Reklama

Niedziela Łódzka

Głodnych nakarmić

Niedziela łódzka 46/2012, str. 4

[ TEMATY ]

Caritas

pomoc

wolontariat

Anna Skopińska

W przygotowaniu akcji pomagali wolontariusze

W przygotowaniu akcji pomagali wolontariusze

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przed łódzką archikatedrą rozdano ubogim 1500 ciepłych posiłków. Akcję w ramach Dnia Walki z Ubóstwem zorganizowały wspólnie łódzka Caritas, Stacja Opieki Środowiskowej Konwentu Bonifratrów, Centrum Służby Rodzinie i Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości. Wcześniej w świątyni pod przewodnictwem bp. Adama Lepy celebrowano Mszę św. dziękczynną za osoby, które służą potrzebującym, ubogim i chorym oraz w intencji ich podopiecznych. Modlono się, by Kościół łódzki nadal mógł służyć ubogim i by na terenie Łodzi nadal istniała możliwość realizowania uczynku miłosierdzia - głodnych nakarmić. W Eucharystii uczestniczyli kapłani związani z tymi czterema punktami pomocy, a także pracownicy, wolontariusze i biedni z terenu naszego miasta.

Reklama

- Nie jest przypadkiem, że dzień pamięci o ludziach ubogich i głodujących obchodzimy w rocznicę beatyfikacji św. Maksymiliana Kolbe, który w akcie miłości do drugiego człowieka oddał swoje życie i umarł śmiercią głodową - powiedział w homilii bp Adam Lepa. I podkreślił, że ubóstwo i bieda to katastrofalny problem - ponad miliard ludzi żyje w ubóstwie, 26 proc. to dzieci, w Polsce 4,5 mln osób żyje poniżej progu egzystencji - potem jest już tylko nędza - mówił - te liczby powinno się przytaczać często, aż do znudzenia, by ludzie potrafili pomagać. Bo tylko miłość bezinteresowna potrafi czynić cuda. Ksiądz Biskup podziękował wszystkim, którzy udzielają się dla dobra ludzi wypartych na margines, pochylają się nad biednymi, cierpiącymi, głodnymi - dzięki nim także stają się lepsi, piękniejsi, ubogaceni darem swojego serca - mówił. Po zakończonej liturgii o działalności Kościoła na rzecz ubogich opowiedział ks. dr Zbigniew Sobolewski, wieloletni sekretarz Caritas Polska, obecnie wykładowca w UKSW w Warszawie. A następnie na placu katedralnym wydano 1500 porcji grochówki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Organizacje, które przygotowały posiłek i które każdego dnia wspierają potrzebujących, to:

Caritas Archidiecezji Łódzkiej, która zajmuje się dożywianiem ubogich od 1990 r., a od 20 lat prowadzi dla nich Punkt Pomocy Charytatywnej, obecnie ma on swoją siedzibę przy ul. Wólczańskiej 108. Od początku swojej działalności łódzka Caritas wydała prawie 1, 5 mln ciepłych posiłków. Rocznie przygotowywanych jest 65 000 ciepłych posiłków. Kuchnia Społeczna Caritas wydaje posiłki w Łodzi, przy ul. Gdańskiej 111.

Centrum Służby Rodzinie prowadzi dożywianie ubogich od 2001 r. Przez ostatnie 11 lat Centrum wydało 670 tys. ciepłych posiłków. Rocznie CSR przygotowuje 50 tys. ciepłych posiłków. Jadłodajnia Centrum mieści się w Łodzi, przy ul. Broniewskiego 1A.

Stacja Opieki Środowiskowej Konwentu Bonifratrów w Łodzi od 1996 r. wydała 100 tys. ciepłych posiłków. Rocznie Stacja wydaje 45 tys. ciepłych posiłków. Stacja Opieki Środowiskowej Konwentu Bonifratrów wydaje posiłki w Łodzi, przy ul. Kosynierów Gdyńskich 61A.

Najmłodsze, bo działające w Łodzi od 2003 r. Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości wydało ubogim 100 tys. ciepłych posiłków. Rocznie Misjonarki Miłości wydają 20 tys. ciepłych posiłków. Siostry Misjonarki Miłości wydają posiłki w Łodzi, przy ul. A. Struga 90A.

Dożywianie ubogich prowadzone przez Caritas Archidiecezji Łódzkiej, Centrum Służby Rodzinie i Stację Opieki Środowiskowej Konwentu Bonifratrów w Łodzi dofinansowane jest ze środków Miasta Łódź.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Być dobrym jak chleb

W 25. rocznicę kanonizacji Brata Alberta 12 listopada papież Franciszek powiedział: „Uczmy się od niego wdrażania w życie miłości miłosiernej wobec najbardziej potrzebujących, niesienia pomocy tym, którzy noszą w sobie obraz Chrystusa «Ecce Homo». Niech dewiza życiowa Brata Alberta «Być dobrym jak chleb» owocuje w naszym codziennym życiu, w naszej trosce o braci”.
CZYTAJ DALEJ

Wielkopostny Kadr z Niedzielą #25

2026-03-18 15:33

mat. pras

Zapraszamy do naszej wielkopostnej drogi formacyjnej poprzez treści, które znajdziemy na portalu www.niedziela.pl - Zazwyczaj rozważaliśmy słowo Boże, ale teraz chcemy zobaczyć na efekt rozważania słowa Bożego. Spojrzymy na artykuły formacyjne na portalu www.niedziela.pl i spróbujemy w tym duchu sięgnąć do tego, co może nas podnieść na duchu i zmienić nasze życie.

Zamknij X
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję