Reklama

W wolnej chwili

Zdrowie a wiara

Pan Bóg najlepiej wie czego potrzebujemy i nawet zsyłając nam trudności czy chorobę realizuje większy plan, choć czasem ciężko pogodzić się z tym czy zrozumieć głębszy sens.

[ TEMATY ]

zdrowie

Hildegarda

św. Hildegarda

pixabay.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie ma jednak wątpliwości, że choroba może się pojawić wskutek niewłaściwego, niezdrowego trybu życia, o czym coraz częścią mówią specjaliści medycyny czy dietetyki. Pewnie też niewielu z nas traktuje dbanie o zdrowie jako realizację ziemskiej misji, z której przecież przyjdzie nam rozliczyć się stając na sądzie ostatecznym. Czy zdrowie należy traktować w kategorii katolickiej powinności?

Wolna wola

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pomijając wrodzone schorzenia, znamienita większość chorób to wybór.

Świadomie i dobrowolnie wybieramy jedzenie, które tylko karmi, a nie żywi. Wydaje nam się, że przecież alkohol czy papierosy to norma i o ile nie nadużywamy, to wszystko jest w porządku. Wydaje nam się, że regeneracja poprzez odpowiednią ilość snu jest dla słabeuszy, a ci, którzy cieszą się życiem i chcą z niego korzystać, na sen nie tracą czasu. Do czasu... Bo organizm przecież się upomni.


Podziel się cytatem

Po to Bóg dał nam wolną wolę, abyśmy mogli wybierać to, co dla nas naprawdę dobre, co poprawia nasze zdrowie, komfort, po prostu uławia codzienne funkcjonowanie. Tymczasem wybieramy inaczej, na własne życzenie skazując się na złe samopoczucie, dolegliwości jak bóle żołądka czy głowy, ale też szereg poważnych chorób. Dzisiaj już wiemy, że nawet za choroby nowotworowe może odpowiadać zła dieta. Za schorzenia sercowo-naczyniowe czy cukrzycę typu II zła dieta odpowiada w przeważającej części. I kiedy choroba pojawia się w życiu naszym lub bliskich wydaje się, że to normalne, że taka kolej rzecz. Bo wiek, stres, takie czasy. Otóż nie, to prostu takie wybory.

Wiara a zdrowie

Reklama

Czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad wpływem zdrowia czy samopoczucia na naszą wiarę albo spełnianie katolickiej posługi? Istnieje podejrzenie, że większość z nas nie łączy tych sfer, bo zdrowie wydaje się czymś tak bardzo przyziemnym, że z wiarą katolicką pozornie nie ma nic wspólnego.A przecież wszyscy znamy powiedzienie, że „w zdrowym ciele zdrowy duch“. Zdrowe ciało to więcej energii, siły do działania. To też lepszy humor, to większa zdolność do dziękowania Bogu, a nie tylko wysyłanie w Jego kierunku próśb.

Zdrowy duch to ufny duch, silny w wierze, niezłomny

Analogicznie - czy kiedy jesteśmy chorzy mamy siłę na głęboką modlitwę czy bardziej jesteśmy skłonni narzekać na ciężki los? Uczymy się wtedy pokory i akceptacji dla tego, co przynosi los, ale tylko nieliczni potrafią rzeczywiście z pełnym zrozumieniem przyjmować Bożą wolę. Większość narzeka, nie widzi żadnego sensu w przyjmowaniu coraz to nowych ciosów od życia, czasem zaczyna wątpić w istnienie Boga. Jednak człowiek, który rzeczywiście pragnie spełniać właściwie swoją misję na ziemi powinien robić wszystko, co w jego mocy, aby dbać o dobrą formę, aby o swoje zdrowie dbać z należytym szacunkim, bo przecież ciało to dar od Boga.

Reklama

Na ratunek Święta Hildegarda

Niemiecka mniszka, ogłoszona przez Papieża Benedykta XVI Doktorem Kościoła jest wyjątkową postacią na kartach historii Kościoła Katolickiego, która zdawała się rozumieć doskonale, że dbanie o zdrowie to nasza ziemska powinność. Święta Hildegarda zasłynęła jako mistrzyni w wielu dziedzinach, jednak te najbardziej znane to bez wątpienia medycyna oraz znajomość przyrody, roślin i możliwości ich wykorzystania w trosce o zdrowie. Święta twierdziła, że sfery cielesne i duchowe przenikają się, a od stanu i komfortu jednej zależy druga. Ta teoria zdaje się też rozwiewać wątpliwość na temat zdrowia w kontekście wiary. Warto wiedzieć, że Święta Hildegarda od najmłodszych lat miewała wizje, czerpiąc z nich wiedzę na temat tego jak żyć na ziemi. Czy można wyobrazić sobie lepsze potwierdzenie dla słuszności tych tez niż fakt obcowania Świętej z Najwyższym?

Reklama

Święta Hildegarda wskazywała na rolę pożywienia przy zapobieganiu chorób, a jeśli już miała z nimi do czynienia, starała się znaleźć przede wszystkim przyczynę schorzenia, zamiast leczenia skutków.


Podziel się cytatem

Mniszka traktowała ciało jak dom dla duszy i zalecała takie dbanie o to ciało, aby duszy dobrze się w nim mieszkało. Chore ciało to chora dusza i odwrotnie.

Sposobów na dbanie o zdrowie cielesne i duchowe jest mnóstwo, a wszystkie można znaleźć we wskazówkach Świętej Hildegardy z Bingen, która konkretnie mówi co i jak jeść, jak żyć, jak odnaleźć Boga.

Warto zacząć od poznania filarów zdrowia Świętej Hildegardy z Bingen:

1. Właściwie jeść i pić.

2. Czerpać energię życiową z czterech żywiołów świata.

3. Przestrzegać rozsądnej równowagi między ruchem i spokojem, czyli pracą i odpoczynkiem.

4. Odnaleźć naturalny rytm snu i czuwania jako równoważących się sił.

5. Praktykować sztukę wydalania soków powodujących choroby.

6. Podtrzymywać uzdrawiające siły duchowe poprzez pełnienie cnót chrześcijańskich.

Więcej informacji na temat życia oraz zaleceń Św. Hildegardy z Bingen można znaleźć na stronie Polskiego Towarzystwa Świętej Hildegardy: Zobacz

2021-02-19 09:30

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Jego świetle. Święta Hildegarda z Bingen

To dziecko przysporzy nam wielu zmartwień” – powiedziała matka Hildegardy tuż po porodzie, a jej słowa okazały się prorocze. Dziewczynka od pierwszych dni była bardzo słaba i chorowita. Zatroskani rodzice chronili ją przed światem i każdego dnia otaczali czułą opieką. Świat jednak cały czas chciał z rozmawiać z Hildegardą. Dziewczyna widziała rzeczy, których nikt nie widział. Rozumiała zjawiska, których inni nie rozumieli. Im częściej o tym wspominała, tym bardziej była samotna. Ludzie mówili, że jest szalona. Albo opętana. Pewnego dnia, w trosce o dalsze losy ukochanego dziecka, rodzice postanowili poświęcić Hildegardę Bogu i wysłali ją do klasztoru. Jak się później okazało, ta pozornie niesprawiedliwa decyzja, ocaliła jej życie.
CZYTAJ DALEJ

Pierwsza ofiara wojny Izraela z Iranem jest katoliczką

2026-03-03 07:09

[ TEMATY ]

śmierć

Portal X

Mary Ann Velasquez de Vera

Mary Ann Velasquez de Vera

Mary Ann Velasquez de Vera, 32‑letnia pochodząca z Filipin katolicka opiekunka osób starszych, została pierwszą zgłoszoną ofiarą irańskiego ataku rakietowego na Tel Awiw. Zginęła podczas próby ewakuacji swojej podopiecznej, kobiety, którą się opiekowała - według lokalnych źródeł izraelskich podopieczna została wydobyta żywa spod gruzów, choć odniosła obrażenia. Mary Ann mieszkała w Tel Awiwie od 2019 roku i była aktywna w lokalnej katolickiej wspólnocie w Tel Awiwie. Jej mąż również pracuje w Izraelu.

W sobotę 1 marca podczas alarmu rakietowego Mary Ann próbowała ewakuować swoją podopieczną do schronu. Ze względu na stan zdrowia pacjentki nie udało im się dotrzeć na czas do bezpiecznego miejsca. W momencie wybuchu rakiety Mary Ann została trafiona odłamkami i odniosła obrażenia śmiertelne, zmarła w drodze do szpitala. Pierwsze informacje mówiły również o śmierci podopiecznej, ale została ona wydobyta spod gruzów żywa, choć odniosła obrażenia.
CZYTAJ DALEJ

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję