Reklama

Morska fabryka pogody

Na klimat Europy, także Polski, duży wpływ ma Prąd Zatokowy, zwany Golfsztromem. Jest to właściwie cały system prądów podpowierzchniowych północnego Atlantyku, transportujący ciepłą wodę z tropików daleko na północ.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Prądy morskie powstają dzięki wiejącym wiatrom, a także dzięki różnicom w zasoleniu wody i jej temperatury w stosunku do otaczających obszarów wodnych. Przeważające kierunki wiatrów zależą od ruchu obrotowego Ziemi, dlatego przemieszczanie się mas wody w oceanach wydaje się zjawiskiem niezmiennym, ograniczonym co najwyżej przez ruchy kontynentów, a więc niezmiernie powolnym. Jak powolnym? Ocenia się, że Europa oddala się od Ameryki Północnej ok. 3-4 cm rocznie, czyli po upływie 100 tys. lat odległość między tymi kontynentami zwiększy się o 4 km.

Ciepłe prądy morskie płyną od równika i stref zwrotnikowych w stronę biegunów, a prądy zimne – odwrotnie. Uznaje się, że Prąd Zatokowy powstaje w okolicach Florydy z połączenia kilku mniejszych prądów, które mają swoje źródło w wodach w pobliżu Antyli i w Zatoce Meksykańskiej, od której przyjął swoją nazwę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jaki mechanizm ogrzewa Europę?

Reklama

Masy wody ogrzewane w rejonie Wysp Karaibskich przemieszczają się na północ, wzdłuż wybrzeży USA, zakręcają na środek Atlantyku, a następnie rozdzielają się na odnogi południowo-wschodnią i północno-wschodnią (jako Prąd Północnoatlantycki); opływają Wyspy Brytyjskie i dalej, pod nazwą Prądu Norweskiego, docierają do Grenlandii. Przepływając wzdłuż wybrzeży Europy, Golfsztrom oddaje ogromne ilości ciepła i dzięki temu temperatury w naszej części świata są o kilka stopni wyższe niż na podobnych szerokościach geograficznych np. w Ameryce czy w Azji. Najbardziej wymownym przykładem ocieplania klimatu przez ciepły prąd morski jest średnia temperatura norweskich wysp Lofotów w styczniu, która wynosi -1oC, a warto zaznaczyć, że wyspy te są położone poza północnym kręgiem podbiegunowym i występuje tam zjawisko nocy polarnej. Wysunięte najdalej na południe terytorium Polski – Bieszczady – leży dokładnie na szerokości geograficznej, na której została wyznaczona granica USA i Kanady, a Przylądek Rozewie – północny kraniec naszego kraju – leży na szerokości geograficznej wybrzeży kanadyjskiej Zatoki Hudsona, która przez 8 miesięcy w roku jest skuta lodem albo, co chyba lepiej przemawia do wyobraźni, jest to szerokość geograficzna północnej części Bajkału.

Prąd Zatokowy niesie ze sobą masy wody ciepłej oraz bardzo słonej, a ponieważ woda słona jest cięższa od słodkiej, w pobliżu rejonów polarnych, gdzie do morza spływają duże ilości wody z rzek i lodowców, wychłodzone już wody z rejonów podzwrotnikowych wpływają pod wody mniej zasolone, opadają na dno, natleniając głębiny. Ruch opadającej wody w pobliżu dna morskiego podnosi substancje odżywcze i transportuje je na południe, ale już jako zimny prąd morski.

Cieplej, czyli … zimniej

Reklama

Bardzo ciekawe zjawisko dotyczące Prądu Zatokowego obserwuje się w związku z podnoszeniem się temperatury wód powierzchniowych oceanów. Globalne ocieplenie, o którym tyle się obecnie mówi, to nic innego jak dostarczanie do powierzchni naszej planety coraz większych ilości ciepła, głównie przez ogromną emisję gazów cieplarnianych, czyli takich, które zatrzymują energię przy powierzchni Ziemi. Dowodem na ogrzewanie oceanów jest chociażby gwałtowne zwiększanie się liczby huraganów. Aby huragan powstał nad jakimś akwenem, temperatura wody musi przekroczyć 26,5oC. Dzieje się to, niestety, coraz częściej, a tragicznych skutków działania tych ekstremalnych zjawisk pogodowych doświadcza coraz więcej ludzi mieszkających na wybrzeżach. Mogłoby się wydawać, że coraz cieplejsza woda spowoduje zwiększenie zasięgu działania Golfsztromu. Arktyka ociepla się jednak szybciej niż strefy tropikalne. Powoduje to spływ ogromnych ilości wody z lodowców Grenlandii i okolic oraz topnienie lodu morskiego. Słodka woda miesza się z wodą morską, zmniejszając jej zasolenie w coraz większej odległości od rejonów polarnych. W związku z tym słona woda Prądu Północnoatlantyckiego nie dociera tak daleko na północ jak dawniej, zapada się pod słodszą wodę wcześniej, zanim odda całe ciepło atmosferze. Ponieważ woda nie jest wystarczająco zimna i gęsta (największą gęstość osiąga w temperaturze 4oC), nie dociera do dna i przestaje zabierać składniki odżywcze potrzebne organizmom w rejonach zwrotnikowych i równikowych. Prąd się osłabia i zmniejsza swoją prędkość. Lądy leżące blisko wybrzeży na pewno się z tego powodu wychłodzą.

Czynników powodujących ocieplanie Ziemi jest więcej. Ciepłe powietrze ogrzewane przez Golfsztrom kształtowało pogodę i rozkład ciśnień nad północnym Atlantykiem i znaczną częścią Europy, zwłaszcza zimą. Osłabienie prądu na pewno wpłynie na zmienność pogody i jej nieprzewidywalność.

Zagadnienia związane z prądami morskimi są dopiero poznawane, a wiele mechanizmów kształtujących ich istnienie dopiero zarysowuje się dzięki dokładnym badaniom. Jednym z nich jest odkrycie zmian intensywności przepływu Golfsztromu w cyklach 8-letnich oraz nakładających się na nie cyklach 60-letnich. Jeśli dodamy do tego efekty ocieplania się powierzchni oceanów w ostatnich latach, to uzyskamy obraz tak zaciemniony, że trudno dociec, co jest przyczyną a co skutkiem, co jest wynikiem działalności człowieka, a co naturalnych procesów zachodzących na naszej planecie.

Prądy morskie rządzą

W uproszczeniu można powiedzieć, że pogoda na Antylach i w Zatoce Meksykańskiej kształtuje tę, którą obserwujemy w Polsce. Prądy morskie w znacznie większym stopniu wpływają na pogodę w innych częściach świata. Wspominałem już o wyjątkowo wysokiej średniej temperaturze stycznia na Lofotach. W Afryce i Ameryce Południowej prądy morskie wpływają na powstawanie nadbrzeżnych pustyń – Atakamy w Chile i pustyni Namib w południowo-zachodniej Afryce, obie są uważane za najsuchsze miejsca na Ziemi.

Niektóre prądy niosą wodę ciepłą, oddając energię otoczeniu. Wtedy w jego pobliżu tworzą się chmury, kiedy chłodniejsze masy powietrza są ogrzewane i powstają fronty burzowe. Generalnie uwalniana jest energia do otoczenia. Inaczej jest w przypadku zimnych prądów morskich, niosących wodę chłodniejszą niż otoczenie. W ich pobliżu nie tworzą się fronty burzowe ani chmury, z których woda mogłaby opaść na wybrzeże. Jeśli dodatkowo dzięki dużemu nasłonecznieniu na powierzchni Ziemi następuje podwyższone parowanie, to wówczas może dojść do szybkiego pustynnienia nadbrzeżnych obszarów. Pustynie Atakama czy Namib powstały właśnie w ten sposób, a jedynym źródłem wilgoci, dzięki którym żyją tam zwierzęta i pojawiają się rośliny, są mgły nawiewane znad oceanu nawet na kilkadziesiąt kilometrów w głąb lądu.

Wydawałoby się, że w morzach i oceanach woda co najwyżej faluje, jednak nawet w Bałtyku występują prądy morskie, z których najważniejsze to: powierzchniowy, który słodką wodę rzeczną i opadową transportuje na zachód, oraz głębinowy prąd słonej wody, który wlewa się z Morza Północnego przez cieśniny duńskie, przynosząc składniki odżywcze, dzięki któremu woda w naszym morzu ma możliwość wymiany na nową.

2021-02-03 10:04

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Siemiatycze: Figura św. Michała Archanioła spadła z bramy kościoła podczas gwałtownej wichury

[ TEMATY ]

św. Michał Archanioł

pogoda

facebook.com/podlasie24/zrzut ekranu

– Jak my będziemy żyć bez Świętego Michała? – takie pytanie można było usłyszeć w środę, 1 lipca, wśród parafian po tym, jak podczas gwałtownej wichury runęła z bramy kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Siemiatyczach figura św. Michała Archanioła - informuje portal siemiatycze.podlasie24.pl.

Silna, choć krótka burza, która po południu przeszła nad Siemiatyczami, doprowadziła do oderwania figury od postumentu. Rzeźba runęła z dużej wysokości i roztrzaskała się o ziemię. Na szczycie bramy pozostał jedynie fragment przedstawiający smoka, z którym walczy Archanioł.
CZYTAJ DALEJ

Rocznica pierwszego wydania Koronki do Miłosierdzia Bożego

2026-10-07 12:51

[ TEMATY ]

Koronka do Bożego Miłosierdzia

Karol Porwich/Niedziela

Proste obrazki z modlitwą, dramat II wojny światowej, działalność misjonarzy i papieży sprawiły, że Koronka do Miłosierdzia Bożego dotarła niemal do wszystkich zakątków świata. „To jest zadziwiające, na jak wielką skalę rozeszła się ta modlitwa” – mówi Vatican News s. Gaudia Skass ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W tych dniach mija 89 lat od pierwszego wydania Koronki w Krakowie.

Podczas audiencji generalnej 7 października Leon XIV zawierzył Polaków wstawiennictwu św. Faustyny, której liturgiczne wspomnienie przypadało dwa dni wcześniej. Jest jeszcze inna ważna data w październiku, związana z kultem Miłosierdzia Bożego. Jesienią 1937 roku w oficynie Józefa Cebulskiego przy ul. Szewskiej 22 w Krakowie wydrukowano pierwsze obrazki Jezusa Miłosiernego z Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz małe modlitewniki. Ich wydanie przygotował bł. ks. Michał Sopoćko, kierownik duchowy s. Faustyny, który przekazał do druku Koronkę, nowennę oraz ułożoną przez siebie litanię do Miłosierdzia Bożego. 27 września siostra Faustyna odwiedziła drukarnię wraz z przełożoną matką Ireną Krzyżanowską, a w październiku publikacja znalazła się na półkach księgarskich.
CZYTAJ DALEJ

Podkarpackie: Prokuratura zwróciła się do Ukrainy o dokumentację i przesłuchanie matki Ihora M.

2026-10-08 13:24

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Adobe Stock

Prokuratura wystąpiła do Ukrainy o przesłuchanie matki Ihora M. i dokumentację dotyczącą jego zdrowia oraz ewentualnego leczenia psychiatrycznego. Materiały mają pomóc w ocenie poczytalności podejrzanego o zabójstwo i usiłowanie zabójstwa czterech osób w Jarosławiu oraz ustaleniu motywu ataku.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz poinformowała w czwartek na konferencji prasowej, że wniosek o międzynarodową pomoc prawną obejmuje przesłuchanie w charakterze świadka matki Ihora M. oraz zabezpieczenie dokumentów dotyczących jego stanu zdrowia, ewentualnego leczenia psychiatrycznego i możliwej motywacji. Śledczy zwrócili się również o informacje o jego karalności w Ukrainie. Według rzeczniczki Ihor M. nie był karany w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję