Reklama

Jasna Góra

Jasna Góra: „ABC oddania Matce Bożej” - wkrótce kolejne spotkanie przed beatyfikacją prymasa Wyszyńskiego

Jasna Góra trwa w przygotowaniach do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego. Comiesięczne spotkania choć mają inną formę i odbywają się bez udziału pielgrzymów, są rozważaniami wokół zaplanowanych wcześniej tematów w cyklu „Prymas Jasnogórski - Maryjna droga do świętości”. Tym razem, 27 kwietnia, mowa będzie o „ABC oddania Matce Bożej. Wiara, nadzieja, miłość. Prymas Wyszyński - Patron naszego uwięzienia”. Gościem będzie Ewa Czaczkowska autorka książki: „Prymas Wyszyński. Wiara nadzieja miłość”. Transmisja w Radiu Jasna Góra i na jasnogórskim kanale YouTube.

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

Jasna Góra

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Początek procesji z Obrazem Nawiedzenia. Bazylika jasnogórska, 26 sierpnia 1957 r.

Początek procesji z Obrazem Nawiedzenia. Bazylika jasnogórska, 26 sierpnia 1957 r.

Nieustannie kontynuowane są nocne czuwania w kaplicy Matki Bożej z 27. na 28. dzień miesiąca o dobre przygotowanie do beatyfikacji i jej owoce a teraz także przez wstawiennictwo Prymasa Tysiąclecia o zaprzestanie epidemii.

- Życie Stefana Wyszyńskiego w sposób heroiczny, a więc przekraczający naturalne dyspozycje, otwartego na działanie łaski Bożej było realizacją cnót wiary, nadziei i miłości w konkretnych wydarzeniach. Uznanie i zatwierdzenie tego przez papieża Franciszka, otworzyło perspektywę ogłoszenia błogosławionym Prymasa Tysiąclecia. Nie tylko ze względu na niego samego, co przede wszystkim dla dobra wspólnoty Kościoła i Narodu, którym służył - przypomina o. Mariusz Tabulski, dyrektor Jasnogórskiego Instytutu Maryjnego.

Reklama

Zauważa, że kiedy odebrano mu osobistą wolność, pozbawiono możliwości spełniania powierzonych sobie zadań - przez wiarę nadzieję i miłość wyznawał: „wielkie rzeczy uczynił Wszechmogący Bóg przez Matkę Najświętszą”.

Współpracując z Bogiem, w swoistej szkole Maryi, wydoskonaliła się jego wiara, której istotą stało się bezwarunkowe zawierzenie Bożej Opatrzności. Rozpalona na nowo nadzieja dała impuls do myślenia o przyszłości a poddane świętej zależności spojrzenie na miłość, w jej perspektywie pozwoliło odkryć w niewoli narzędzie prawdziwej wolności.

Wszystko to zrealizowało się w konkretnych działaniach Prymasa: jego osobistym oddaniu Matce Bożej; zamyśle odnowienia ślubów królewskich; programie Wielkiej Nowenny przed Millenium Chrztu Polski, którego kulminacją miał być akt oddania Polski Matce Bożej w niewolę miłości.

Reklama

- Te wszystkie dzieła dojrzewały w sercu kard. Wyszyńskiego w ukryciu i samotności, właśnie podczas uwięzienia. W coraz głębiej przeżywanej przez niego wtedy bliskości Maryi, w której odnalazł najpewniejszą drogę bezpiecznego dojścia do wyznaczonego sobie celu - zaznacza o. Tabulski.

- To swoiste „Prymasowskie ABC oddania Matce Bożej, w wierze nadziei i miłości” może stanowić umocnienie dla nas w obecnej sytuacji, pozornie bez wyjścia, a samego Prymasa czynić najlepszym na te czasy Patronem - podkreśla paulin.

O tej właśnie drodze konkretnych wydarzeń z życia przyszłego błogosławionego Małgorzata Bartas-Witan i o. Mariusz Tabulski rozmawiać będą z Ewą Czaczkowską, autorką biografii przyszłego błogosławionego kardynała Stefana, a także ukazującej się właśnie teraz książki „Prymas Wyszyński. Wiara, nadzieja, miłość”. Transmisja w Radiu Jasna Góra i na jasnogórskim kanale YouTube 27 kwietnia od godz. 19.30.

Przed wizerunkiem Królowej Polski trwać będzie modlitwa o uwolnienie Polski i świata od epidemii przez wstawiennictwo Prymasa Wyszyńskiego.

Od 1982 r. z 27. na 28. dzień każdego miesiąca w kaplicy Cudownego Obrazu odbywają się czuwania modlitewne w intencji beatyfikacji a teraz dobrego przygotowania do uroczystości beatyfikacyjnych Stefana kard. Wyszyńskiego. Obecna sytuacja epidemii koronawirusa uniemożliwia spotkanie w tradycyjnej formie, dlatego paulini zapraszają do łączności duchowej m.in. przez jasnogórski kanał YouTube.

Czuwanie rozpocznie o godz. 21.00 Apel Jasnogórski a po nim nadal trwać będzie modlitwa z Prymasem Jasnogórskim i przez jego przyczynę. O północy odprawiona zostanie Msza św.

2020-04-23 13:12

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szedł wiernie śladami Jezusa

2020-09-28 23:50

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

beatyfikacja kard. Wyszyńskiego

Archikatedra św.Jana Chrzciciela

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Jego wrogowie potrzebowali bardzo dużo czasu, aby zorientować się, że z nim nie można wygrać, bo jest osobą, która na co dzień żyje Bogiem i przesłaniem Ewangelii – mówił o kard. Stefanie Wyszyńskim w homilii w archikatedrze warszawskiej ks. prał. Bogdan Bartołd.

W czasie wieczornej Mszy św., jak każdego 28. dnia miesiąca, modlono się o dobre owoce beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia. W koncelebrowanej Eucharystii uczestniczyły członkinie Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, Rycerze Jana Pawła II, przedstawiciele Archikonfraterni Literackiej oraz wiele osób, które co miesiąc wytrwale przychodzą prosić Boga o dar rychłej beatyfikacji kard. Wyszyńskiego.

W homilii proboszcz parafii archikatedralnej podkreślił, że Prymas Wyszyński zasłużył sobie jak mało kto na wszystkie zaszczytne tytuły, jakimi go jeszcze za życia obdarowywano, co potwierdzają wszyscy, którzy pamiętają jeszcze czasy reżimu komunistycznego. - Kim był Prymas Wyszyński dla wszystkich ludzi, żyjących w Polsce, pozbawionych godności, nadziei, perspektyw, tych, o których mówiono, że są pracującymi miast i wsi? Był przede wszystkim ojcem – zauważył ks. Bartołd. Odwołał się do dramatycznego okresu trzyletniego uwięzienie Prymasa i entuzjastycznego powitania po powrocie z więzienia do Warszawy, przez co kard. Wyszyński stał się ojcem narodu i najwyższym autorytetem. - To był punkt odniesienia, nasz przewodnik na drogach wiary. Komuniści już wtedy nie stosowali tak krwawych represji, ale wciąż używali całego wachlarza prześladowań i trzeba było przestawić się na długofalowy sprzeciw – przypomniał ks. Bartołd i przytoczył wielkie programy i akcje duszpasterskie Prymasa, jak Wielka Nowenna, Tysiąclecie Chrztu Polski czy peregrynacja Matki Bożej w Obrazie Nawiedzenia. Kard. Wyszyński w tamtym czasie, nie zważając na trudności walczył o budowę nowych kościołów, erygował nowe parafie, organizował katechizację dzieci i młodzieży, opiekował się rodzinami.

- Czyż nie byliśmy dumni, że mamy takiego pasterza? Mimo różnych przeciwności czuliśmy się bezpieczni – zaznaczył proboszcz archikatedry i przywołał swoje osobiste wspomnienia z momentu, gdy kard. Wyszyński przyjmował go do seminarium. - Wyprostowana sylwetka, twarz pięknie rozświetlona blaskiem, myśl bardzo logiczna, spokojna i wierność Prawdzie. To budziło respekt. Jak się pojawił Ksiądz Prymas Wyszyński, to od razu czuło się Boży pokój. On swoją obecnością dodawał sił do codziennych zmagań - wspominał.

- Jego wrogowie potrzebowali bardzo dużo czasu, aby się zorientować, że z nim nie można wygrać, bo jest to osoba, która na co dzień żyje Bogiem, przesłaniem Ewangelii. Ileż na Prymasa Wyszyńskiego nasyłano agentów, szpiegów. Naprzeciwko Pałacu Prymasowskiego na Miodowej zainstalowano komórkę Służby Bezpieczeństwa, która inwigilowała go 24 godziny na dobę i nic kompromitującego nie odkryli. Nic nie wskórali. W końcu wynieśli się stamtąd, uznali, że przegrali. Sami przyznali: przegraliśmy z człowiekiem Bożym – mówił ks. Bartołd.

Podkreślił, że Prymas Wyszyński, choć był pozornie człowiekiem słabym, wątłym, słabo uzbrojonym, jednak rozpoczął walkę z Goliatem, jakim był komunizm, wykazując się przy tym wielką odwagą. Wynikała ona z bezgranicznego zaufania Bogu. Nigdy nie cofnął się ani nie zdradził Chrystusa. - Ci, którzy go znają mówią, że źródłem jego siły była niezłomna wiara, wielkie zaufanie Bogu. Tajemnica zwycięstwa Prymasa Tysiąclecia tkwi w tym, że szedł wiernie śladami Mistrza – Jezusa. Był synem i niewolnikiem Matki Bożej. Gdy miał jakieś wątpliwości, gdy nieraz potrzebował jasnego światła, by podjąć dobrą decyzję, szedł do Maryi po radę, nie zważając na krytykę nawet sobie najbliższych bardzo mocno stawiał na każdego człowieka – zaznaczył ks. Bartołd i dodał, że ludzie prowadzeni przez kard. Wyszyńskiego nie zawiedli go. - W tych trudnych czasach pozostawali wierni, modlili się po domach, odmawiali różaniec. Mimo różnego rodzaju szykan uczestniczyli we Mszach św. w kościele. Wychowali dzieci wbrew koniunkturze i zakazom władz. A po nocach ludzie wychowani przez Prymasa Wyszyńskiego bez pozwolenia budowali świątynie, stawiali się na wszystkie uroczystości kościelne i tłumnie wypełniali kościoły – powiedział kaznodzieja.

Przypomniał, że gdy kard. Wojtyła został papieżem, to ci ludzie wyszli, policzyli się i przestali się bać. Założyli „Solidarność” i rozpoczęli swoją niesłychaną wędrówkę z niewoli do obiecanej ziemi wolności. – Kiedy umierał tuż po zamachu na Jana Pawła II Prymas Wyszyński, mieliśmy przekonanie, że umierał święty człowiek, który dzięki niezwykłej wierze i przymierzu z Matką Bożą i Jezusem stał się opoką i ocalił swój lud mieszkający na polskiej ziemi.

Po Komunii tradycyjnie fragment nauczania kard. Wyszyńskiego – tym razem poświęcony ochronie życia dzieci nienarodzonych – odczytała Barbara Dobrzyńska. Po Mszy św. celebransi i wierni przeszli do kaplicy, w której znajduje się grób Sługi Bożego. Tam modlitwę poprowadził ks. prał. Tadeusz Sowa, moderator wydziałów duszpasterskich Kurii Archidiecezji Warszawskiej i dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego. Na zakończenie odśpiewano Apel Jasnogórski.

CZYTAJ DALEJ

Trzebinia: we wtorek święcenia pierwszego polskiego biskupa w Australii

2020-09-28 08:45

[ TEMATY ]

biskup

święcenia

diecezja.pl

Dotychczasowy wiceprowincjał zgromadzenia salwatorianów ks. Karol Kulczycki SDS otrzyma we wtorek sakrę biskupią z rąk abp. Adolfo Yllana - nuncjusza apostolskiego w Australii. Uroczystość odbędzie się w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Trzebini.

Współkonsekratorami będą abp Marek Jędraszewski oraz bp Jacek Kiciński CMF, przewodniczący Komisji KEP ds. Życia Konsekrowanego.

Uroczysta Msza św. zostanie odprawiona o godz. 11.00. Poprzedzi ją koncert dziękczynny, który rozpocznie się o godz. 10.20.

Bp Karol Kulczycki został 1 sierpnia powołany przez papieża Franciszka na urząd ordynariusza diecezji Port Pirie w Australii. Jego biskupim zawołaniem są słowa „In Te Domine speravi” (W Tobie, Panie, zaufałem). - To wezwanie towarzyszyło mi od początków powołania, na drodze kapłańskiej, zakonnej, we wszystkich misjach i dziełach, których się podejmowałem. Co do tych słów nigdy nie miałem żadnej wątpliwości – podkreśla.

Według nowego ordynariusza diecezji Port Pirie, największym bogactwem Kościoła w Australii jest zaangażowanie ludzi, którzy przychodzą do kościoła. - Ci, którzy tutaj są w Kościele, zdają sobie sprawę z tego, dlaczego w nim są. Chcą być częścią Kościoła i brać udział w jego życiu – opowiada. Uważa ponadto, że siłą tamtejszej katolickiej wspólnoty jest jej różnorodność. - Mieszka tu wiele osób pochodzących z różnych części świata. Każda z tych grup ma swoją specyfikę. Kościół tutaj jest mieszanką kultur i narodowości, ale tworzy jedną wspólnotę – podkreśla.

Jak wspomina, w jednej z jego wcześniejszych parafii mieszkali przedstawiciele 51 narodowości. - Ludzie wyrażają swoją religijność w różny sposób i chodzi o to, by łączyć to w całość. To buduje i umacnia wspólnotę – dodaje.

W kraju, gdzie katolicy stanowią 24 proc. społeczeństwa, największym wyzwaniem jest, według biskupa z Polski, docieranie do ludzi, którzy odeszli od Kościoła i od wiary.

- Być salwatorianinem to znaczy głosić Zbawiciela. Katedra mojej diecezji jest pod wezwaniem św. Marka, a Ewangelia przez niego spisana zaczyna się od słów: „Ewangelia o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym”. Chodzi o to samo: o głoszenie Jezusa, który jest Synem Boga i Zbawicielem świata. To przesłanie jest u korzeni diecezji Port Pirie i katedry – mówi bp Kulczycki.

Karol Kulczycki urodził się 19 października 1966 r. w Górze na Dolnym Śląsku. W 1987 r. wstąpił do Towarzystwa Boskiego Zbawiciela. W Bagnie koło Wrocławia odbył najpierw nowicjat, a później rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne.

Święcenia kapłańskie przyjął 28 maja 1994 r. z rąk kard. Franciszka Macharskiego w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Trzebini. W latach 1994-1997 był związany z Salwatoriańskim Ośrodkiem Powołań - najpierw jako referent, a później jako dyrektor.

W 1997 r. rozpoczął pracę duszpasterską w Australii. Był wikariuszem w parafii Esperance (Zachodnia Australia) i w Willetton (Perth). W 2001 r. został proboszczem parafii Merredin (Zachodnia Australia) i kapelanem Chisholm College w Bedford (Perth). W latach 2005-2009 był proboszczem parafii Greenmount (Perth).

W latach 2010-2018 był superiorem Regionu Australijskiego Salwatorianów, a także kapelanem Prendiville College w Ocean Reef (Perth) i wikariuszem parafii Ocean Reef. W latach 2011-2017 pracował również w zarządzie komisji archidiecezjalnej „Catholic Outreach” w Perth, a w latach 2013-2018 był członkiem salwatoriańskiej międzynarodowej komisji ds. powołań.

Od 2018 r. jest członkiem salwatoriańskiej międzynarodowej komisji ds. komunikacji.

W 2018 r. ks. Karol Kulczycki został wybrany wikariuszem prowincjalnym Polskiej Prowincji Salwatorianów i po ponad 20 latach posługi w Australii wrócił wówczas do Polski.

CZYTAJ DALEJ

Kalisz: jałmużna z rekolekcji kapłańskich wspomoże dwa dzieła

2020-09-29 08:29

[ TEMATY ]

abp Grzegorz Ryś

jałmużna

twitter.com/ArchLodz

Zgodnie z decyzją administratora apostolskiego diecezji kaliskiej abp. Grzegorza Rysia jałmużna zebrana podczas rekolekcji kapłańskich została przeznaczona na wsparcie klasztoru sióstr klarysek w Ostrowie Wielkopolskim i działalność Domu Ochrony Życia Poczętego w Odolanowie.

W dniach 21-23 września br. księża diecezji kaliskiej gromadzili się w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu na rekolekcjach, które prowadził administrator apostolski abp Grzegorz Ryś. Rekolekcje zakończyły się Mszą św., podczas której kapłani złożyli jałmużnę rekolekcyjną.

Administrator apostolski diecezji kaliskiej abp Grzegorz Ryś podjął decyzję, aby zebrana jałmużna została przeznaczona na dwa dzieła.

Dzięki ofiarom złożonym przez kapłanów pieniądze przekazano na wsparcie koniecznych prac remontowych klasztoru klauzurowego Sióstr Klarysek Kapucynek w Ostrowie Wielkopolskim oraz działalność Domu Ochrony Życia Poczętego w Odolanowie prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego.

Siostry Klaryski Kapucynki pojawiły się w Ostrowie Wielkopolskim niespełna 60 lat temu. Od tego czasu służą przede wszystkim modlitwą, ale również pracują na swoje utrzymanie m.in. szyjąc i haftując szaty oraz paramenty liturgiczne, wykonując sztandary, pisząc ikony, wykonując różańce.

Dom Ochrony Życia Poczętego w Odolanowie istnieje od 2000 r. Jest wyjątkowym i unikalnym miejscem w skali kraju, gdzie nastoletnie matki i kobiety po przejściach uczą się na nowo żyć. Ośrodek prowadzą siostry ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego. Według regulaminu na terenie domu panie mogą przebywać do pół roku, ale zdarzają się sytuacje, że matki pozostają dłużej. Do ośrodka przybywają kobiety z całej Polski. Podopieczne mają swoje obowiązki: zajmują się sprzątaniem, gotowaniem, odprowadzaniem dzieci do przedszkola i szkoły.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję