Reklama

Co nowego w duszpasterstwach akademickich?

2019-10-16 12:31

Agata Pieszko
Edycja wrocławska 42/2019, str. IV

Agata Pieszko/Niedziela
Nowi duszpasterze akademiccy, od lewej: o. Marek Kowalcze, o. Tomasz Grabiec, o. Jakub Biela, o. Michał Serwiński

Nowy rok akademicki niesie ze sobą zwykle wiele zmian. Dla studentów będą to np. nowe miasta i miejsce zamieszkania, a dla niektórych kapłanów – początek zupełnie nowej posługi w duszpasterstwach akademickich

Dużą otuchą dla studentów będą na pewno o. Michał Serwiński CMF oraz o. Marek Kowalcze OFMConv. – neoprezbiterzy, którzy rozpoczną swoją drogę kapłańską od duszpasterstw akademickich. Oni także wkraczają w nieznane, będą się uczyć i poznawać zupełnie nowe im rzeczy. Czy mają obawy? – To świetna sprawa być duszpasterzem akademickim na początku swojej posługi, ponieważ duszpasterstwo jest żywą i prężnie działającą wspólnotą. Tworzą ją ludzie, którzy wiedzą, czego chcą i nie dadzą sobie w kaszę dmuchać. Mają mnóstwo pomysłów, planów, są kreatywni i to mi się bardzo podoba – mówi o. Michał, nowy duszpasterz DA „Wawrzyny”. Ks. Stanisław „Orzech” Orzechowski, duszpasterz z 50-letnim stażem, przyjął serdecznie swojego pomocnika. Kiedy odprawiali razem Mszę św., kazanie głosił klaretyn. To mu pokazało, że doświadczony kapłan traktuje go na równi i ufa mu.

Z kolei w DA „Porcjunkula” zapanuje podhalański konkret za sprawą o. Marka Kowalcze. – Zakopane to ziemia, która mnie wychowała, ale nie jestem pełnokrwistym góralem. Mam na ten rok akademicki bardzo konkretny plan i jest on związany z kimś, kto powiedział o sobie, że jest z urodzenia człowiekiem gór – mówi franciszkanin, który przed wstąpieniem do zakonu chciał zostać lotnikiem. Dodamy także, że o. Marek ma młodszego brata, Michała, który także jest duchownym.

Nowym duszpasterzem w „Stygmatyku” jest o. Tomasz Grabiec OFMCap., który wcale nie uważa się za nowego. – Wróciłem na stare śmieci i ponownie zajmuję się studentami. Pracowałem z nimi wiele lat temu i kiedy już mam warsztat, nie mam obaw w związku z tą posługą. Jestem przeszczęśliwy, że ją pełnię. To jest wyzwanie i bardzo odpowiedzialne zadanie. Wierzę w dialog i spotkanie, w to, że każdy człowiek jest niesamowitą historią i bogactwem. Perłą, której trzeba pomóc odkryć swoje piękno, bo kiedy je odkryje, zaczyna żyć. W „Stygmatyku” chcemy tworzyć przestrzeń spotkania dla studentów – mówi. o. Tomasz, pasjonat podróży, odwiedzający Ziemię Świętą jako pilot i przewodnik. Priorytetem w swojej posłudze uczynił katechezy przedmałżeńskie, pomagające młodym lepiej się poznać i dobrze przeżyć czas narzeczeństwa. To kameralne duszpasterstwo liczy ok. 30 osób. Zapraszamy do niego wszystkich nie lubiących tłoku i kochających o. Pio oraz św. Franciszka.

Reklama

Chwila wytchnienia w „Dachu”

Na pokładzie DA „Dach” witamy o. Jakuba Bielę SJ, który zastąpi o. Leszka Wilczaka SJ. Życie ze studentami to dla niego zupełna nowość. Choć jest kapłanem od 6 lat, posiada bardzo bogate doświadczenie. Pracował z dziećmi, z bezdomnymi, z ludźmi uzależnionymi, a także posługiwał w ośrodku dla uchodźców. Uważa, że szczególnie warto zainteresować się młodymi ludźmi, bo to oni są przyszłością Kościoła. Mówi, że pierwszym wyzwaniem postawionym przed duszpasterzem akademickim jest umiejętność „tracenia” czasu dla studentów. – To ludzie, którzy są intelektualnie niezwykle wykształceni, ale potrzebują też duchowego rozwoju i przewodnika, z którym będą mogli podążać w pokorze, by odkryć głębię Pana Boga – dzieli się o. Jakub. Jezuita interesuje się szeroko pojętą sztuką, szczególnie bliska jest mu duchowość ojców pustyni, kocha liturgię i rysy monastyczne. „Dach” to miejsce dla kogoś, kto szuka chwili wytchnienia pod skrzydłami Ignacego Loyoli.

Zacznij od nowa

Warto jeszcze dodać, że przy parafii Chrystusa Króla na ul. Młodych Techników 17 we Wrocławiu zaczyna pulsować studenckie życie za sprawą formującego się na nowo DA „Angeus”. Z inicjatywy studentów duszpasterstwo zaczęło się odradzać w zeszłym roku pod opieką ks. Pawła Figury, natomiast od tego roku opiekuje się nim ks. Marcin Tyszkiewicz, wieloletni duszpasterz „Mostu”. Obóz adaptacyjny w Białym Dunajcu sprawił, że we wrocławskich duszpasterstwach pojawiło się wiele nowych twarzy. To zdecydowanie zaprzecza teorii kryzysu odejścia młodych od Kościoła. Oni wciąż szukają Pana Boga. Życzymy więc wszystkim nowym duszpasterzom prowadzenia Ducha Świętego, wiele siły, pomysłów i zapału w towarzyszeniu młodym na tej wspólnej drodze.

Tagi:
duszpasterstwo duszpasterstwo akademickie

Łódź: VII Ogólnopolskie Mistrzostwa Duszpasterstw Akademickich

2019-11-10 11:20

xpk / Łódź (KAI)

Blisko 600 studentów z całej Polski przyjechało do Łodzi, aby wziąć udział w VII Mistrzostwach Duszpasterstw Akademickich, które w dniach 8 - 10 listopada odbywają się obiektach sportowych miasta. Młodzież, wraz ze swoimi duszpasterzami przyjechała z Dęblina, Gdańska, Kielc, Krakowa, Poznania, Radomia, Wrocławia i Warszawy. Studenci biorą udział rozgrywkach w trzech konkurencjach: siatkówka (20 drużyn) - piłka nożna (19 drużyn) oraz koszykówka (14 drużyn).

ks. Paweł Kłys

Zobacz film z wydarzenia: 

https://www.youtube.com/watch?v=f6hkfEPjz9o&feature=youtu.be


- Mistrzostwa są spotkaniem wierzących młodych ludzi, którzy chcą wychwalać Boga, chcą poznać innych ludzi, którzy wyznają podobne wartości jak oni, ale są także okazją do pokazania swoich umiejętności w trzech konkurencjach sportowych takich jak: piłka nożna, siatkówka i koszykówka – mówi Miłosz Hazuka z Duszpasterstwa Akademickiego „TARCZA”.

W drugim dniu sportowych zmagań, studenci uczestniczyli we Mszy świętej, którą w kościele pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Łodzi celebrował dla nich metropolita łódzki ksiądz abp Grzegorz Ryś.

- Sport jest zajęciem zespołowym. Sport uczy nas współdziałania z innymi. Sport to jest drużyna. Sport to jest zespół. Sport to jest zależność od siebie, że umiesz być zależny, że patrzysz na tego, który jest najsłabszy, a nie jest najmocniejszy od ciebie – mówił do studentów abp Ryś. - Te relacje, które my budujemy między sobą, to jest miejsce, w których Bóg kocha mieszkać. Bóg kocha mieszkać w tym, że ludzie są sobie bliscy, że się nawzajem szanują, że są ze sobą powiązani – podkreślił arcybiskup.

- Jakże to jest ważne w sporcie, że potrafisz się ucieszyć, że drugi jest lepszy od ciebie, ze potrafisz grać na tego, który jest lepszy od ciebie. To są wszystko ważne postawy! Bóg kocha w nich mieszkać! – podkreślił hierarcha.

Przed błogosławieństwem łódzki pasterz podziękował organizatorom oraz wszystkim biorącym udział we wspólnych zawodach za ich obecność i współzawodnictwo.

Jak podkreśla jeden ze współorganizatorów - z roku na rok nasze Mistrzostwa cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Zaczynało się od kilu osób, a w tym roku w naszych Mistrzostwach bierze udział blisko 600 uczestników z całej Polski. – dodaje Miłosz Hazuka.

Już jutro – w ostatnim dniu Mistrzostw - zostaną wyłonieni zwycięzcy, którzy już za rok zorganizują kolejne - VIII Ogólnopolskie Mistrzostwa Duszapsterstw Akademickich.

W Łodzi działają cztery duże duszpasterstwa akademickie, które sprawują duchową opiekę nad studentami, zdobywającymi wiedzę na wyższych uczelniach. Diecezjalne duszpasterstwo akademickie „DA5”, jezuickie duszpasterstwo akademickie „JDA”, dominikańskie duszpasterstwo akademickie „Kamienica” oraz salezjańskie duszpasterstwo akademickie „Węzeł”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Orzech świętuje 80-tkę!

2019-11-10 17:16

Agata Pieszko

Nasz kochany kapłan, ks. Stanisław Orzechowski, obchodził swoje 80. urodziny w czwartek, 7 listopada. Wtedy w Duszpasterstwie Akademickim „Wawrzyny” odprawiono Mszę św. w jego intencji. Dziś także sprawowano jubileuszową Eucharystię, ale już w obecności samego Orzecha!

Agata Pieszko

Wawrzynowa kaplica znów wypełniła się po brzegi studentami i absolwentami duszpasterstwa, którzy przyjechali nie tylko z Wrocławia, a z różny miast Polski, a nawet zagranicy, by świętować razem ze swoim wychowawcą.

– Większość z Was rozpoznaję, niektórych trzymałem nawet do chrztu! – zauważył jubilat.

Eucharystię koncelebrował o. Piotr Bęza, Prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Klaretynów, który przez 6 lat był prawą ręką Orzecha w sprawach duszpasterskich, a także ks. Stanisław Araszczuk, proboszcz Parafii św. Judy Tadeusza w Legnicy, będący jednym z pierwszych powołań rodzących się przy Orzechu oraz ks. Aleksander Radecki, wieloletni przyjaciel pasterza. To właśnie on wygłosił uroczysta homilię. Po Eucharystii do świętowania dołączył także ks. Wojciech Zięba.

Na początku głoszenia słowa, ks. Radecki zadał wiernym pytanie, o największą trudność, z jaką mierzymy się w trakcie wszystkich spotkań z Jezusem.

– Trudność jest jedna – usłyszeć, co mówi do nas Chrystus i odpowiedzieć na Jego wołanie. Nie mam wątpliwości, że wielu ludzi rezygnuje z tych spotkań. Świadczą o tym statystyki – powiedział pasterz.

Niedzielna Liturgia Słowa mówiła o Zmartwychwstaniu. Kaznodzieja zadał więc kolejne pytanie – czy my, ludzie wierzący, wierzymy w życie po śmierci? My, którzy przychodzimy na niedzielną Eucharystię?

– Prawda wiary o Zmartwychwstaniu nie ma powszechnego uznania wśród wierzących w Chrystusa. Chciałbym zaproponować odważnym osobom, które nie boją się lektury Pisma Świętego, by przeanalizowały spotkanie Jezusa z uczniami po Jego Zmartwychwstaniu. To był jeden wielki ciąg niepewności i wątpliwości. Nie wierzyli, choć Pan Jezus z nimi jadł, dawał się dotknąć… Zmartwychwstanie ciała nie znajduje potwierdzenia wśród wierzących ludzi! Dlaczego? Bo skoro uzna się cud Zmartwychwstania, trzeba będzie przyjąć całą naukę Chrystusa – podkreślał ks. Radecki.

Po odniesieniu się do czytania z Księgi Machabejskiej, ks. Radecki przytoczył także przykład św. Jan Marii Vianneya, który niczego nie pragnął dla siebie, a wszystkiego pragnął dla kapłaństwa.

– Trudno dzisiaj, patrząc na Orzecha, nie pytać, jaki jest ideał kapłaństwa. Orzechu Jubilacie, nie będziesz drugim proboszczem z Ars, ani św. o. Pio, ani św. Maksymilianem, ani błogosławionym Popiełuszką, ani św. Janem Pawłem II. Poznawaj i podpatruj ich drogi do świętości, ale szukaj i buduj własną, a twój ideał niech będzie tylko jeden – życzył jubilatowi jego młodszy brat w kapłaństwie.

Ks. Radecki życzył Orzechowi, by Jezus był jego jedynym wzorem, i by jeszcze bardziej rozkochiwał się w kapłaństwie, które powinno być źródłem radości w trudnościach, dodając mu otuchy słowami: "Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie! Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia! (...) Bo w ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu - w piecu utrapienia. Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą, prostuj swe drogi i Jemu zaufaj!" (Syr 2, 1-6).

– Orzechu, czeka ciebie, i nas wszystkich, powołanych, wielki, niekończący się życiowy egzamin z wierności w trudnościach. On prowadzi także przez sale szpitalne, ale na szczęście znamy słowa Psalmu 27: "Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogo miałbym się lękać? Pan obrońcą mego życia, przed kim miałbym czuć trwogę?” To sam Pan Jezus będzie stał za nami, kapłanami, we wszystkich kapłańskich poczynaniach – dodał na zakończenie ks. Radecki.

Po przyjęciu komunii, jubilat został obdarowany wieloma ciepłymi słowami. Dziękowali studenci, absolwenci, poszczególne grupy duszpasterskie oraz księża. Z ambony przytoczono wiele zabawnych historii, dziękowano także za dar życia Orzecha, włączając w to dziękczynienie rodziców. Dziękowano mu za stanowcze wychowywanie na odpowiedzialnych ludzi, za naukę dystansu do siebie, czy dobre przygotowanie do małżeństwa.

Niezwykły prezent

Na urodziny nie wypada przyjść z pustymi rękami, ale czym tu obdarować duszpasterza akademickiego na służbie od 52 lat, Honorowego Obywatela Wrocławia i Honorowego Obywatela Dolnego Śląska w jednym?

– Gdy w rodzinie świętuje się 80. urodziny, zazwyczaj dziadka, to przygotowuje się album wspominkowy, wyjmuje się zdjęcia, tworzy drzewo genealogiczne. Gdybyśmy my chcieli przygotować nasze drzewo, żeby złożyć prezent na 80.urodziny, nie dalibyśmy rady – mówiła Agnieszka Bugała, szefowa wrocławskiej edycji Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

Redakcja wrocławskiej "Niedzieli" postanowiła więc podarować Orzechowi coś, co będzie trwalsze, niż wszystkie kwiaty i nieco prostsze do wykonania, niż drzewo genealogiczne kilku pokoleń. Agnieszka Bugała, tłumacząc prezent, mówiła, że w przestrzeni miasta ważne osoby są honorowane uśmiechniętymi, małymi przyjaciółmi – krasnalami, i że dobrzy by było, gdyby w takim momencie, w jakim jest Kościół, wpleść w rzeczywistość miasta kapłana w sutannie.

– Artyści nie chcą robić krasnali w mieście, mówią, że to kicz. Chcieliśmy to trochę zmienić. Orzech uczył nas zmieniać rzeczywistość, stąd taki odważny pomysł – dodaje szefowa wrocławskiej „Niedzieli”.

Jak Orzech zareagował na projekt miejskiego krasnala z jego podobizną?

– Dobrze, ale żadnej czapki na głowie. Mam zbyt pięknie sklepione czoło!

Krasnal, który stanął dziś u wejścia kaplicy na ul. Bujwida będzie więc jedynym krasnalem w mieście bez czapki! Po niecałych trzech miesiącach pracy, w którą była zaangażowana redakcja Niedzieli wrocławskiej, na czele z szefową edycji, Agnieszką Bugałą, a także Grzegorz Niemyjski, artysta, który wyrzeźbił Orzecha w brązie, Krasnal Orzech stanął przy wejściu do kaplicy na ul. Bujwida. Po odsłonięciu rzeźby, w tłumie dało się słyszeć głosy: „super!”, naprawdę podobny!, „Orzechu, to Ty!”. Sam Jubilat był bardzo poruszony. Wspólne świętowanie przydłużyła agapa z pysznym, orzechowym tortem w tle!

Orzech po wszystkim był bardzo zmęczony, ale i bardzo szczęśliwy. W trakcie Eucharystii niewielu dostrzegło, kiedy 80-letni kapłan wpatrzony w Ciało Chrystusa wzruszył się i ocierał schorowanymi dłońmi łzy. To dla niego wielkie przeżycie. Pewnie marzył o odprawieniu Mszy św. od kilku miesięcy, które spędził w szpitalu…

Prosimy o modlitwę za naszego dobrego, kochanego kapłana!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Służymy Niepodległej

2019-11-11 19:10

ks. Wojciech Kania

ks. Wojciech Kania

Podobnie jak w 34 miastach w całej Polsce w Sandomierzu odbył się piknik „Służymy Niepodległej”.

Przez kilka godzin na terenie jednostki 3 Sandomierskiego Batalionu Radiotechnicznego na odwiedzających czekały liczne atrakcję. Można było obejrzeć wystawę stateczną sprzętu wojskowego, nie tylko ten którym dysponuje jednostka w Sandomierzu, ale również z Kielc i Niska. Na placu apelowym przygotowane zostały stoiska informacyjne m.in. Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych z Kielc, Żandarmeria Wojskowa, 3. Batalion Inżynieryjny z Niska oraz 10. Świętokrzyska Brygada Obrony Terytorialnej. - Mimo padającego deszczu wielu chętnych odwiedziło jednostkę wojskową w Sandomierzu. Dużym zainteresowaniem cieszyły się samochody wojskowe. Niektórzy pokonali wiele kilometrów, aby wziąć udział w pikniku. – Mimo deszczu dopisali pasjonaci wojskowości. Mamy występny artystyczne młodzieży z Sandomierza i Kielc. Można oglądać sprzęt wojskowy. Począwszy od stacji radiolokacyjnej, przygotowaną przez 3 Sandomierski Batalion Radiotechniczny. Mamy broń strzelecką, pojazdy transportowe, inżynieryjne. Przygotowany został także symulator strzelań, gdzie każdy może spróbować swoich sił – mówił kapitan Tomasz Wermiński.

O godzinie 15 została odśpiewana pieśń reprezentacyjna Wojska Polskiego. Jak mówi kapitan Tomasz Wermiński: - Pieśń Wojska Polskiego powstała na bazie marszu Pierwszej Brygady. Od roku 2007 została uznana za pieśń reprezentacyjną Wojska Polskiego. Śpiewana jest podczas uroczystości wojskowych, patriotycznych oraz apeli i zbiórek.

Na terenie jednostki wojskowej nie zabrakło również przedstawicieli Straży Pożarnej czy Ratowników Medycznych. Na pikniku do wstąpienia w swoje szeregi zapraszali żołnierze 102.batalionu lekkiej piechoty 10 Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Na swoim stoisku prezentowali broń, quada, a dzieci miały możliwość wykonania kamuflażu. Zainteresowani mogli zabrać materiały informacyjne dotyczące rekrutacji do WOT.

- Jest o nas takie ładne określenie: wiedza w głowie, broń w ręku, patriotyzm w sercu. Myślę, że ten patriotyzm jest w sercu każdego Polaka, zwłaszcza teraz, gdy świętujemy rocznicę odzyskania niepodległości - powiedziała szeregowy Marta Korzynek ze 102. Batalionu ŚBOT.

Po godzinie 17 rozpoczął się uroczysty capstrzyk dla Niepodległej, który rozpoczął uroczysty przemarsz na cmentarz pod pomnik 2 Pułku Piechoty Legionów i 4 Pułku Saperów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem