Reklama

Nie przegap

Twój rekord świata

Niedziela Ogólnopolska 22/2019, str. 56-57

[ TEMATY ]

młodzi

Niedziela Młodych

©grandfailure - stock.adobe.com

Przyjaciele, Jezus jest Panem ryzyka, tego wychodzenia zawsze „poza”.
Jezus nie jest Panem komfortu, bezpieczeństwa i wygody. Aby pójść za Jezusem, trzeba mieć trochę odwagi, trzeba zdecydować się na zamianę kanapy na parę butów, które pomogą ci chodzić po drogach, o jakich ci się nigdy nie śniło, ani nawet o jakich nie pomyślałeś, po drogach, które mogą otworzyć nowe horyzonty, nadających się do zarażania radością, tą radością, która rodzi się z miłości Boga, radością, która pozostawia w twoim sercu każdy gest, każdą postawę miłosierdzia.
Papież Franciszek

Sport jest przeciwieństwem „kanapy szczęścia”, która prowadzi do zguby. Niestety, często jest utożsamiamy jedynie z profesjonalnymi zawodnikami i zawodami. Warto zauważyć jednak, że istotą sportu jest zaangażowanie się w najprostsze formy aktywności fizycznej. Pamiętam do dziś słowa, które usłyszałem od profesora podczas studiów na Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu: „Mój rekord życiowy jest moim rekordem świata”.

Muszę się wam przyznać, że ustanowiłem już wiele rekordów świata w swoim życiu, tych najważniejszych – bo osobistych. Dla mnie aktywność fizyczna jest bardzo ważną częścią życia. Kilka lat temu podpisałem Krucjatę Wyzwolenia Człowieka, jest to dobrowolna deklaracja abstynencji od używek na określony czas. Ja zdeklarowałem się zostać abstynentem do końca życia. Od momentu podpisania Krucjaty minęło już ponad 20 lat, w tym czasie pojawiały się trudne doświadczenia życiowe: bardzo poważnie zachorowała nasza córka, czasem były kłopoty finansowe i tysiąc innych rzeczy, które kreowały znakomitą sytuację, by sięgnąć po jakąś używkę. Będąc członkiem KWC, zamiast po kieliszek czy papierosa zakładałem buty do biegania. Przebiegłem kilka maratonów, ukończyłem zawody triathlonowe, które łączą trzy dyscypliny: pływania, jazdy na rowerze i biegania, na dystanie 226 km.

Reklama

Ten trud jest twórczy, stanowi on zarazem element zdrowego odpoczynku, który jest Wam potrzebny, na równi ze studiami i z pracą. Ten trud i wysiłek posiada też swoją klasyfikację biblijną, zwłaszcza u św. Pawła, który całe życie chrześcijańskie porównuje do zawodów na stadionie sportowym. Każdej z Was i każdemu potrzebny jest ten trud i wysiłek, w którym nie tylko hartuje się ciało, ale cały człowiek doznaje radości panowania nad sobą oraz pokonywania przeszkód i oporów.
Św. Jan Paweł II

Sport nauczył mnie walki. Nie poddaję się. Kiedy upadam, powstaję i idę do spowiedzi. Zaczynam od nowa. Codziennie zmagam się z lenistwem, obżarstwem i wieloma „kanapami szczęścia”, które oferują pozorne bezpieczeństwo i komfort.

Muszę się przyznać, że najfajniejszy sport to ten przeżywany wspólnie z rodziną. Wspólne wycieczki rowerowe, wyjścia na basen, lodowisko, rolki, salę gimnastyczną czy wyjazd na narty, wyprawy górskie. Wszystko to nie tylko wzmacnia fizycznie, ale przede wszystkim umacnia wzajemne relacje. Prawdziwy sport daje zdrowie i życie.

Reklama

„Twój rekord życiowy jest twoim rekordem świata”. Chcesz go poprawić?

2019-05-28 13:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prymas Polski zaprasza młodych na Niedzielę Palmową on-line

2020-04-02 19:55

[ TEMATY ]

młodzi

prymas Polski

Niedziela Palmowa

on‑line

Episkopat.pl

Abp Wojciech Polak zaprasza młodych z archidiecezji gnieźnieńskiej do duchowej łączności i uczestniczenia w tegorocznym święcie młodych za pośrednictwem transmisji on-line. W czasie Mszy św. Prymas zwierzy maturzystów Matce Bożej.

W krótkim nagraniu dostępnym na www.prymaspolski.pl www.archidiecezja.pl i kanale YouTube archidiecezji gnieźnieńskiej Prymas Polski wspólnie z diecezjalnym duszpasterzem młodzieży ks. Wojciechem Orzechowskim zachęca młodych do pozostania w niedzielę w domu, ale tylko ciałem, duchem bowiem – zaprasza – „bądźcie w katedrze gnieźnieńskiej”.

„W tegorocznym orędziu na Światowy Dzień Młodzieży papież Franciszek napisał: jeśli utraciłeś wewnętrzny wigor, marzenia, nadzieje, entuzjazm, wspaniałomyślność Jezus podchodzi do Ciebie i pragnie Ci powiedzieć «Młodzieńcze, Tobie mówię wstań»”.

„Zapraszam więc wszystkich was do wspólnej modlitwy. Będę odprawiał Mszę św. i będę się modlić za was, polecać dobremu Bogu każdą i każdego z was. Będę prosić dla was o ten entuzjazm, który może dać Chrystus, o to, byście odważnie za Nim poszli” – mówi abp Wojciech Polak.

Prymas Polski apeluje jednocześnie o duchowe uczestnictwo i łączność w modlitwie za pośrednictwem transmisji internetowej. Podczas celebrowanej w katedrze gnieźnieńskiej Mszy św. zawierzy także Matce Bożej wszystkich tegorocznych maturzystów, którzy z powodu epidemii nie mogli pielgrzymować w tym roku na Jasną Górę.

Transmisja Mszy św. pod przewodnictwem Prymasa Polski dostępna będzie w Niedzielę Palmową 5 kwietnia ok. godziny 15.40 na stronach www.prymaspolski.pl www.archidiecezja.pl i kanale YouTube archidiecezji gnieźnieńskiej. Wcześniej – jak co tydzień – trwać będzie transmisja nabożeństwa Gorzkich Żali z katedry gnieźnieńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Siostry Elżbietanki wciąż niosą pomoc

2020-04-03 19:48

pixabay

Choć na ulicach pusto i głucho, choć z tygodnia na tydzień mierzymy się z coraz bardziej ograniczoną rzeczywistością, zatroskane o drugiego człowieka siostry Elżbietanki nie odczuwają większych zmian.

- Zajmujemy się chorymi, głodnymi i ubogimi. Od poniedziałku do soboty wydajemy im gorące posiłki, herbatę, kanapki. Może jedyne co się zmieniło, to że teraz, w czasie epidemii, nie mogę wpuścić nikogo do stołówki – mówi z lekkim żalem s. Salomea CSSE - Wszyscy muszą jeść na dworze.

Takie są przepisy. Żeby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusów, siostry wydają obiady w specjalnych strojach i z wielką pieczołowitością dbają o higienę w kuchni. Nie mogą rozlewać zupy do pojemników przyniesionych przez osoby ubogie. Skąd zatem je wziąć, skoro dotychczasowe możliwości pozyskiwania pieniędzy na działalność kuchni, czyli sprzedaż własnoręcznie wykonanych ozdób na kiermaszach parafialnych, jest niemożliwa?

Do pomocy włączyła się Marionicka Fundacja Misyjna i ogłosiła zbiórkę słoików oraz datków na butelki plastikowe i artykuły spożywcze. Na odzew nie trzeba było długo czekać. Wciągu kilku dni zebrano kilkaset słoików, które umyte, wyparzone i ze smaczną zawartością trafiają do głodnych.

Podczas gdy siostry obsługują jadłodajnię, na miasto wychodzą wolontariusze z ciepłym posiłkiem dla chorych. Pod opieką Elżbietanek pozostaje kilkanaście osób w wieku osiemdziesięciu - dziewięćdziesięciu lat, które są „przykute” do łóżek. Podobną troską siostry obejmują również kilkanaście rodzin wielodzietnych w potrzebie.

- Niestrudzeni wolontariusze zanoszą im paczki z żywnością każdego dnia, zachowując wszelkie środki ostrożności i zalecenia sanepidu. Dla bezpieczeństwa mijają ludzi z daleka, ale wyróżnia ich głębokie i ufne spojrzenie w oczy i ciepły uśmiech – w ostatnim czasie zachowanie mocno zapomniane, a szkoda.

Czy towarzyszy im lęk?

- Nie. Staramy się podporządkować przepisom, aby, z miłości ku bliźnim, nie stwarzać zagrożenia żadnej ze stron – tłumaczy odpowiedzialna za dzieło siostra.

U Elżbietanek bez zmian. W dalszym ciągu, z wielką wiarą modlą się, w podawanych przez internetową Księgę Modlitwy intencjach (https://elzbietanki.wroclaw.pl/prosba-o-modlitwe/), motywują do współpracy młodzież, gotują dla potrzebujących, rozgrzewając nie tylko ich żołądki, ale i serca. Życiu i posłudze sióstr wciąż towarzyszy wdzięczność, bo jak tu nie błogosławić Bogu i ludziom dobrej woli, którzy z drugiego końca Polski przysyłają niespodzianie kuriera z paczką 10 kilogramów makaronu czy kaszy? Albo dzielą się z obfitością słoikami.

