wiosce słychać różne rozmowy. Czasem o wojnie i terrorze, ale częściej o fascynacji nowym filmem i wyjątkowej kreacji stworzonej przez jednego z wziętych projektantów. Rozmowa o błahostkach zdaje się
„zapalać” najbardziej. Tak „rozgrzanym” głowom trudno usłyszeć największy krzyk globalnej wioski, od którego nie jest wolny żaden jej zakamarek.
To krzyk potężny, ale jednocześnie zawstydzający. Może dlatego lepiej o nim nie dyskutować albo jedynie tylko od czasu do czasu, dla świętego spokoju, napomknąć. Czemu ten krzyk zawstydza? Bo jest
wyrzutem sumienia, że nie zrobiło się wszystkiego, że ciągle można uczynić więcej. Że tak nie powinno być, że tak się dziać nie może.
Ten megakrzyk świata to krzyk o miłosierdzie. Dochodzi zewsząd, mimo że sztucznie nie jest wzmacniany. Gdzie by się człowiek nie odwrócił, dochodzi do niego błaganie. O miłosierdzie.
Czy stać nas na nie? Na wiele rzeczy nas nie stać. To prawda. Musimy zdawać sobie sprawę z wielu ograniczeń, które nas krępują. Jednak każdy z nas może dzielić się miłosierdziem pełnymi garściami.
Mamy go w sobie całą niewyczerpaną kopalnię. Skąd takie przekonanie? Bo jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Tego, który jest Miłosierdziem. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec Wasz jest miłosierny -
mówi Chrystus. Tydzień Miłosierdzia jest po to, aby nas przekonać, że nie musimy skąpić miłosierdzia. Starczy dla wszystkich, z którymi się spotykamy.
ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu
Francuzi wciąż jeszcze słabo znają Leona XIV. Ponad połowa z nich nie ma wyrobionego zdania na jego temat – wynika z badań przeprowadzonych przez instytut badania opinii publicznej Ifop. Rozpoczynająca się za tydzień wizyta powinna to jednak zmienić – uważa dyrektor instytutu Jérôme Fourquet. Przypuszcza, że podróż apostolska będzie miała wielki wpływ na francuskich katolików, porównywalny do ŚDM w Paryżu w 1997 r. Nie wyklucza, że po tej wizycie w Kościele pojawi się „pokolenie Leona”.
Fourquet podkreśla, że brak wyrobionego zdania na temat Papieża po pierwszym roku pontyfikatu jest czymś normalnym, bo Leon nie jest aż tak bardzo wyrazisty jak jego poprzednik. Do tej pory nie miał zbyt wielu okazji, by zaistnieć dla francuskiego odbiorcy. Na pierwszy plan wybiły jego wypowiedzi na temat Ukrainy, Strefy Gazy czy Donalda Trumpa.
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
– Niezależnie od tego, czy chodzi o obowiązki proboszcza,
czy o zadania diecezjalne, staram się to wszystko omadlać na
kolanach każdego dnia i działać w jedności z biskupem, bo
kocham Kościół całym sercem – mówi ks. Jan Niziołek,
proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w
Zawierciu, który niedawno został mianowany wikariuszem
generalnym archidiecezji częstochowskiej. W rozmowie z
portalem niedziela.pl opowiada m.in. o nowej posłudze czy
kwestii łączenia obowiązków proboszcza z zadaniami
diecezjalnymi.
Agata Kowalska: Czym jest posługa wikariusza generalnego?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.