chwilach Bóg może działać, przynosząc dobro z pozornie negatywnych sytuacji.
Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie
Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.
Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.