- To daje nadzieję i pokrzepienie, że w tak trudnym czasie, ludzie potrafią myśleć nie tylko o sobie lecz i o innych. Wspierają jak mogą Fundację Dobroczynności prowadzonej przez nasze siostry. To z jej funduszy kupujemy każdego dnia chleb do jadłodajni – wyjaśnia s. Salomea. - Nasza stołówka nie jest dofinansowana z miasta i każdy dar serca: modlitwa, ręce do pracy czy pomoc materialna, są na wagę złota.

A Ty chcesz podzielić się dobrem? Jeśli chcesz i możesz pomóc, zadzwoń:

s. Salomea CSSE: 667 220 174.

CZYTAJ DALEJ

Gorzkie Żale z Prymasem Wyszyńskim – Wierny do końca

2020-04-05 09:08

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

kard. Wyszyński

Archiwum Instytutu Prymasa Wyszyńskiego

W Niedzielę Męki Pańskiej dotarliśmy na szczyt Golgoty. Pod Krzyżem na którym umarł Zbawiciel świata widzimy najwierniejsze Mu osoby: Matkę Bolesną, św. Jana Ewangelistę i Marię Magdalenę. Wierni do końca. Poznając drogę życia i pasterskiej posługi Prymasa Stefana Wyszyńskiego, możemy powiedzieć bez żadnych wątpliwości, że i on pozostał wierny do końca! Do niego możemy odnieść słowa: przeszedł przez życie, dobrze czyniąc.

Choć sytuacja Kościoła w Polsce w momencie obejmowania stolicy prymasowskiej przez bp. Stefana Wyszyńskiego była bardzo trudna, nie złamało to wiary i ducha Wielkiego Prymasa. Władze w Polsce zamykały szkoły prowadzone przez zgromadzenia zakonne, rozwiązywano wszystkie organizacje katolickie. Władze państwowe chciały wprowadzić dekret o obsadzaniu stanowisk kościelnych.

21 maja 1953 r. prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński przesłał Bolesławowi Bierutowi memoriał, będący odpowiedzią Episkopatu na ataki wymierzone w Kościół katolicki oraz na próby jego podporządkowania komunistycznym władzom. W jego ostatnich słowach biskupi stwierdzali: „Rzeczy Bożych na ołtarzu cesarza składać nam nie wolno. Non possumus! (Nie możemy)”. Jak już wiemy z poprzednich rozważań, Prymas Wyszyński został internowany 25 września 1953 roku i przebywał kolejno w Rywałdzie Królewskim koło Grudziądza, w Stoczku Warmińskim, w Prudniku koło Opola i w Komańczy w Bieszczadach, skąd powrócił do Warszawy 26 października 1956 r.

Pomimo antyreligijnego i antykościelnego nastawienia władz, Prymas żył miłością bliźniego, nie wyłączając nikogo – zaznacza o. Gabriel Bartoszewski, OFM Cap., wicepostulator procesu beatyfikacyjnego Prymasa. W „Zapiskach więziennych” zanotował: „Przebaczam wszystkim moim nieprzyjaciołom i tym, którzy są blisko mnie, i tym, którzy są daleko, i wydaje im się, że wszystko mogą”.

Słowa przebaczenia zawarł też w testamencie: „Uważam sobie za łaskę, że mogłem dać świadectwo prawdzie jako więzień polityczny przez trzyletnie więzienie i że uchroniłem się przed nienawiścią do moich rodaków sprawujących władzę w państwie. Świadom wyrządzonych mi krzywd, przebaczam im z serca wszystkie oszczerstwa, którymi mnie zaszczycili”.

Nie trudno zauważyć, że słowa Prymasa mówiące o przebaczeniu są echem słów Chrystusa, wypowiedzianych z wysokości Krzyża: Przebacz im, bo nie wiedzą co czynią”.

Oczekując na beatyfikację Wielkiego Prymasa pamiętajmy o słowach jego następcy, metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza: „Musimy pamiętać o tym, że w beatyfikacji udowadniamy świętość tego człowieka, to znaczy siłę, skalę jego zjednoczenia z Chrystusem i to, co w jego nauczaniu, kazaniach, listach było wyrazem owej duchowej więzi z Panem Bogiem czyli świętości. To zadanie jest dopiero przed nami”. I tego nie zapomnijmy.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję